Kursy liturgiczne

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • axk
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 2027

    #406
    Zamieszczone przez Amat
    Jak można? Wystarczy patrzeć, ale przy tym również dostrzegać - a to nie to samo.
    Tak naprawdę żadne dane w tej kwestii nie istnieją, to przenośnia.
    Świadectwo tego co się widzi i w nieprzekłąmanym kształcie nie jest świadectwem mnie samego a tego co widzę.
    Weźmy np. wymuszenie określonej sumy za usługę, co dziś jest normą, może inaczej nazawną gdzieś tam , ale istnieje w zasadzie powszechnie.
    Niezaprzeczalny fakt występowania takich działań stanowi O MNIE?
    Jaką ja mogę tu zastosować włąsną interpretacje? Czy w ogóle da się?
    Może chyba "o mnie" w tym znaczeniu że nie boje się o tym mówić i nieprzemilcze.
    Co czasami (ale nie tak znowu często) implikuje łatkę "krucjata" - tu też wystąpiła.
    Może i jest w tym jakieś ziarno prawdy, tylko że jeżeli już to walkę prowadzi się przeciw czemuś, a nie komuś, ale jak widzę tematyka związana z Kościołem dalej leży w strefie tabu co powoduje określone i jednoznaczne nastawienie (lub całkowite przemilczenie) do jakichkolwiek uwag, skarg i win.
    Piszesz o ułamku procenta, owszem to prawda,ale tylko do momentu kiedy te ułamki w pewnym ciągu zamieniają się na wymierną liczbę całkowitą i kiedy "margines" posiada w sobie więcej tekstu niż cała strona.
    Różnimy się zapewne punktem widzenia: dla mnie bardzo niewielu jest autentycznych księży, dla Ciebie (jak mniemam) bardzo niewielu jest złych.

    Ale,jakby nie oblekać faktów w tekst i wytłumaczenia to piętnowane przez mnie działania są realne i są dokładnie tym czym są .
    Kradzież bywa nazwana pożyczką bez zgody właściciela (krótkotrwałe użycie itp brednie), czy zmiana nazwy cokolwiek zmienia w fakcie wystąpienia kradzieży?
    Niemniej stosując żonglerkę słowna oraz "rzetelną wiedzę" łącznie ze "znajomością problematyki" można (przepraszam za porównanie) spryskać gówno perfumem, wetknąc świeczki ogłaszając wyprodukowanie nietypowego tortu.
    Jeśli się chce to wszystko można.
    Wystepowanie takiej czy innej sytuacji mnie nie dziwi,dziw mnie zawsze prawie bezgraniczna uległość i czesto chęć wytłumaczenia rzeczywistości na opak i to bynajmniej nie przez "sprawców" co czyni całośc jeszcze ciekawszą

    Ciesz się iż żyjesz w takim kraju w którym dostęp do kapłana jest "bezproblemowy". Są kraje (w tym oczywiście w Europie) gdzie kapłani katoliccy to prawdziwa "rzadkość", jeden w promieniu 300-400 km. Ludzie mieszkający w tych krajach z przyjemnością zapłacili by sumy zapewne większe niż te o których rozmawiamy aby tylko mieć możliwość "sprowadzenia" kapłana czy to do ślubu, chrztu czy pierwszej komunii. Dla tych ludzie nie liczą się koszty, liczy się obecność duchowego który może udzielić odpowiednich sakramentów.

    Ty najwyraźniej tego nie doceniasz. Kapłana "masz na wyciągnięcie ręki". Jak nie ten to inny, żaden problem. Może gdybyś mieszkał w jednym z takich krajów Twoje nastawienie było by zgoła inne.

    Zamieszczone przez Amat
    Weźmy np. wymuszenie określonej sumy za usługę ...
    Zamieszczone przez Amat
    ... czy zmiana nazwy cokolwiek zmienia w fakcie wystąpienia kradzieży?
    Kradzieże, wymuszenia, o kim Ty piszesz? O jakiś bandytach? Zastanów się może zanim zaczniesz kogoś publicznie obrażać i oczerniać.
    Ostatnio edytowany przez axk; 16601.
    EOS + Speedlite

