Strona fotograficzna znika...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • nilhi
    Coś już napisał
    • 2010
    • 99

    #1

    Strona fotograficzna znika...

    To nie jest temat dotyczący Canona, ale może w tym miejscu będzie "dopuszczalny".

    Zastanawiam się, czy ktoś z Was może mi pomóc.

    Moja strona fotograficzna od wielu miesięcy (około roku) stabilnie znajdowała się wysoko w odpowiedzi na kilka fraz kluczowych. Sama zajmuję się jej pozycjonowaniem - ma dobre parametry, bardzo, bardzo mało linków (w tym żadnego do katalogu), sporo tekstu. Utrzymywała się więc niejako "samodzielnie". Od miesięcy (około 4) nie dodałam jej do żadnego katalogu a i wcześniej pilnowałam, aby były to dobre katalogi.

    I naraz, od 3 dni obserwuję, że znika ze swej pozycji w odpowiedzi na słowa kluczowe. Do tej pory zaczynała 2 stronę, teraz nie ma jej nawet na stronie 50 - dalej nie szukałam. Nawet jej profil firmowy na Facebooku jest w tym czasie wyszukiwany, a ona - nie.

    Jednocześnie widzę, ze nie jest to kwestia zniknięcia jej z indeksu Google - w odpowiedzi na nazwę firmy nadal jest wyszukiwana, tak samo pod zapytaniem info:nazwastrony.

    Co mnie dziwi, to to,że dziś przypadkiem otrzymałam ofertę od firmy pozycjonerskiej piszącej, że "jeśli strony nie ma w Google, to jakby nie było firmy". Nie wiem, może to zbieg okoliczności, ale czy jest hipotetyczna możliwość, aby ktoś celowo usuwał stronę? powiedzmy - po to, abym w panice której się spodziewa wykupiła jego usługi? Nie wiem, może to dziwne, ale tak mi się skojarzyło. Co prawda co jakiś czas takie oferty się dostaje, ale od dawna akurat żadna do mnie nie przyszła, a teraz..

    Czy kogoś spotkało coś takiego? Jaka może być tego przyczyna?
    Strona nie była modyfikowana, nie dodawałam żadnych linków.
    nie robiono na niej żadnych praktyk, których Google nie lubi - w jej treści nie ma nic, czego być nie powinno, to wiem na pewno. W grę wchodzi raczej "działanie z zewnątrz".
    Czy ktoś może robić coś celowo?
    Jak mogę sprawdzić, czy nałożono na mnie jakieś filtry lub ban?

    Co ciekawe, wczoraj wieczorem strona wróciła znowu na swoje miejsce, a dziś - znowu jej nie ma. WTF?

    Mile widziane pomysły i dywagacje.

    Dodam jeszcze, że:
    1. znikanie jest nierównomierne w róznych frazach kluczowych. Jednej nie dotyczy.
    2. w tej dokładnej chwili zniknęła zupełnie (pierwsze 50 stron) w odpowiedzi na daną frazę w Chrome, a w Operze nadal jest. Wczoraj rano zniknęła z Chrome, Mozilli i Opery.

    I kolejna notka - teraz, w przeciągu tej minuty, z Opery także zniknęła.
    I z owej do tej pory nietkniętej frazy również.
    Cuda, panie.

    Kolejne odkrycie; znika mi w odpowiedzi na te frazy, które mają "ślub" w nazwie. W identycznych frazach ale bez różnej odmiany słowa "ślub" nadal stoję wysoko.
    Ostatnio edytowany przez nilhi; 35505.
  • lMl
    Bywalec
    • 2011
    • 225

    #2
    Wyszukujesz na różnych komputerach?

    Jakie słowa kluczowe i jaka strona?
    canon, olympus

    Komentarz

    • nilhi
      Coś już napisał
      • 2010
      • 99

      #3
      Napisałam na Priva.
      Komputer jeden, ale zaraz m sprawdzi mi z pracy, czy u niego jest to samo.

      Komentarz

      • Adlatus
        Początki nałogu
        • 2010
        • 255

        #4
        To nie cuda tylko zmiany w algorytmach wyszukujących googla a co za tym idzie rozesłanie nowych danych do wszystkich serwerów googla. Zazwyczaj trwa to kilka dni a potem wyniki stabilizują się. Nie panikuj, poczekaj. Za kilka dni sprawdź pozycję, jeżeli wyniki będą słabe to zaczniesz działać.

        Komentarz

        • nilhi
          Coś już napisał
          • 2010
          • 99

          #5
          Adlatus, po jakim czasie Twoim zdaniem powinnam zacząć się martwić..?
          Inna sprawa, ze moi "sąsiedzi" (po jakimś czasie pamiętasz już tych, który byli nad i pod tobą) nie ucierpieli na tej zmianie.
          I, o ile dobrze rozumiem, IMI widzi moją stronę wysoko w odpowiedzi na te słowa kluczowe.
          Zdarzały mi się już fluktuacje, owszem, strona sobie spadała na 4-8 stronę wyników, ale nigdy nie zniknęła całkowicie.
          OK, M mi donosi, że u niego w robocie też jestem.
          Znaczy, coś u mnie nie tak... wczoraj też widocznie... hmm...
          Nigdy nie wchodzę z Google w swoją stronę właśnie po to, żeby nie zapamiętywał, że jej szukam...

