Dowcipy nie o fotografii

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • swiderski
    Początki nałogu
    • 2006
    • 338

    #2746
    W związku z pytaniami o źródło "plakatu ze świnią" z poprzedniej strony , proszę bardzo:

    Duże rozdzielczości, spokojnie wystarczają do wydruku.
    350D z gripem + kit + 28-105 USM + 380EX

    Komentarz

    • ronja
      Dopiero zaczyna
      • 2007
      • 21

      #2747
      Zamieszczone przez drsemen
      Kurna trza schować rower.
      Tyle niebazpiecznych ścieżek, a po ulicach to strach jeździć.
      Na potwierdzenie tej tezy mały przykład z niedzielnego poranka w Filadelfii :wink:

      Komentarz

      • Bagnet007
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 1344

        #2748
        Zamieszczone przez Robson01
        Tylko samolot chyba nie jest pionowego startu i lądowania, a i katapulty też nie widać :-).
        Katapulta jest pod pokładem i zamiast do przodu, wystrzeliwuje samolot do góry (czyli pionowy start jest). Zadaniem pilota jest jedynie przeżyć przeciążenie 40G Jak mu się uda to awaryjne nurkowanie spadającym samolotem nie będzie niczym strasznym

        I jeszcze takie cuś:
        http://www.allegro.pl/item265629535_...ona_chyba.html
        Chyba wszystko jasne chyba
        Ostatnio edytowany przez Bagnet007; 6605.

        Komentarz

        • Robson01
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1574

          #2749
          Zamieszczone przez Bagnet007
          I jeszcze takie cuś:
          http://www.allegro.pl/item265629535_...ona_chyba.html
          Chyba wszystko jasne chyba
          A co to za karta, chyba że firmy "Chyba" :-).
          Canon
          Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

          Komentarz

          • szwayko
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2085

            #2750
            Oczywiscie jezdzimy z przepisami i nas te sytuacje nie dotycza, traktowac jako ciekawostke prawna:

            "Co zrobić jak złapią Cię na radar?

            Odpowiedź poniżej
            Bardzo grzecznie zachowujemy się w stosunku do policjantów ( zasada główna, warunek konieczny).
            Prosimy o legalizację radaru i udajemy, że dokładnie czytamy, bo na 100% jest OK. Zgłaszamy małą uwagę :: "Panie Poruczniku ( grzecznie - niezależnie od stopnia - policjanci to lubią), ta legalizacja jest jak najbardziej w porządku, dziękuję bardzo, ale prosiłbym jeszcze o pokazanie legalizacji na zasilanie przyrządu pomiarowego". Dostrzegamy wielkie oczy "Pana Porucznika". Mówimy dalej - "Widzi Pan - zgodnie z Ustawą o Miarach i Wagach art 63, legalizacji podlega cały przyrząd pomiarowy, łącznie z zasilaniem jeżeli nie pochodzi ono z sieci 230V. Proszę więc o pokazanie legalizacji na akumulator i instalację elektryczną pojazdu Panów Policjantów. Oczywiście taki dokument nie istnieje. Sprawia trafia więc do Sądu Grodzkiego a w międzyczasie piszemy do Głównego Urzędu Miar i Wag - pismo "zapytanie", w którym prosimy o opinię czy zasilanie przyrządu pomiarowego ( np: wagi ) ma wpływ na wynik pomiaru. Dostajemy odpowiedź "Oczywiście że tak" oraz pouczenie że: "jeżeli będziemy używali wagi elektronicznej (a więc urządzenia pomiarowego), które ma legalizacje, natomiast bateria lub akumulator legalizacji nie posiada, to nie tylko wynik pomiaru jest dotknięty wadliwością a więc niezgodny z prawem ale i użytkownik posługujący się nie legalizowanym urządzeniem pomiarowym popełnia wykroczenie i podlega karze.
            Na naszej sprawie w Sądzie, pokazujemy odpowiedź z GUMiW i prosimy Wysoki Sąd by nie wymierzał kary grzywny "Panu Porucznikowi" za posługiwanie sie urządzeniem pomiarowym które nie posiada legalizacji."

            _______________________
            Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
            - buty
            - dżinsy
            - magnetofon
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxx

            Ksiądz chodzi z tacą po kościele, zbiera pieniądze od parafian. Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu. Ksiądz: Te grubsze babciu, papierowe..
            Babcia: Aa nie.. te grubsze mam na fryzjera..
            Ksiądz: babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera.
            Babcia: Taak?? A Jezus nie jeździł Mercedesem... xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxx

            W piaskownicy. Osiedle nowobogackich.
            Dzieci bawią się w piaskownicy, wykopując dziurę telefonami komórkowymi. Nagle jedno z nich trafia na kamień i jego komórka łamie się. Dzieci w śmiech.
            - No i co się śmiejecie?! Jutro tatuś kupi mi nowy, lepszy! - płacze nieszczęsny malec.
            - Ale dzisiaj, jak ostatni wieśniak, będziesz piasek kopać łopatką! xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxx
            Ostatnio edytowany przez szwayko; 311.
            frickr FB
            www.szwajkowski.pl

