Zgadza się, że urzędnicy często nie są pomocni, ale i petenci często nie grzeszą już na wstępie kulturą.
O wypłatach słów kilka :).
Zwiń
X
-
-
Ok, a mogę Cię prosić o rozwinięcie tej myśli? Skoro wiesz, że gdzieś indziej mógłbyś dostać znacznie więcej i mimo to nie decydujesz się na zmianę pracy, to chyba oznacza, że masz jakieś inne korzyści z tego, że pracujesz na mniej płatnym stanowisku? Może niekoniecznie stricte finansowe, ale jakieś z pewnością. Może stabilność, może spokój, może czas pracy, nie wiem... Ale podejmujesz taką a nie inną decyzję.
Mówię o tym, bo wydaje mi się, że często jest tak, że nie kierujemy się wyłącznie kwestiami finansowymi, więc nie powinniśmy potem na nie narzekać w oderwaniu od innych korzyści.Komentarz
-
Pracownicy budżetówki* do wypłaty jednak najczęściej nie wliczają takich drobiazgów jak barbórki, trzynastki, różnorakie premie itp. itd, które potrafią zrobić +25% kwoty netto z umowy.
* i innych firm sprywatyzowanych, w których pod pewnymi względami jest tak, jak w budżecieI don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce itKomentarz
-
Ale czy ja narzekam? Bo jakoś nie zauważyłem, wręcz powiedziałem, że nie narzekam, stwierdzam tylko fakt, bo mam kolegów również w tej samej branży, którzy pracują w prywatnych firmach.
Dla mnie stabilność zatrudnienia jest tutaj dość ważnym czynnikiem,
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
z 25% chyba grubo przesadziłeś, jak liczę na oko to wychodzi mi jakieś 15%. Ale z drugiej strony przecież jest gro firm, które mają premie i inne pierdoły, a więc to nie jest takie czarno-białe.Pracownicy budżetówki* do wypłaty jednak najczęściej nie wliczają takich drobiazgów jak barbórki, trzynastki, różnorakie premie itp. itd, które potrafią zrobić +25% kwoty netto z umowy.
* i innych firm sprywatyzowanych, w których pod pewnymi względami jest tak, jak w budżecie7D | 450D | C10-22 3.5-4.5 | S8 3.5 Fish | C28 1.8 | C50 1.4 | C85 1.8 | 430EX II | Phottix|Komentarz
-
Nie, nie, ja Ci nie zarzucam, że narzekasz. To słowo pojawiło się dopiero w ostatnim akapicie, który ma charakter ogólny i nie odnosi się bezpośrednio do Ciebie.
Chodziło mi głównie o poruszenie kwestii istnienia korzyści i argumentów niefinansowych, którymi się kierujemy decydując się na taką czy inną ścieżkę kariery.
Wśród takich korzyści można wymienić chęć (bądź potrzebę) rozpoczęcia pracy zawodowej w młodym wieku zamiast poświęcić czas na naukę. Wiadomo, jest to korzyść, która jednak potem ma swoje konsekwencje w postaci mniejszej konkurencyjności na rynku pracy i niższych zarobków. Coś za coś.
Czasami podejmujemy też błędne decyzje, których potem żałujemy, a które odwrócić jest trudno. Dotyczy to oczywiście wszelkich aspektów naszego życia, nie tylko finansowych.
Być może część tych - się uczepiliśmy przykładu - kasjerek, mogłaby częścią winy za swój obecny status majątkowy obarczyć błędy młodości?Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109.Komentarz
-
Dokładnie tak ,polać mu .
Pracuje w handlu i czasem aż mnie krew zalewa jakimi ludzie są chamami , zwłaszcza (i znów tu się pojawią nieszczęsne kasjerki )kobieta prosi go o dowód osobisty bo koleś kupuje sprzęt za 5tyś i płaci kartą.A ten burak na nią z mordą .
Co do urzędników to często jest tak (co najmniej w moim wypadku mam22lata)
że jak idę coś załatwić to czuje się tak jak bym był intruzem który przerwał jej piłowanie paznokci.
No ludzie to że jestem młody i na takiego wyglądam to nie znaczy że mam mnie traktować jak intruza zwłaszcza że Ja staram się być dla niej miły .
Uff ulżyło mi
Komentarz
-
A i czasem te premie w firmach osiągają poziom powyżej 50% płacy co w budżetówce ma miejsce sporadycznie.40D, c10-22, c15-85, c50/1.4, 70-200L4, 400L5.6, RUP43, Sherpa 600R +inne graty...
Moje wiekowe zdjątka na CB & na obiektywnych - zapraszamKomentarz
-
Co do tych urzędników to ja bym nie generalizował. Bardzo często np. w skarbówce spotykam się z życzliwą pomocą. Oczywiście trafiają się tzw. klasyczne "biurwy" ale mam wrażenie, że to już powoli pokolenie odchodzące."Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
W sektorze prywatnym tak wysokie premie też są raczej sporadyczne. Chyba, że mówimy o osobach zajmujących się sprzedażą, ale wówczas to nie premia tylko prowizja. W takich przypadkach z reguły podstawa jest odpowiednio niska.Komentarz
-
Sama trzynastka już robi >8%, więc jeśli przesadziłem, to niewiele. Wiadomo - nie w każdym zakładzie jest tak samo, ale nie wziąłem tego całkiem z sufitu.
