Za dużo FPS?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Bahrd
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 3053

    #1

    Za dużo FPS?

    Mam prośbę o wyjaśnienie: piszą, że "Hobbit" Petera Jacksona nie ogląda się przyjemnie i... wskazują jako przyczynę m.in. fakt, że "leci" w 48 fps.
    The future is here but it seems nobody checked to see if it looked any good. Shot with a 3D Red EPIC rig at 48fps, Peter Jackson’s return to the world of JRR Tolkien has been ‘stripped of the magic of cinema’ according to many who saw the advance press screenings by Warner Brothers. This from

    Moje (nasze?) doświadczenia z pracy z monitorami CRT (w mniejszym stopniu z LCD) wskazują raczej, że im szybsze odświeżanie, tym lepiej. A w kinie już tak nie jest?
    EOS - conditio sine Kwanon...
  • Kolekcjoner
    Obertroll
    • 2006
    • 18793

    #2
    A może przyczyną jest RED, a nie Fps-y. Słyszałem już nie jeden raz, że niektórzy nie trawią obrazka z tego wynalazku. Ja nie jestem aż takim specem ale kilka razy mi się zdarzyło, że oglądałem wyjątkowo denerwujący plastikowością obrazka film i później po poszukiwaniach okazywało się, że był kręcony Red-em.
    "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
    Kapitan Wagner

    Komentarz

    • Bahrd
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 3053

      #3
      Możliwe. Tak nawet piszą:
      As for Red – they have a helluva lot staked on this movie. If it ends up looking as bad as these early viewings suggest then people will squarely pin the blame on the camera company rather than just the filmmaker.
      EOS - conditio sine Kwanon...

      Komentarz

      • box4
        Dopiero zaczyna
        • 2012
        • 19

        #4
        Filmy kinowe kręci się zazyczaj w 24FPS i jest to mityczna wartośc, która składa się na tzw. "film look". Najczęsciej liczba klatek na sekunde jaką oglądamy w TV to 25.
        48FPS spowoduje jedynie, że obraz nie będzie taki płynny jak przy 24FPS - ruch na pojedyńczej klatce będzie bardziej "zamrożony" i może to spowodowac, że efekt końcowy filmu nie będzie taki do jakiego bylismy całe życie przyzwyczjeni.
        Nie sądzę żeby ta konkretna kamera była tu szczególnym problemem.

        A propos monitorów: w filmie wyższe frame rate nie koniecznie równa się lepszemu obrazowi tak jak przy odświeżaniu monitorów
        pozdrawiam
        Ostatnio edytowany przez box4; 43644.

        Komentarz

        • Kolekcjoner
          Obertroll
          • 2006
          • 18793

          #5
          Tu może mieć też znaczenie technologia 3D, która wciąż jest nowością i wiele jeszcze jest do zrobienia. Myślę że powodów tego stanu rzeczy może być bez liku. Ciekawi mnie też sprawa dystrybucji. Nie sądzę żeby było dużo kin które są w stanie odtworzyć taki materiał w natywnej rozdziałce. Czy będą transferować na taśmę - jeśli problem by zniknął no to mamy podejrzanego .
          "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
          Kapitan Wagner

          Komentarz

          • Tornvald
            Bywalec
            • 2012
            • 209

            #6
            Powiem szczerze,ze ja osobiscie jakos nie przepadam za nowymi telewizorami z super-szybkim odswiezaniem czy co oni tam robia 400Hz, 600Hz...ten obraz wyglada dla mnie dziwnie i sztucznie. Ruch jest nienaturalny, byc moze chodzi o to co mowi box4. Inna sprawa jest 3D. Raz bylem w IMAXie na Avatarze i juz wiecej 3D nie chce...dla mnie lipa totalna, efekt 3D mierny a okulary co chwila zdejmowalem, bolaly mnie oczy, lzawily. A fajny efekt 3D w filmie widzialem raz:P Telewizor 3D raz tylko ogladalem w MM czy czyms takim przez moment i efekt ten sam.