    Komentarz

    • McKane
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 2015

      #407
      Zamieszczone przez Amat
      Jak można? Wystarczy patrzeć, ale przy tym również dostrzegać - a to nie to samo.
      Tak naprawdę żadne dane w tej kwestii nie istnieją, to przenośnia.
      Świadectwo tego co się widzi i w nieprzekłąmanym kształcie nie jest świadectwem mnie samego a tego co widzę.
      Weźmy np. wymuszenie określonej sumy za usługę, co dziś jest normą, może inaczej nazawną gdzieś tam , ale istnieje w zasadzie powszechnie.
      Niezaprzeczalny fakt występowania takich działań stanowi O MNIE?
      Jaką ja mogę tu zastosować włąsną interpretacje? Czy w ogóle da się?
      Może chyba "o mnie" w tym znaczeniu że nie boje się o tym mówić i nieprzemilcze.
      Co czasami (ale nie tak znowu często) implikuje łatkę "krucjata" - tu też wystąpiła.
      Może i jest w tym jakieś ziarno prawdy, tylko że jeżeli już to walkę prowadzi się przeciw czemuś, a nie komuś, ale jak widzę tematyka związana z Kościołem dalej leży w strefie tabu co powoduje określone i jednoznaczne nastawienie (lub całkowite przemilczenie) do jakichkolwiek uwag, skarg i win.
      Piszesz o ułamku procenta, owszem to prawda,ale tylko do momentu kiedy te ułamki w pewnym ciągu zamieniają się na wymierną liczbę całkowitą i kiedy "margines" posiada w sobie więcej tekstu niż cała strona.
      Różnimy się zapewne punktem widzenia: dla mnie bardzo niewielu jest autentycznych księży, dla Ciebie (jak mniemam) bardzo niewielu jest złych.

      Ale,jakby nie oblekać faktów w tekst i wytłumaczenia to piętnowane przez mnie działania są realne i są dokładnie tym czym są .
      Kradzież bywa nazwana pożyczką bez zgody właściciela (krótkotrwałe użycie itp brednie), czy zmiana nazwy cokolwiek zmienia w fakcie wystąpienia kradzieży?
      Niemniej stosując żonglerkę słowna oraz "rzetelną wiedzę" łącznie ze "znajomością problematyki" można (przepraszam za porównanie) spryskać gówno perfumem, wetknąc świeczki ogłaszając wyprodukowanie nietypowego tortu.
      Jeśli się chce to wszystko można.
      Wystepowanie takiej czy innej sytuacji mnie nie dziwi,dziw mnie zawsze prawie bezgraniczna uległość i czesto chęć wytłumaczenia rzeczywistości na opak i to bynajmniej nie przez "sprawców" co czyni całośc jeszcze ciekawszą
      Przepraszam ale to bełkot z którym nie da się polemizować. W żaden sposób nie daje odpowiedzi na zadane pytanie więc równie dobrze mógłbyś nic nie napisać.
      http://www.bykom-stop.avx.pl/

      Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

      Komentarz

      • Amat
        Bywalec
        • 2008
        • 100

        #408
        axk

        Może dokłądnie i ze zrozumieniem przeczytaj o czym piszę.
        Kradzież i jej opis to przykład pokazujący jak ze zwykłej kradzieży używając tego o czym pisał McKane można zrobić na rympał "krótkotrwałe użycie".
        Jesli chodzi o wymuszenie płatności to nie opskarżam bezpodstawnie,sam doświadczyłem choć nie w zupęłnie "bezpośredniej formie", natomiast moje wujostwo w bezpośredniej i nie negocjowalenej formie.
        I teraz mam się zastanowić niby nad czym? Czy pisac czy w ogole nie pisać o faktach? Można wmieść pod dywan ,nie ma sprawy.

        Ilość czy też dostępnośc księży nie ma absolutnie żadnego związku z ich "jakością".To chyba oczywiste.
        Więc nie wiem po co podajesz ten przykład czy argument na coś?Na co?
        Nie bardzo go rozumiem w tym kontekście w jakim piszę,bo niby mam całować po rękach że w ogóle są i w dostatku? Skakać i merdać ogonem?
        Ich ilość i dostępnośc ma równoważyć bezwzględnie określenie-spadochron : "ksiądz jest też człowiekiem" ?

        McKane :
        Właśnie skończyłem swój bełkot, za chwilę będzie miło i spokojnie.
        Faktycznie nie ma o czym dyskutować , to co się widzi jest proste do interpretacji.
        Z mojej strony EOT.
        Ostatnio edytowany przez Amat; 17081.