Żona pracuje w takiej sprywatyzowanej (obecnie) spółce akcyjnej i zawsze jak narzeka na zarobki, to posługuje się tym, co ma w umowie o całej reszcie zapominając ;-)
Szeregowy pracownik faktycznie kokosów nie ma, ale socjal jak za "starych dobrych czasów". Do tego tak naprawdę całą robotę odwalają tam tylko ludzie "z zewnątrz", cała masa pociotków, znajomych itp. zazwyczaj zajmuje się robieniem wiatru wokół własnej osoby i narzekaniem jak to dużo obowiązków im zrzucono na głowę.
No to już wiesz skąd się bierze różnica między jednym urzędnikiem a drugim.
Ten pierwszy po prostu nie czuje się tam pewnie, bo nie ma pleców.Ostatnio edytowany przez Merde; 14420.I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce itKomentarz
-
U mnie największe problemy w kontakcie z urzędami/obsługą klienta mam w służbie zdrowia i w zarządzie dróg i mostów.
W służbie zdrowia mam często "szczęście" trafić Panią w rejestracji, która co najmniej jest sfrustrowana lub coś w ten deseń. Ja nazywam je wampirami energetycznymi, bo po takiej krótkiej rozmowie przez telefon lub bezpośrednio odechciewa mi się czegokolwiek. Ja nie oczekuję od tej Pani niczego innego tylko odrobiny normalności, skoro ja rozmawiam z nią normalnie.
Inna sprawa, że rejestracje, różnego rodzaju biura obsługi klienta etc. są często miejscem możliwości do wyżycia za wszystkie niepowodzenia, dla nie których frustratów.
Zarząd dróg i mostów w moim mieście to historia na odrębna opowieść. W skrócie żeby trafić do konkretnej osoby dzwoniąc, trzeba się przebić przez 3 inne telefony. Jeden gość jak już słyszy moje nazwisko (to już w końcu ten konkretny) ma dość. Bo przecież ja żądam rzeczy niemożliwych tj. żeby parking czy ulica pod moim domem wyglądała przynajmniej bardzo podobnie do stanu z przed awarii.
Dziwi mnie jedno jako osobę też pracującą w budżetówce; jak ja bym odebrał robotę dotycząca powiedzmy sieci, a dalej kable z ściany by wystawały to myślę, ze było by to moje ostatnie zadanie. Tutaj jest z tym problem, po naprawie parking wygląda jak droga gruntowa, a bruk leży na kupce obok. I tak można miesiącami.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
No mi dalej wychodzi w granicach 15%, ale może tak biednie tylko w sądach.Sama trzynastka już robi >8%, więc jeśli przesadziłem, to niewiele. Wiadomo - nie w każdym zakładzie jest tak samo, ale nie wziąłem tego całkiem z sufitu.
Żona pracuje w takiej sprywatyzowanej (obecnie) spółce akcyjnej i zawsze jak narzeka na zarobki, to posługuje się tym, co ma w umowie o całej reszcie zapominając ;-)
Szeregowy pracownik faktycznie kokosów nie ma, ale socjal jak za "starych dobrych czasów". Do tego tak naprawdę całą robotę odwalają tam tylko ludzie "z zewnątrz", cała masa pociotków, znajomych itp. zazwyczaj zajmuje się robieniem wiatru wokół własnej osoby i narzekaniem jak to dużo obowiązków im zrzucono na głowę.
[...].
Masz sporo racji w tym, że często podając zarobki pracownicy budżetówek podają tylko pensje. Ja nie czuje żebym miał na głowie za dużo roboty, ale żebym leżał też nie. Inna sprawa, że mój charakter pracy jest nierówny, tydzień z roboty jak na lekarstwo, kolejny tydzień taki, że nie wiem za co mam się zabrać, żeby tylko się wyrobić.7D | 450D | C10-22 3.5-4.5 | S8 3.5 Fish | C28 1.8 | C50 1.4 | C85 1.8 | 430EX II | Phottix|Komentarz
-
Komentarz
-
Mogę się mylić. Trzeba by GUS zagonić do roboty
. Bo inaczej kręcimy się pewnie wokół swoich znajomych co faktycznie może być mało miarodajne. Chyba że piszesz na podstawie jakiś materiałów?
Ostatnio edytowany przez Zigi; 2545.40D, c10-22, c15-85, c50/1.4, 70-200L4, 400L5.6, RUP43, Sherpa 600R +inne graty...
Moje wiekowe zdjątka na CB & na obiektywnych - zapraszamKomentarz
-
W istocie nie ma to znaczenia. Ważne, żeby do ewentualnych porównań wśród znajomych brać kwotę, która widnieje na rozliczeniu rocznym.Komentarz
-
Niestety trochę się mylisz w sklepie w którym Ja pracuje jest inaczej,nie chcę pisać jaki jest to sklep dodam że jest to duża europejska sieć handlująca elektroniką.
Przykład sprzedawca sprzętu fotograficznego ma zrobić plan sprzedaży na miesiąc ,dajmy na to luty.Plan wynosi 135tyś a on z tego ma 125zł BRUTTO!!!
Co do podstawy to nie jest tak wysoka jak by się wydawało . I jak jest motywacja zerowa bo można zrobić 200% czyli 270tyś i wtedy dostaniesz 250zł BRUTTO!!! Owszem są i artykuły premiowane itp ale tam temat wygląda podobnie, więc nie jest tak różowo .Komentarz
Komentarz