            Komentarz

            • Czacha
              fotograf
              • 2004
              • 4868

              #7
              Przy Avatarze skarzyli sie na technologie, ze ogranicza ich 24fps. Prawdopodobnie teraz przeskoczyli te ograniczenia, ale nie sadze aby kina byly w stanie puscic to w takim framerate ... i cale szczescie
              https://www.piotrczechowski.pl

              Komentarz

              • Kolekcjoner
                Obertroll
                • 2006
                • 18793

                #8
                Zamieszczone przez Tornvald
                Inna sprawa jest 3D. Raz bylem w IMAXie na Avatarze i juz wiecej 3D nie chce...dla mnie lipa totalna, efekt 3D mierny a okulary co chwila zdejmowalem, bolaly mnie oczy, lzawily. A fajny efekt 3D w filmie widzialem raz:P Telewizor 3D raz tylko ogladalem w MM czy czyms takim przez moment i efekt ten sam.
                No niektórzy tak mają - np. moja ciotka musiała wyjść z kina. Błędnik po prostu wariował. Ja nie mam akurat takich problemów ale też zauważam pewne niedomogi technologii.
                Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
                "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                Kapitan Wagner

                Komentarz

                • dinderi
                  Pełne uzależnienie
                  • 2009
                  • 3028

                  #9
                  Zamieszczone przez Kolekcjoner
                  No niektórzy tak mają - np. moja ciotka musiała wyjść z kina. Błędnik po prostu wariował. Ja nie mam akurat takich problemów ale też zauważam pewne niedomogi technologii.
                  Naukowcy twierdzą, że seans w 3D powoduje takie upośledzenie widzenia, jakie wystepuje przy ok 1 promilu alkoholu we krwi. Wiec w zasadzie, po wizycie w kinie 3D nie powinniśmy przez conajmniej godzine jeździć samochodem.
                  Echhh, gdyby tak szybko można było po 1 promilu... Marzenia...
                  Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                  09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                  ---Moje zdjecia na FB---

                  Komentarz

                  • Slider
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 1052

                    #10
                    Zamieszczone przez Tornvald
                    Inna sprawa jest 3D. Raz bylem w IMAXie na Avatarze i juz wiecej 3D nie chce...dla mnie lipa totalna, efekt 3D mierny a okulary co chwila zdejmowalem, bolaly mnie oczy, lzawily. A fajny efekt 3D w filmie widzialem raz:P Telewizor 3D raz tylko ogladalem w MM czy czyms takim przez moment i efekt ten sam.
                    Mam podobne odczucia. Też oglądałem w MM jakąs kreskówkę w 3D i oglądało się to to całkiem nieźle, ale wyglądało to tak, jakby była kręcona domyślnie pod efekt 3D. Natomiast byłem potem w kinie na Piratach z Karaibów i odczucia miałem zgoła odmienne. Film w okularach i bez oglądało się bardzo podobnie i wolałbym oglądać go bez nich, gdyby nie fakt, że w 3D były jedynie.. Napisy! Więc byłem zmuszony odczuwać ten dyskomfort, plus chudszy portfel za droższe bilety, które nie były absolutnie warte nadwyżki ceny.

                    Cieszę się, że temat odświeżania (czy czego tam) obrazu został poruszony, bo już jakis czas temu się zastanawiałem nad tym denerwującym efektem i nie wiedziałem skąd się bierze. Być może to wina FPS, być może odświeżania obrazu w telewizorach, albo nawet rozdzielczości, bo jak narazie zauważyłem to tylko w telewozorach Full HD. Ogladając ten sam film, na HD Ready tego efektu nie ma. Co ciekawe Jeśli w telewizorze Full HD zmienimy format obrazu z 16:9 na 4:3 ten efekt też znika. Przynajmniej u mnie..

