Dowcipy nie o fotografii

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mateuszw3
    Początki nałogu
    • 2009
    • 278

    #3811
    Najlepszy śmiech kamerzysty
    Konserwy: Canon 450D + Canon 70D i kilka słoiczków: Canon 28-70 + Canon 50 1.8 + Tokina 12-24 + Sigma 18-50 2.8
    www.wszedzieinigdzie.pl - blog podróżniczy, zapraszam

    Komentarz

    • trothlik
      Uzależniony
      • 2004
      • 782

      #3812
      uprzedzajcie... udusić się ze śmiechu można
      trothlik
      "Nie istnieją różnice prócz różnic stopni między różnymi stopniami i brakiem różnicy. To znaczy w przekładzie na ludzki język: któż teraz nie pije".

      Komentarz

      • xxkomarxx
        Pełne uzależnienie
        • 2007
        • 1456

        #3813
        Nie wiem czy ten filmik był ale kumitsu i żmija nieboszczyka zabija jest dobry :P

        Oglądnijcie sobie.

        Komentarz

        • luciferi
          Bywalec
          • 2008
          • 181

          #3814
          stary klasyk "szybkość czasu"...

          Komentarz

          • XLesio
            Uzależniony
            • 2008
            • 515

            #3815
            Brutalne, prawdziwe, i rozłożyło mnie na łopatki

            "Naród wspaniały, tylko ludzie k**" - J.Piłsudski
            EOS RT + Elan 7e (EOS 30 + BP300) + EOS v300 + REBEL GII + Eos 700 + Canon Canonet GIII QL17 + 450d
            C 50 f1.8 I i II / C 28 f2.8 / C 70-210 f4 / T 17-50 f2.8 XR Di / Tokina 19-35 f3.5-4.5 / S 28-105 f2.8-4 ASPH / + pierścieni dużo + różnetakie kolorowe + manfrottka + EPSON Photo Perfection v350

            Komentarz

            • xxkomarxx
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 1456

              #3816
              Taki mamy świat. Niestety. Fakt rozbrajająca prawda.

              Komentarz

              • xxkomarxx
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 1456

                #3817
                To teraz dla odmiany


                oraz

                Komentarz

                • trothlik
                  Uzależniony
                  • 2004
                  • 782

                  #3818
                  ginekolog mówi:
                  -Pani Nowakowa, mam dla pani dobrą wiadomość...
                  -Jestem Nowakówna.
                  -No to mam dla pani złą wiadomość.

                  -Czy można zajść w ciążę na odległość?
                  -Można o ile odległość jest mniejsza od długości.

                  -Czy od kropli walerianowych można zajść w ciążę?
                  -To zależy ile lat ma Walerian.

                  Stoi pijak pod murem, patrzy w stronę rozporka i mówi:
                  -No widzisz jak ty chcesz to ja stoję.

                  Zebranie wszystkich narządów, obradom przewodniczy mózg.
                  Pierwsze serce:
                  -Mam dość! papierosy kawa alkohol, to mnie wykończy!
                  Żołądek tak samo:
                  -Mam dość! Stres, tłuste żarcie, to mnie wykończy!
                  Z końca sali słychać cieniutki głosik:
                  -Ja też już mam dość!
                  -Wstań i się pokaż. -mówi mózg.
                  A głosik na to:
                  -Jak bym mógł wstać to bym się nie odzywał.
                  trothlik
                  "Nie istnieją różnice prócz różnic stopni między różnymi stopniami i brakiem różnicy. To znaczy w przekładzie na ludzki język: któż teraz nie pije".

                  Komentarz

                  • dinderi
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 3028

                    #3819
                    Z racji, że wśród fotoamatorów jest też wielu applefunów, taki zimny kubełek.
                    Śmieszy mnie to, choć wcale nie śmieszne
                    Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                    09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                    ---Moje zdjecia na FB---

                    Komentarz

                    • sbogdan1
                      Początki nałogu
                      • 2007
                      • 359

                      #3820
                      Ciężka praca fotografa
                      Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyznanie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.
                      - Dzień dobry, madame, ja jestem...
                      - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobietai prowadzi go do środka.
                      - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
                      - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
                      - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efektyosiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...
                      "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry''''emu nic nie wychodziło..."
                      - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...
                      Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facetnawija dalej:
                      - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
                      Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
                      - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
                      Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...
                      - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
                      Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić:
                      TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
                      - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?
                      - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...
                      No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.
                      - STATYW ?
                      - No a jakże, muszę na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani! Jasna cholera, ZEMDLAŁA
                      EOS 40D,BG-E2N, 17-40/4 , 70-200/4 , 50/1.4, 85/1.8 ,T 28-75/2.8,

