Kursy liturgiczne

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • -=Festyk=-
    Uzależniony
    • 2005
    • 666

    #31
    Ja mam robić w przyszłym roku zdjęcia na ślubie,gdzie ksiądz jest właśnie bardzo ,,regulaminowy''.Nie ma kwitka=nie ma zdjęć,więc muszę sobie do tego czasu wyrobić.Dzięki Zielony za podanie linku,o to mi właśnie chodziło.

    ||Galeria

    Komentarz

    • Zielony
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 2928

      #32
      Zamieszczone przez Kalina
      Jednak wiem, ze zdarzaly sie sytuacje (kosciol w Wilanowie na przyklad) gdzie proboszcz nie pozwolil na zdjecia bez papierka. Nie i koniec. I Mlodzi nie mieli zdjec.
      Bym był tymi 'młodymi' to był by to mój ostatni raz w tamtym kościele.
      Wiadomo, że do kościoła się chodzi dla Boga, a nie dla pana księdza, ale jemu na tacę bym już nie rzucił. Swoją drogą wypowiadałem się już gdzieś na podobny temat. Nie toleruje takiego zachowania księdzów. Podpada mi to pod zwyczajną złośliwość.
      sigpic


      Komentarz

      • drmott

        #33
        Zamieszczone przez crater
        Ja bym sie dopisal jesli chodiz o Warszawe. ktos jescze chetny??
        Jaby co to ja się piszę, wysłalem nawet maila do kurii z pytaniem kto/gdzie/kiedy takie kursy organizuje w wawie - ciekawe czy dostanę odpowiedź

        Komentarz

        • mario1275
          Początki nałogu
          • 2005
          • 420

          #34
          kościół chce to jakoś znormalizować - kurs polega na tym że dowiadujesz się co możesz robić a czego nie powinieneś. Zaleta jest też taka że zazwyczaj ksiądz prosi gości aby uszanowali państwa młodych i nie biegali z aparatami bo jest tu pan który ... wiadomo. Zdarzyło mi sie że obok mnie biegało 6 gości z pstrykadełkami i albo wchodzili w kadr z drugiej strony, albo dyszeli na plecy bo chcieli zrobić fotkę z tego samego ujęcia co ja moża zastrzelić - więc z dwojga złego wolę już kursy - zresztą jełsi robi się zdjęcia w jakimś rejonie i masz już jakąś opinię to nikt cie o pozwolenie nie pyta. Co do księdza który zabronił to troszkę przesadził choć można powiedzieć że ściśle stosował się do zaleceń kurii, ja miałem szczęście i kiedy raz miałem taką sytuację sończyło się na krótkim pouczeniu co mogę a co nie zresztą sam zawsze wolałem iść porozmawiać z księdzem niż żeby w czasie ślubu wyskoczył do mnie z jakimś tekstem.
          Kalina ty też słyszałaś o tej sytuacji od kogoś nie wiem jak bylo ale wiem że czasem trzeba się ukłonić a nie stawiać bo wtedy nic się nie wskóra.
          www.modelownia.pl

          Komentarz

          • Tomasz1972
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 3042

            #35
            OT
            Przede wszystkim należy zacząć od historii pozwoleń . Otóż kursy i pozwolenia powstały w okresie masowego dostępu do sprzętu foto i video . Ktoś kupił kamerę czy aparat i biegał po całym kościele jakby to była dyskoteka , nieszanując osób uczestniczących w ceremoni ślubu , mszy , itd .
            Najczęściej były to osoby , które nie są katolikami i nie znają zasad panujących w kościele Rzymsko-Katolickim. Dlatego by nie łamać prawa wolności gospodarczej ( nawet niewierzący może być fotografem bądź kamerzystą ) kler wpadł na pomysł by każdy pracujący w kościele ukończył kurs co wolno a czego nie podczas mszy , ceremoni slubnej czy chrztu .
            Jednak w wielu przypadkach księża nie zwracają na to uwagi i nawet nie pytają czy fotografujący ma zgodę kurii czy też nie .
            EOT

            Komentarz

            • Kalina
              Początki nałogu
              • 2006
              • 292

              #36
              mario: o proboszczu z Wilanowa slyszalam z wielu zrodel. W moim przypadku, choc dwukrotnie tam robilam zdjecia, zawsze bylo naprawde okej, ale moze dlatego, ze ksieza byli "przyjezdni". Ten ksiadz ma po prostu swoje zasady i uklonieniem nic nie wskorasz. Jak nie masz papierka, nie robisz zdjec. Jak masz papierek, stajesz pod zegarem i chyba tylko w momencie przysiegi mozesz sie ruszyc.

              A propos gosci z kompakcikami. Milam kiedys taka sytuacje: probuje sie wcisnac gdzies z boku w momencie przysiegi: ksiadz, pomocnik, kamerzysta i jeden gosc z kompakcikiem mi to troche utrudniaja. Ale okej, mam juz dobry widok i robie zdjecia: pstry pstryk pstryk. Wymiana obraczek. Az tu nagle ktos mnie w plecy stuka. Odwracam sie: "bo pani mi tu zaslania!" - gosc z cyfroweczka wielksci pudelka papierosow!
              Ze nie bylo to miejsce, ani czas, na wyjasnienia kto tu komu przeszkadza, darowalam sobie. Tym bardziej, ze juz pozniej pan mi specjalnie w kadr nie wchodzil.