        Komentarz

        • McKane
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 2015

          #409
          Zamieszczone przez Amat
          Ilość czy też dostępnośc księży nie ma absolutnie żadnego związku z ich "jakością".To chyba oczywiste.
          To w ogóle nie jest oczywiste. Skąd wiesz jak ilość przekłada się na jakość skoro nie poznałeś nawet 1% księży w tym kraju ?
          To tak jakbyś napisał że Canon robi aparaty do **** bo Twój się popsuł po miesiącu a znajomemu nie wychodzą fajne zdjęcia - po co szukać innych argumentów przecież na oko już widać że firma do kitu.

          Zamieszczone przez Amat
          Właśnie skończyłem swój bełkot, za chwilę będzie miło i spokojnie.
          Jest miło i spokojnie tylko zupełnie niemerytorycznie.

          Zamieszczone przez Amat
          to co się widzi jest proste do interpretacji.
          No to jest zdanie roku chyba Nie masz nic wspólnego z ogólnie pojętą nauką prawda ? To pytanie retoryczne bo gdybyś miał to wiedziałbyś że to co się widzi najczęściej jest cholernie trudne w interpretacji.

          Oficjalnie zapraszam Cię do mnie na wykopy archeologiczne ... postawię Cię przed profilem ziemnym, kupię kawę, nakarmię jeśli będziesz głodny, podczyszczę wszystko tak żebyś miał jak najlepsze warunki i poproszę o interpretację ... zobaczysz wtedy jak teoria różni się od praktyki.
          http://www.bykom-stop.avx.pl/

          Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

          Komentarz

          • Mariuso

            #410
            Mam dwa pytania dotyczące robienia fotek w czasie lliturgii mszy świętej.

            1. Z tego co wyczytałem w czasie ewangelii lepiej nie robić fotek, a w czasie homilii?
            2. Kiedy najlepiej jest robić fotki wiernym zgromadzonym w kościele?

            Pozdrawiam

            Komentarz

            • Don_Pedro_123
              Bywalec
              • 2007
              • 161

              #411
              Zamieszczone przez Mariuso
              Z tego co wyczytałem w czasie ewangelii lepiej nie robić fotek...
              A gdzie to wyczytałeś? W Kościele katolickim podczas liturgii nie ma momentów, których nie wolno fotografować. Jedynie niektórzy księża proszą o powstrzymanie się z pstrykaniem podczas niektórych momentów - najczęściej dotyczy to homilii.
              ---------------
              Don_Pedro_123
              ---------------

              Komentarz

              • axk
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 2027

                #412
                Zamieszczone przez Amat
                Może dokłądnie i ze zrozumieniem przeczytaj o czym piszę.
                Zawsze dokładnie czytam każdy Twój post w tym wątku.

                Zamieszczone przez Amat
                Kradzież i jej opis to przykład pokazujący jak ze zwykłej kradzieży używając tego o czym pisał McKane można zrobić na rympał "krótkotrwałe użycie".
                Jesli chodzi o wymuszenie płatności to nie opskarżam bezpodstawnie,sam doświadczyłem choć nie w zupęłnie "bezpośredniej formie", natomiast moje wujostwo w bezpośredniej i nie negocjowalenej formie.
                Oczywiście nie pisałeś bezpośrednio iż kapłani to osoby które dopuszczają się kradzieży oraz wymuszeń ale stwierdzenie takie jasno wynika z treści Twoich wypowiedzi. Nawet osoba pobieżnie czytająca Twoje wypowiedzi odniesie takie wrażenie.

                Zamieszczone przez Amat
                I teraz mam się zastanowić niby nad czym? Czy pisac czy w ogole nie pisać o faktach? Można wmieść pod dywan ,nie ma sprawy.
                Nie chodzi o to "czy w ogóle nie pisać o faktach", chodzi o to iż publicznie obrażasz pewną "grupę społeczną" opierając się tylko na doświadczeniach swoich oraz swoich znajomych. Tak jak napisała McKane nie znasz nawet 1% wszystkich kapłanów którzy "pracują" w naszym kraju a wszystkie swoje oskarżenia "rozciągasz" na całą ich wspólnotę. Nad tym się zastanów (a tak na marginesie przykład z aparatem jest bardzo dobry - taka sama analogia).