                    Komentarz

                    • Opa_Apo
                      Bywalec
                      • 2008
                      • 226

                      #11
                      Zamieszczone przez Bahrd
                      Mam prośbę o wyjaśnienie: piszą, że "Hobbit" Petera Jacksona nie ogląda się przyjemnie i... wskazują jako przyczynę m.in. fakt, że "leci" w 48 fps.
                      The future is here but it seems nobody checked to see if it looked any good. Shot with a 3D Red EPIC rig at 48fps, Peter Jackson’s return to the world of JRR Tolkien has been ‘stripped of the magic of cinema’ according to many who saw the advance press screenings by Warner Brothers. This from

                      Moje (nasze?) doświadczenia z pracy z monitorami CRT (w mniejszym stopniu z LCD) wskazują raczej, że im szybsze odświeżanie, tym lepiej. A w kinie już tak nie jest?
                      Tak jak już ktoś pisał, przy standardowym filmie 24fps i odtwarzaniu tego na 600Hz TV, klatki zostają powtarzane nawet do 12 razy. Stosuje się efekty takie jak miganie czy ściemnianie obrazu aby oszukać oko, że jednak coś się zmienia. To takie samo oszustwo jakie można zobaczyć na monitorach gdzie kontrast wynosi 1 000 000 000 000 000 000 : 1, a chodzi tak na prawdę o kontrast dynamiczny i też oszukany. Dlatego ja preferuję TV z max 200Hz. A co do Hobbita, to teoretycznie powinno się go lepiej oglądać, bo wyjdzie pewnie tylko jakieś 6 klatek do powtórzenia na 600Hz TV. Swoją drogą, nie można w tych wszystkich super hiper TV odświeżania zmienić? Nigdy nie sprawdzałem.

                      Komentarz

                      • Kolekcjoner
                        Obertroll
                        • 2006
                        • 18793

                        #12
                        Zamieszczone przez Bahrd
                        Możliwe. Tak nawet piszą:
                        As for Red – they have a helluva lot staked on this movie. If it ends up looking as bad as these early viewings suggest then people will squarely pin the blame on the camera company rather than just the filmmaker.
                        Zresztą tu ciekawy jest jeszcze inny aspekt. RED (jak piszą) postawił dużo na ten film i to jest znamienne. Odnoszę wrażenie. że od jakiegoś czasu zaczynają trząść portkami, a konkurenci wykorzystają każdą okazję żeby udowodnić, że ich sprzęt się bardziej nadaje - szczególnie w branży gdzie dużo więcej zależy od tego co Ktoś powiedział niż od reklam, klasycznego marketingu itd.
                        Specjalnie piszę "Ktoś" w ten sposób, bo tu opinia tzw. "guru" ma olbrzymią siłę rażenia.
                        Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
                        "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                        Kapitan Wagner

                        Komentarz

                        • Bahrd
                          Pełne uzależnienie
                          • 2007
                          • 3053

                          #13
                          Zamieszczone przez Kolekcjoner
                          Zresztą tu ciekawy jest jeszcze inny aspekt. RED (jak piszą) postawił dużo na ten film i to jest znamienne.
                          Może być też tak, że film zwyczajnie nuży (bo - po prawdzie - ileż można chodzić tam i z powrotem?), więc ludziska w kinie - nie porwani akcją (i znający przecież z książki (ew. z LotRa) zakończenie) - skupiają się na technice?
                          EOS - conditio sine Kwanon...

                          Komentarz

                          • Kolekcjoner
                            Obertroll
                            • 2006
                            • 18793

                            #14
                            Cóż niezłą zaoczną recenzję im wystawiłeś .
                            "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                            Kapitan Wagner

                            Komentarz

                            • Tornvald
                              Bywalec
                              • 2012
                              • 209

                              #15
                              Jakos to odswiezanie mozna wylaczyc przynajmniej w niektórych.Dla mnie to i tak straszny bezsens ale marketing się chwali czyms tam a mnie to męczy.

                              Czy to kwesta znużenia filmem, chyba nie. Poprostu czasem takie efekty strasznie drażnią i przeszkadzają w oglądaniu i same sie narzucają a przypadku krótkiego filmy nie na nawet czasu się przyzwyczaić. Ktoś kiedyś wymyślił 24fps nie bez powodu i nie ma co kombinować. Człowiek to nie papuga, żeby potrzebował 80fps;p

                              Wysłano z GT-I9000 z użyciem Tapatalk

                              Komentarz

                              Pracuję...