Moi drodzy zawodowcy, jak wy to robicie, że na zdjęciach z ciemnej sali weselnej (wieczorem) na Waszych oświetlonych flashem postaciach nie ma ani grama cienia od światła lampy!! nie potrafię tego rozgryźć... próbowałam juz wszystkich możliwych ustawień, kupiłam sobie wypasiony dyfuzor (gary fong), błyskam słabiej, mocniej, kręcę flashem we wszystkie strony i ciągle mam cholerny (przepraszam) cień! np. pod ręką, pod brodą, za uchem itp...jest tu może ktoś kto w przypływie dobrego humoru podpowie coś kolezance, która na weselach fotografuje naprawdę okazjonalnie?
flash i cienie
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
-
Odp: flash i cienie
tak, z dyfuzorem gary fong lightsphere (ten, który kupiłam) celujesz swiatło w sufit (przynajmniej jego większość). cien jest nieco rozmyty, ale jest. wychodzi mi na to, ze wypadałoby swiecic dwoma lampami z dwóch stron... ale na to nie zawsze jest możliwość...zatem jak...Komentarz
-
Odp: flash i cienie
A próbowałaś nie używać tego super wypasionego dyfuzora?
Działa on w taki sposób, że część światła kierowana jest do przodu, stąd pewnie te cienie.
Komentarz
-
Odp: flash i cienie
a moze pokaż jakieś zdjęcia bo na razie nie za bardzo wiemy o jakim cieniu rozmawiamy.Komentarz
-
Odp: flash i cienie
dłuższy czas otwarcia migawki, dostajesz więcej światła zastanego, świecisz lampą, raw do LR i wywołujesz, ot cała filozofiaMasz pytania, nie chcesz zaśmiecać forum, pisz na priv chętnie ci pomogę.Komentarz
-
Odp: flash i cienie
wiesz, tak własnie robię, ale to "swiecisz lapmą" okazuje się, że nie jest wcale "ot i cała filozofia". kolega briho miał rację. ten dyfuzir wysyła zbyt duzo swiatła na wprost, zwłaszcza, że miałam go z założoną kopułką (czyli jeszcze wiecej swiatła szło na boki). jak zdjęłam kopułkę i więcej swiatła poszło w sufit, cienie bardzo wyblakły (ale były). jak wogóle wywaliłam dyfuzor, i wszystko poszło w sufit - cienie zniknęły. no i super. a co jak sufit bedzie czerwony? albo dajmy na to całe pomieszczenie bedzie w drewnie? to sobie znowu założe dyfuzor i znowu będę miała cienie?;-))
--- Kolejny post ---
to co opisałam powyżej to rezulttaty moich wczorajszych prób, i nie miały tu żadnego znaczenia ustawienia czasu, przysłony czy iso. przeróżne konfiguracje dawały mi ten sam rezultat, gdyż zastane swiatło było na tyle słabe, ze nie było w stanie rozswietlic cienia z lampy. próbowałam w ciemnym pokoju - czyli tak jak na weselu:-)Komentarz
-
Odp: flash i cienie
Sufit do odbicia nie koniecznie jest najlepszy, światło wtedy pada z góry i robi cienie, tylko trochę bardziej miękkie. Czasem lepiej odbić od ściany za plecami lub z boku - lampa w tył i trochę w górę.
Też nie jestem zawodowcem.
Sprawdzałaś słynną stronę fotojasiu?Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
JaCzłowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
KonfucjuszKomentarz
-
Odp: flash i cienie
czytałam tą stronę juz kiedys, ale dzieki za przypomnienie. przewertowałam ją znowu przed chwilą, ale nie doszukałam sie niestety ani słowa na temat tego, jak działac gdy nie ma od czego odbijać... za o duużo o odbijaniu na różne sposoby
niestety ciągle pozostaję bez odpowiedzi - co zrobić na czerwonej sali weselnej:-)) odbijac nie ma od czego (nie ważne pod jakim kątem) a dyfuzor robi cień. dotychczas też radziłam sobie jakoś z obdijaniem od ścian, a wyżej wymieniony dyfuzor nabyłam własnie wobec koniecznosci fotografowania w nocy na kolorowej sali. widać - wywalone pieniadze, nie o taki efekt mi chodziło...
Komentarz
-
6D; 5DII; C 24-70 2.8L; C 24-105L; C 70-200 2.8L; C 35 2.0 IS; C 50 1.4; C 85 1.8; S 17-35 2.8-4
Moje fotki Moje fotki IIKomentarz
-
Odp: flash i cienie
no ok, jest to pewne rozwiązanie. robimy sobie "swiatło studyjne". mozna pojsc dalej, softboxy, parasolki. ok. a ja podraze dalej. jestesmy w kosciele. w mega ciemnej krypcie. pomalowanej na złoto. albo w boazerii. ksiądz nie pozwala na statywy a nawet gdyby pozwalał, to i tak przy szybkich reportazowych akcjach troche trudno by się z nim biegało. co robicie?:-)Komentarz
-
Odp: flash i cienie
Idziemy w fotografię czarno-białą albo nawet sepię, przez co stajemy się prawdziwymi artystami.
No nie ma rozwiązania, musisz pogodzić się z cieniem lub potem go gładzić w PSie. Gdzieś w tym fotojasiu jest przykład, że w trudnych przypadkach był asystent z blendą do odbijania - ale tylko teoretyzuję, bo sam się tak brzydko nie bawię.Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
JaCzłowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
KonfucjuszKomentarz
-
6D; 5DII; C 24-70 2.8L; C 24-105L; C 70-200 2.8L; C 35 2.0 IS; C 50 1.4; C 85 1.8; S 17-35 2.8-4
Moje fotki Moje fotki IIKomentarz
-
Odp: flash i cienie
Chciałbym zobaczyć te zdjęcia z ciemnej sali, bez grama cienia - poważnie. Bez fotek, ta dyskusja jest bezsensowna. PozdrawiamDo pracy - 50d, 6d, 135 2.0, 85 1.8, 35 1.4, 24-70 is, DJI Phantom 3, + lampy, wyzwalacze, gripy, rigy, statywy....
hobbystycznie - brak czasu niestety :-(
Komentarz
-
Odp: flash i cienie
nieważne jak by nie biegał asystent to od jednego źródła światła i tak będzie gdzieś cień. Może być twardy albo miękki (zależy od użytego rozpraszacza lub nie)
ale będzie cień. Nie wiem co autor wątku ma na myśli. Sam czasami stosuję 2 parasolki + kontra (ostra w tle) na bardzo "ciężkich" salach ale i tak gdzieś się pojawia cień.
Od siebie tylko dodam, że "cień" moim zdaniem jest też potrzebny - bez cienia nie było by trójwymiarowości na płaskich obrazach.... mi tam miękki cień bardzo się podoba ;-)
pozdrawiam
PawełKomentarz
Komentarz