          Komentarz

          • lMl
            Bywalec
            • 2011
            • 225

            #6
            małe "L", duże "M", małe "L"

            A w ogóle to tylko dlatego, że nie można było wybrać nicka "M"
            canon, olympus

            Komentarz

            • Adlatus
              Początki nałogu
              • 2010
              • 255

              #7
              A jesteś zalogowana do google w trakcie wyszukiwania? Jeżeli nie, dla pewności wyczyść w przeglądarce "ciasteczka".
              po jakim czasie Twoim zdaniem powinnam zacząć się martwić..?
              Napisałem już - kilka dni. Najważniejsze - NIE PANIKUJ. Pozycjonowanie to nie piekarnia. Tu na wyniki swoich działań czeka się cierpliwie.

              Komentarz

              • nilhi
                Coś już napisał
                • 2010
                • 99

                #8
                Uspokoiło mnie to, że inni ją widzą.

                Ale przyznaję, że dostałam lekkiego świra po otrzymaniu tego maila od pozycjonerów plus wczoraj - po raz pierwszy w mojej karierze - telefonu od "pogotowia informatycznego" które stwierdziło, że bardzo chętnie objęłoby pomocą moją firmę we wszystkich sprawach informatycznych, łącznie z pozycjonowaniem.
                Naczytałam się kiedyś o nieuczciwych praktykach które można zaserwować konkurencji, aby jej strona spadła czy dostała bana. Nie pamiętam, jak to się robiło, ale w lekkiej paranoi (podobnie jak dr House mało wierzę w zbiegi okoliczności) już mi zaczęła wyobraźnia pracować.
                Pro forma zadałam to pytanie na forum Google. Jeśli coś odpowiedzą, przekleję, bo może ktoś znajdzie się w podobnej sytuacji.

                lMl - dzięki.

                Btw - Adlatus, z paniką czekałam aż 2 dni
                Ostatnio edytowany przez nilhi; 35505.

                Komentarz

                • tomik23
                  Coś już napisał
                  • 2007
                  • 95

                  #9
                  Zamieszczone przez nilhi
                  Uspokoiło mnie to, że inni ją widzą.

                  Ale przyznaję, że dostałam lekkiego świra po otrzymaniu tego maila od pozycjonerów plus wczoraj - po raz pierwszy w mojej karierze - telefonu od "pogotowia informatycznego" które stwierdziło, że bardzo chętnie objęłoby pomocą moją firmę we wszystkich sprawach informatycznych, łącznie z pozycjonowaniem.
                  Naczytałam się kiedyś o nieuczciwych praktykach które można zaserwować konkurencji, aby jej strona spadła czy dostała bana. Nie pamiętam, jak to się robiło, ale w lekkiej paranoi (podobnie jak dr House mało wierzę w zbiegi okoliczności) już mi zaczęła wyobraźnia pracować.
                  Pro forma zadałam to pytanie na forum Google. Jeśli coś odpowiedzą, przekleję, bo może ktoś znajdzie się w podobnej sytuacji.

                  lMl - dzięki.

                  Btw - Adlatus, z paniką czekałam aż 2 dni
                  Poczytaj sobie o "google dance" oraz "DC" inaczej "Data Center"

                  Komentarz

                  • fabian
                    Coś już napisał
                    • 2009
                    • 53

                    #10
                    spróbuj też sprawdzić pozycję strony w google w programach do tego przeznaczonych- ręczne przeszukiwanie (pod większą ilością fraz) jest jednak męczące.
                    --
                    pentax 50/1.7, jupiter 37a, c28/1.8
                    Ślubianki: http://www.canon-board.info/reportaz...ubianki-86621/

                    Komentarz

                    • nilhi
                      Coś już napisał
                      • 2010
                      • 99

                      #11
                      Jak prorokował Adlatus, wszystko wróciło do normy (od 03.09 do teraz), choć w międzyczasie na forum webmasterów Google dostałam wiele odpowiedzi na temat tego, dlaczego moja strona ma błędy i w związku z tym znika

                      Komentarz

                      • lMl
                        Bywalec
                        • 2011
                        • 225

                        #12
                        nilhi, to może się podzielisz wnioskami?
                        canon, olympus

                        Komentarz

                        • nilhi
                          Coś już napisał
                          • 2010
                          • 99

                          #13
                          Wniosek jest taki, że rzeczywiście należy spokojnie czekać.
                          Błędy które mi wskazano (wraz z ofertami ich naprawy ) raczej nie mają nic do rzeczy. Strona wróciła na miejsce bez żadnej korekty.

                          Komentarz

                          Pracuję...