            Komentarz

            • Cyborg
              Początki nałogu
              • 2006
              • 416

              #2751
              Zamieszczone przez szwayko
              Oczywiscie jezdzimy z przepisami i nas te sytuacje nie dotycza, traktowac jako ciekawostke prawna...
              Jakby komuś przyszło do głowy wypróbować tą "ciekawostkę prawną", to znalazłem coś takiego:

              "Na początek:
              nie jest to art. 63 Ustawy o Miarach i Wagach,
              tylko Dziennik Ustaw z 2001 r. Nr 63 poz. 636 Prawo o miarach (zwanym też
              prawo o miarach i wagach-ze względu na wyjątkowość wag)
              -( ktoś powie że się czepiam ale wbrew pozorom w tym przypadku Nr 63 a
              Art 63 to dwie różne rzeczy - ponieważ dopiero tenże Dz. U. nr 63 składa
              się z rozdziałów i artykułów- i tak sie składa że tych Art. jest tylko 34
              (ponumerowanych od 1 do 34)
              Więc mniemam że przedmówca miał na myśli cały Dz. U. Nr 63 poz. 636
              Ustawy Prawo o miarach
              Drugi błąd w tekście o którym piszę jest taki że jest w nim mowa o GUMiW
              (glowny urzad miar i wag) - w polsce nie ma takiego - ale jest Główny
              Urząd Miar - przypuszczam że to niewielka pomyłka
              znalazłem więc ten Dz. U na stronie Głównego Urzędu Miar
              W zakresie kompetencji Głównego Urzędu Miar znajdują się zagadnienia związane z metrologią naukową, prawną i przemysłową oraz probiernictwem. Istnieje ścisła współpraca w tych dziedzinach, co ułatwia koordynację wykonywania zadań powierzonych adminis

              i zmusiłem się i go przeczytać ( 5 razy skrolowany ekran) -wiec troche
              tego jest
              Faktycznie, lagalizacje muszą mieć przyrządy pomiarowe -
              przyrząd pomiarowy - urządzenie, układ pomiarowy lub jego elementy,
              przeznaczone do wykonania pomiarów samodzielnie lub w połączeniu z jednym
              lub wieloma urządzeniami dodatkowymi; wzorce miary i materiały odniesienia
              są traktowane jako przyrządy pomiarowe zasilanie według tej ustawy jest
              urządzeniem dodatkowym i nie musi mieć legalizacji - wyjątkiem są tylko
              urządzenia wagowe w których legalizacji podlega cały przyrząd pomiarowy,
              łacznie z zasilaniem jeżeli nie nie pochodzi ono z sieci 230V.
              Radar podaje wynik w km/h - czyli wynik lub jego składowa nie jest w
              jednostkach masy więc radar nie jest urządzeniem wagowym a więc jego
              zasilanie nie musi mieć legalizacji. "
              Całość z: http://forum.opel24.com/w-razie-zatr...rem-vt9128.htm

              Komentarz

              • Robson01
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1574

                #2752
                No i ****, trzeba zdejmować nogę z gazu :-)
                Canon
                Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

                Komentarz

                • marcello1976
                  Dopiero zaczyna
                  • 2006
                  • 18

                  #2753
                  Żydowska rodzina. Przychodzi syn do ojca i mówi.
                  - Tatusiu, tatusiu, poznałem fajną dziewczynę i będę się żenił!
                  - O to dobrze synku. A jak się nazywa ta dziewczyna?
                  - Goldberg.
                  - O dobrze, dobrze, bardzo szanowane nazwisko. Gratuluje synku, a jak ma na imię?
                  - Whoopie...
                  Korpus Canona i kilka końcówek do niego (też Canona)

                  Komentarz

                  • sniper88
                    Pełne uzależnienie
                    • 2007
                    • 1156

                    #2754
                    Jedyne 99¢
                    WWW | 500px | IG
                    Semper in altum

                    Komentarz

                    • Nemeo
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 1757

                      #2755
                      No to się wydało : Jarosław Kaczyński to cyborg z przyszłości, wysłany w nasze czasy, aby walczyć z wszechpotężnym "układem".