                Zamieszczone przez Amat
                Więc nie wiem po co podajesz ten przykład czy argument na coś?Na co?
                Nie bardzo go rozumiem w tym kontekście w jakim piszę,bo niby mam całować po rękach że w ogóle są i w dostatku? Skakać i merdać ogonem?
                Przykład podałem aby pokazać iż nie szanujesz tego co masz (czyli posługi kapłańskiej). Zauważ iż piszesz o tym iż kapłani są tacy a tacy, robią to i to, ale są i możesz skorzystać z ich posługi. Ciekawe co byś zrobił gdybyś takiej możliwości nie miał. Lepiej chyba zapłacić kapłanowi który będzie udzielał ślubu kwotę którą sobie życzy (i nie wnikam czy opłata jest słuszna czy nie, czy jest dobrowolna itp.) niż postawić się w sytuacji kiedy to osoba ta nie będzie dostępna i nie udzieli odpowiedniego sakramentu.
                EOS + Speedlite

                Komentarz

                • Mariuso

                  #413
                  Zamieszczone przez Don_Pedro_123
                  W Kościele katolickim podczas liturgii nie ma momentów, których nie wolno fotografować.
                  Tak zgodzę się ale umówmy się że nie rozmawiałem z kapelanem przed foceniem.

                  Byłem przekonany ze raczej w czasie czytania ewangelii lepiej jest nie pstrykać? Homilia jest komentarzem do ewangelii więc pomyślałem że może wtedy obejść kościół pstryknąć kilka zdjęcia wiernym, nie rozpraszając kapłana.

                  Komentarz

                  • axk
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 2027

                    #414
                    Zamieszczone przez Mariuso
                    Tak zgodzę się ale umówmy się że nie rozmawiałem z kapelanem przed foceniem.
                    A to duży błąd. Taka rozmowa jest bardzo wskazana a nawet obowiązkowa. Wyjaśnia ona wszelkie sprawy odnośnie wykonywania zdjęć podczas poszczególnych "punktów" mszy. Każdy kapłan podchodzi do kwestii fotografowania w inny sposób, więc z każdym należy porozmawiać. Jak wiadomo nikt nie lubi niedomówień. Poza tym przywitanie oraz rozmowa z kapłanem przed rozpoczęciem ceremonii podkreślają Twoją kulturę osobistą oraz profesjonalizm.
                    Ostatnio edytowany przez axk; 16601.
                    EOS + Speedlite

                    Komentarz

                    • Don_Pedro_123
                      Bywalec
                      • 2007
                      • 161

                      #415
                      Zamieszczone przez Mariuso
                      2. Kiedy najlepiej jest robić fotki wiernym zgromadzonym w kościele?
                      Najlepsze chwile to: wejście, przygotowanie darów i komunia.
                      ---------------
                      Don_Pedro_123
                      ---------------

                      Komentarz

                      • olahd

                        #416
                        Dla wszystkich zainteresowanych kursem na terenie Archidiecezji Gnieźnieńskiej - kurs odbywa się RAZ w roku - w listopadzie. Pod koniec października będzie znana dokładna data. A do listopada musimy liczyć na szczęście!
                        Miłosierdzia i dobroci niestety nie nabywa się "w pakiecie" z sutanną więc trzeba dużo szczęścia aby spotkać się z dobrą wolą księdza.
                        Pozdrawiam!

                        Komentarz

                        • pjakusz
                          Początki nałogu
                          • 2006
                          • 269

                          #417
                          w 3miescie kurs bedzie 16 czerwca. Trzeba miec ze soba 2 zdjecia, koszt kursu nieznany. Lokalizacja: Gdynia Witomino.

                          pozdrawiam

                          Komentarz

                          • c24rny

                            #418
                            Witam,
                            wie ktos cos moze o najblizszym kursie w rejonie krakow - katowice ?

                            pozdro.

                            Komentarz

                            • axk
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 2027

                              #419
                              Zamieszczone przez c24rny
                              Witam,
                              wie ktos cos moze o najblizszym kursie w rejonie krakow - katowice ?
                              Kurs w Archidiecezji Katowickiej organizowany jest raz w roku w okresie wielkiego postu. Jeżeli chodzi o zapisy to najlepiej dzwonić do kurii na przełomie lutego/marca.
                              EOS + Speedlite

                              Komentarz

                              • jarq.
                                Coś już napisał
                                • 2006
                                • 62

                                #420
                                A Poznań? ... czy mam czekać do listopada i podjechać do Gniezna? ...
                                "Fotografuję, żeby zobaczyć, jak to będzie wyglądać na zdjęciach" – Garry Winogrand
                                flickr

                                Komentarz

                                Pracuję...