                      Nie kłóć się z idiotami ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem

                      Komentarz

                      • czerwiniak
                        Bywalec
                        • 2007
                        • 196

                        #3821
                        Zamieszczone przez sbogdan1
                        Ciężka praca fotografa
                        Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyznanie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.
                        - Dzień dobry, madame, ja jestem...
                        - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobietai prowadzi go do środka.
                        - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
                        - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
                        - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efektyosiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...
                        "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry''''emu nic nie wychodziło..."
                        - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...
                        Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facetnawija dalej:
                        - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
                        Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
                        - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
                        Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...
                        - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
                        Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić:
                        TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
                        - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?
                        - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...
                        No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.
                        - STATYW ?
                        - No a jakże, muszę na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani! Jasna cholera, ZEMDLAŁA
                        Co ty wkleiłeś 1 post
                        5D, 40D, CP-E4, 16/2,8 Zenitar. 50/1,4. 24-70/2,8 L 70-200/4L 550ex + 580exII, CP-E3, DigiMate III + blendy, świecidełka
                        ---------------------------------------

                        Komentarz

                        • Eberloth
                          Pełne uzależnienie
                          • 2008
                          • 2663

                          #3822
                          Zamieszczone przez czerwiniak
                          Co ty wkleiłeś 1 post
                          Wszystko już było - czas zacząć od nowa
                          Sprzęt - dekielek z przyległościami.
                          Fumare humanum est!

                          Komentarz

                          • czerwiniak
                            Bywalec
                            • 2007
                            • 196

                            #3823
                            Zamieszczone przez Eberloth
                            Wszystko już było - czas zacząć od nowa
                            Rozbawiłaś mnie
                            !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                            Zamieszczone przez czerwiniak
                            Rozbawiłaś mnie
                            ..,łeś
                            Ostatnio edytowany przez czerwiniak; 10932. Powód: Automerged Doublepost
                            5D, 40D, CP-E4, 16/2,8 Zenitar. 50/1,4. 24-70/2,8 L 70-200/4L 550ex + 580exII, CP-E3, DigiMate III + blendy, świecidełka
                            ---------------------------------------

                            Komentarz

                            • dziobolek
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 2634

                              #3824
                              Stare i może już było, a jeśli nie to...

                              Rozmawiają dwaj koledzy:
                              - Lepiej się ożenić czy iść do wojska?
                              - Jeśli się ożenisz to masz przesrane, a jeśli pójdziesz do wojska to zawsze masz dwa wyjścia.
                              Albo wyślą cię na wschód, albo na zachód.
                              Jak na wschód to masz przesrane, a jak na zachód to zawsze masz dwa wyjścia.
                              Albo przeżyjesz albo cię zabiją.
                              Jak przeżyjesz to masz przesrane, a jak cię zabiją to zawsze masz dwa wyjścia.
                              Albo zakopią cię pod drzewem iglastym albo pod drzewem liściastym.
                              Jak pod drzewem iglastym to masz przesrane, a jak pod drzewem liściastym to zawsze masz dwa wyjścia.
                              Albo przerobią cię na papier zwykły albo na papier toaletowy.
                              Jak na papier zwykły to masz przesrane, a jak na papier toaletowy to zawsze masz dwa wyjścia.
                              Albo trafisz do męskiej albo do damskiej.
                              Jak do męskiej to masz przesrane, a jak do damskiej to zawsze masz dwa wyjścia.
                              Albo podetrą cię od tyłu albo od przodu.
                              Jak od tyłu to masz przesrane, a jak od przodu to prawie jak małżeństwo...

                              Pozdrówka!
                              "Nie wiesz i pytasz - wstydzisz się raz;
                              Nie wiesz i nie pytasz - wstydzisz się całe życie"

                              50D; SIGMA 17-50 f/2.8; TAMRON 70-200 f/2.8; Peleng 8mm / E-400; ZD17,5-45; ZD40-150
                              tylko... czy to jest ważne??? "Galeria - zapraszam."

                              Komentarz

                              • b'Art
                                Początki nałogu
                                • 2005
                                • 370

                                #3825
                                Siedza 2 stare, głuche sowy na gałęzi.
                                Pierwsza mówi do sasiaddki: ty jesteś głucha jak pień !!!!
                                A ty jak pień. Odpowiada spokojnie druga.
                                _______________________________________________
                                taaaaa... Fed, Zorka 5, Zuch Digital, Smena 16:9 ha!

                                Komentarz

                                Pracuję...