                      Najnowsze informacje, przydatne porady, ciekawe historie, ważne wiadomości z kraju i ze świata. Tematy ważne dla każdego. Dowiedz się co z Twoją emeryturą, gdzie jechać na wakacje lub jak uprawiać rośliny domowe. Wszystko co może Cię zainteresować znajdziesz w serwisie Buzz.Gazeta.pl

                      Komentarz

                      • Bagnet007
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1344

                        #2756
                        Zamieszczone przez Nemeo
                        No to się wydało : Jarosław Kaczyński to cyborg z przyszłości, wysłany w nasze czasy, aby walczyć z wszechpotężnym "układem".
                        Ze Skynet'em ?
                        Wg. mnie "Dzień Sądu" już był

                        Komentarz

                        • matmak
                          Coś już napisał
                          • 2007
                          • 90

                          #2757
                          :razz:

                          Komentarz

                          • szwayko
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 2085

                            #2758
                            Młoda, sliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarka
                            dokumentów z lekko niepewna mina. Oczarowany kolega z pracy postanawia
                            wybawić dziewczynę z opresji.
                            - Mogę ci w czyms pomóc?
                            - Pokaż mi jak to działa.
                            Chłopak bierze z jej rak dokumenty i wkłada do niszczarki.
                            - Bardzo ci dziękuje! a którędy wychodza kopie???
                            *************************

                            Mężczyzna około 40-stki pomykał szosa w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwolonš prędkosć, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migajace swiatełka. Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygrana. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze. Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i powiedział:
                            - To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest piatek trzynastego. Mam dosć papierkowej roboty, więc jesli znajdzie
                            pan jakies dobre wytłumaczenie na swoja ucieczkę, pozwolę panu odjechać bez mandatu.
                            Mężczyzna pomyslał chwilkę i powiedział:
                            - W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegos policjanta. Bałem
                            się, że chciał mi ja pan oddać.
                            - Życzę miłego weekendu - powiedział policjant.
                            *************************

                            Premier Tusk zwołuje posiedzenie rzadu i mówi:
                            - Mam cztery przyciski: czerwony, żółty, niebieski i zielony. Jak wcisnę
                            przycisk czerwony to na drogach nie bedzie wypadków i będzie 3 tysiace km
                            autostrad; jak wcisnę przycisk żółty, to 3 miliony emigrantów wróci do Polski i przyjada lekarze z Zachodu, żeby pracować w naszych szpitalach; jak wcisnę przycisk niebieski, to nie będzie podatków a wynagrodzenia wzrosna o 200 procent; jak wcisnę zielony, to nie będzie przymrozków.
                            Na to odzywa się minister rolnictwa z PSL:
                            - A u nas na wsi pod Ciechanowem żyła babcia Rózia i miała cztery nocniki:
                            czerwony, żółty, niebieski i zielony.
                            - No i co , no i co ... - dopytuje się Tusk.
                            - No i zesrała się na schodach.

                            *************************
                            Jaki jest tegoroczny przebój dla lekarzy?
                            Piosenka Piotra Szaczepanika - "Puste koperty"
                            *************************
                            Jak zwracać się do posła, który się skompromitował?
                            Panie Senatorze.
                            *************************
                            frickr FB
                            www.szwajkowski.pl

                            Komentarz

                            • muflon
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 6763

                              #2759
                              Kurcze, na to nawet w South Parku by nie wpadli
                              Wiadomości WP z Polski i ze Świata - Wszystko co ważne. Prasa. Ciekawostki. Kultura. Gospodarka. Polityka. Nauka. Religia

                              Uczniowie zmuszeni do przebrania się za muzułmanów

                              Uczniowie i nauczyciele ze szkoły podstawowej w Lye w Anglii zostali zmuszeni do przebrania się za muzułmanów i odbycia uroczystego apelu z okazji końca ramadanu - pisze portal ChristianPost.com.

                              Wśród 257 wychowanków szkoły nie ma żadnego muzułmanina, a w gronie 41-osobowej kadry nauczycielskiej islam wyznają dwie osoby-nauczyciel pracujący na pół etatu i jedna stażystka. Szkoła zorganizowała imprezę, by "promować tolerancję i wielokulturowość społeczeństwa brytyjskiego".

                              Krewny jednego z nauczycieli twierdzi, że imprezę zorganizowano szantażując opornych członków ciała pedagogicznego. Działało to na zasadzie: jeśli nie włączysz się w organizację apelu, to jesteś rasistą. A za takie oskarżenie można stracić pracę. Nie wszystkim się to podobało, ale cóż, robili, bo musieli - mówi.

                              Uroczystość zakończenia ramadanu rozpoczęła się porannym zgromadzeniem wszystkich uczniów w auli szkoły, natomiast po południu odbyło się party tylko dla kobiet - żeby przypomnieć zasadę, iż w islamie mężczyźni i kobiety świętują osobno.
                              Wyobrażacie sobie wigilijną szopkę organizowaną gdzieś w muzułmańskiej szkole w Iranie?
                              Ostatnio edytowany przez muflon; 168.
                              zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                              Komentarz

                              • sniper88
                                Pełne uzależnienie
                                • 2007
                                • 1156

                                #2760
                                powiem Ci, ze to smieszne nie jest, tylko tragiczne
                                WWW | 500px | IG
                                Semper in altum

                                Komentarz

                                Pracuję...