Dowcipy o/na fotografii

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • darpla
    Bywalec
    • 2004
    • 184

    #1

    Dowcipy o/na fotografii

    MAma nadzieję, że nie dostanę nagany za tę anedotę o pewnym fotografie....




    Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
    Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

    - Dzień dobry, madame, ja jestem...
    - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
    - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
    - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
    - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...

    "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."

    - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...

    Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

    - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

    Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

    - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
    Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...

    - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.

    - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...

    - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

    - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...

    No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

    - STATYW ?

    - No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!!
    Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!



    A możę znacie jakieś inne dowcipy o fotografii. Piszcie!
    http://darcreation.w.interia.pl

    EOS 300D, EFS 18-55mm, EF 75-300 mm
  • Tomasz Golinski
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 8623

    #2
    Ten dowcip powinien być po angielsku, wtedy ta armata z ostatniego wersu staje się Canonem.
    30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
    Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



    Komentarz

    • gr86
      Początki nałogu
      • 2005
      • 328

      #3
      świetny dowcip, opowiem swojej kobiecie ale sie uśmieje

      Komentarz

      • szymon400
        Coś już napisał
        • 2005
        • 60

        #4
        lol lol lol mocarne

        ja tez znam jeden:

        Na porodówce facet lata z cyfrakiem wokół łożka na którym lezy jego żona i nowo narodzone dziecko. pilęgnierka sie pyta:
        -pierwsze dziecko?
        - nie - odpowiada facet - pierwzy aparat cyfrowy

        Komentarz

        • MarekC
          Uzależniony
          • 2005
          • 647

          #5
          powiem to kumplowi... jego żona ma rodzić na dniach, poród rodzinny, specjalnie z tego powodu kupił sobie G6 - poważnie
          Pozdrawiam
          Marek

          Komentarz

          • szymon400
            Coś już napisał
            • 2005
            • 60

            #6
            oooo fajnie, jak m bedzie zona rodzila to kupie sobie jakieś lustro klas d2x

            Komentarz

            • KuchateK
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 4895

              #7
              A potem jakies 18 lat nic
              ...

              Komentarz

              • szymon400
                Coś już napisał
                • 2005
                • 60

                #8
                kuchatek
                mysle że jakiś obiektyw kitowy chociać sobie kupie

                Komentarz

                • kocis
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 472

                  #9
                  albo obudowę podwodną
                  300D; 17-40/4L; 24-105/4L; 70-200/4L; 430EX

                  Komentarz

                  • KuchateK
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 4895

                    #10
                    Ale chyba tylko taka z watku o plywajacych elkach
                    ...

                    Komentarz

                    • thorin
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 1990

                      #11
                      prosze sie nie smiac na allegro sprzedaja takie polprofesjonalne worki na smieci jako "podwodne obudowy" ja bym w tym jednak nawet ksiazki jonathana carrolla nie zamoczyl

                      Komentarz

                      • Vitez
                        zło konieczne
                        • 2004
                        • 19804

                        #12
                        Fotograf rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:

                        - Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
                        - Och Ty szczęściarzu!

                        - Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zrobiłem kilka fotek, zacząłem ją dotykać...
                        - I co? I co?

                        - No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
                        - Nie może być!

                        - Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok nowego aparatu...
                        - Nie pie....l ! Kupiłeś se nowe body? A obiektyw jaki?

                        Komentarz

                        • Polaco
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1135

                          #13
                          LOL !!

                          Vitez, a moze otworzyc jakas kategorie pt. humor ?
                          Canon 20D + kit, Tamron 28-75 F/2.8, Canon 70-200 F/4, w planach cala reszta
                          Troche moich knotow

                          Komentarz

                          • maro25
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 318

                            #14
                            popieram

                            Komentarz

                            • GaGacek
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 235

                              #15
                              Informatyk interanuta podrywa dziewczyne - moze nie osamy foto ale dalego nie odbiega

                              - Dasz sie zaprosic na herbatę
                              - Nie dziekuje!
                              - A moze na mala czarna kawkę?
                              - Nieeee!
                              - A moze na kieliszek wina?
                              - Nie spadal leszczu!
                              - hmm.... standardowe sterowniki zawiodły?!
                              Are you brave enough?

                              Komentarz

                              Pracuję...