początek przygoty z fotografią ślubną

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • diplo
    Początki nałogu
    • 2005
    • 298

    #46
    Odp: początek przygoty z fotografią ślubną

    Tylko SanDisk i nigdy problemów. Nie wiem jak inni ale ja zawsze najpierw wyłączam aparat i dopiero wyciągam kartę
    5DMK3 z grypą, 5DMK2 też chory, 6D, 40D,1200D, 350D, C85 f1.8, C24-70 f2.8L, C70-200 f4 L IS, S 35 1.4 A, T 15-30 2.8, S 18-125 f3.5/5.6, C430EX, YN-600EX-RT...i kit

    Komentarz

    • softgbs
      Dopiero zaczyna
      • 2008
      • 37

      #47
      Odp: początek przygoty z fotografią ślubną

      Czasem wystarczy nieco powęszyć i wykombinować ciekawy zestaw za dobrą kasę - nie przepłacając i pamiętając o amortyzacji (robię w sezonie od 40 do 50 ślubów przy średniej stawce za foty 2,6k zł).

      U siebie wykombinowałem 2x 6D (kupione używane w ok 4,5k zł - kiedy to nowe stały po 6k - z przebiegami 10 i 20 tys klatek) - umowa k-s i sprzęt w koszty

      Brak gripów - szkoda kręgosłupa, do noszenia szelki reportera + kabury na pasie biodrowym.

      Szerokie szkło - Tamron 17-35 2.8-4.0 - szukałem z miesiąc aż się trafił za mniej niż tysiaka - mam kombinację 17mm z f2.8 i bardzo dobry obraz w centrum - do tego prawie nic nie waży.

      Podstawa - 35 1.4 (tutaj akurat nówka).

      Szkło pomocne i głównie do repo podczas zabawy - 50 1.8 stm (nówka), który zastąpił zmęczonego 50 1.4 usm.

      Tele - 85 1.8 usm (używka) + zoom "nożny" :P

      2x 430ex II (pół roczne używki od nieogarniętych amatorów).

      Także zestaw lekki (no może poza 35 1.4) i skalkulowany rozsądnie.

      Obecnie leci trzeci sezon - jedno body ma pod 200 tys klatek, a drugie na pewno więcej niż 130 tys i migawki się nie chcą rwać

      Nawet mając górkę siana nie rzuciłbym się jak wściekły na zestaw 6-8 L-ek i pewnie 1DX x2 na czele - po pierwsze nie do końca warto, po drugie szkoda pleców
      Ostatnio edytowany przez softgbs; 18130.
      lovestorymakers com

      Komentarz

      • 5pirit
        Początki nałogu
        • 2009
        • 433

        #48
        Odp: początek przygoty z fotografią ślubną

        "@softgbs" - dobrze mówisz. Nie ma sensu rzucać się od razu na głęboką wodę ze sprzętem, tym bardziej jak jest się początkującym w tej dziedzinie. Z początku i tak w większości są to zlecenia gdzieś od znajomych, i oni wiedząc, że zaczynasz nie wymagają też Bóg wie czego.
        eŁOS 6D + Canon + Tamron + Tokina + YN

        Komentarz

        • Tommeck
          Bywalec
          • 2013
          • 136

          #49
          Odp: początek przygoty z fotografią ślubną

          Mnie też kiedyś padła karta podczas zlecenia. Półka Pro. Zapraszam do wątku tutaj, żeby nie powtarzać wszystkiego: http://www.canon-board.info/fotograf...01/index4.html

          Komentarz

          • 7four
            Uzależniony
            • 2009
            • 850

            #50
            Odp: początek przygoty z fotografią ślubną

            Ciekawe w ilu przypadkach (o czym już nikt nie wspomni , ani się nie przyzna) zawinił czynnik ludzki ? CF łatwo uszkodzić, zapchać otwory a następnie uszkodzić tym piny w aparacie.
            Są osoby, które czegokolwiek się nie dotkną i już jest zepsute ;-) Był kiedyś tu kolega, który narzekał na szczelność aparatu, a w innym wątku umieścił zdjęcie body walniętego na ziemię, w trawie. Taki tam przykład. Wystarczy "byle jak" podchodzić do jakiegokolwiek tematu, a efekty będą też tak samo "byle jakie". A wracając do wątku, dwa aparaty, 3 obiektywy (szeroki, tele i środek), lampa, zapas zasilania, kilka kart, więcej nie potrzeba. Zająć się promocją własną, stroną, obróbką, doszkalanie. W miarę zdobywania doświadczenia, można regulować zakres ogniskowych i dobierać je do swoich preferencji. Jeszcze jedno, po co komu lampa jak nie będzie umiał jej odpowiednio użyć ? Samo posiadanie "czegoś" nie rozwiązuje zagadnienia wykonania poprawnego zdjęcia. Masz chęci, pomysł, działaj. Czas zweryfikuje czy w dobrym kierunku poszłaś, jedno nieudane zlecenie może przykryć 100 udanych. Panowie, ile par które fotografowaliście, już są po rozwodach i nawet nie patrzą na wasze super hiper zdjęcia ;-)

            Komentarz

            Pracuję...