              Potem cala sytuacje jako zart opowiedzilam Mlodym: "Mam nadzieje, ze sie nie odsunelas?!"

              Zamieszczone przez Tomasz1972
              ... kler wpadł na pomysł by każdy pracujący w kościele ukończył kurs co wolno a czego nie podczas mszy , ceremoni slubnej czy chrztu
              Rzecz w tym, ze wszystko wolno fotografowac.

              No chyba, ze konkretny ksiadz w konkretnym kosiciele powie, ze nie.
              Pkt 8 regulaminu forum

              Komentarz

              • Tomasz1972
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 3042

                #37
                Zamieszczone przez Kalina
                Rzecz w tym, ze wszystko wolno fotografowac.
                Owszem , ale pod warunkiem nienaruszania zasad panujących w danym miejscu ( nie tylko w kościele ) .

                Komentarz

                • Zielony
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2928

                  #38
                  Zamieszczone przez mario1275
                  Co do księdza który zabronił to troszkę przesadził choć można powiedzieć że ściśle stosował się do zaleceń kurii, ja miałem szczęście i kiedy raz miałem taką sytuację sończyło się na krótkim pouczeniu co mogę a co nie zresztą sam zawsze wolałem iść porozmawiać z księdzem niż żeby w czasie ślubu wyskoczył do mnie z jakimś tekstem.
                  Możliwe. Być może też owy fotografer to jakiś cwaniak był. Może rzucił jakieś zbędne słowa. Niewiadomo. Tak czy siak, ostatni punkt owych zasad mówi, że wszystkie kwestie sporne należy rozwiązywać w 'duchu kościoła katolickiego'.
                  I tak powinno być. Nie wyobrażam sobie co się stało, że ksiądz nie wyraził zgody. Ja zawsze pytam czy ma jakieś specjalne zastrzeżenia? I odrazu nie czekając na odpowiedź mówię, że nie będę biegał, tylko będę się trzymał jednej strony i podejdę tylko bliżej podczas przysięgi. To styka.
                  Na pytanie o papierek mówię, że mam w torbie w samochodzie. Tyle w tym temacie.
                  sigpic


                  Komentarz

                  • EchoX
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 171

                    #39
                    -=Festyk=- ja jestem chetny
                    Wojna to choroba psychiczna rozprzestrzeniajaca sie jak epidemia
                    Strach nie ma sensu, Stary Ojciec już dawno napisał księgę twojego życia
                    Jak długo można patrzeć na teściową z przymrużeniem oka?
                    -aż się muszka zgra ze szczerbinką...

                    www.echoart.pl

                    Komentarz

                    • tadek
                      Początki nałogu
                      • 2004
                      • 468

                      #40
                      Zamieszczone przez crater
                      Ja bym sie dopisal jesli chodiz o Warszawe. ktos jescze chetny??
                      i ja to juz para - ktos jeszcze,
                      jezeli jest tak jak kalina pisala( kole kwietnia) to jeszcze jest czas ale mozna by najmlodszego ( z chetnych) oddelegowac do dowiedzenia sie co i jak
                      350 D z gripem, sigma 18-125, kit, 580 ex, 2x1GB ELITE PRO I 512 ZWYKLA OBIE KINGSTON + 256 od canona

                      Komentarz

                      • -=Festyk=-
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 666

                        #41
                        Zamieszczone przez EchoX
                        -=Festyk=- ja jestem chetny
                        Dobra,to ja spróbuję jakoś zagadać z moim proboszczem(mam z nim dobry kontakt) i dowiem się szczegółów,jak,gdzie i najważniejsze za ile.

                        ||Galeria

                        Komentarz

                        • Kubaman
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 4709

                          #42
                          ja robiłem w sumie 6 ślubów - amatorsko, dla znajomych za friko. Zawsze dowiaduję się który ksiądz będzie sprwował mszę, dzwonię do niego, jeśli mogę to idę. Przedstawiam się, tłumaczę jakie mam plany foto i pytam, czy ma jakieś przeciwwskazania. Nigdy mi się nie zdażyło usłyszeć odmowy, ba dwa razy dostałem specjalne przywileje, gdy kapłan zapraszał mnie do siebie do prezbiterium, gdzie normalnie bym nie wszedł - i to ku zazdrości około 15 zwyczajowych pstrykaczy z bliższej i dalszej rodziny Zruzumieć i uszanować trzeba tylko: to on jest tam gospodarzem i decyduje, oraz to jest dla ludzi wierzących sakrament - wielka sparawa. Wtedy będzie bezproblemowo i kursy niepotrzebne.
                          www.jakubszyma.pl

                          www.szyma.com

                          Komentarz

                          • -=Festyk=-
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 666

                            #43
                            Dowiedziałem się już co nieco i wiem, że w Bdg takie kursy organizuje się raz do roku.Nie wiadomo ile to będzie kosztowało i w jakim dokładnie terminie,ale jeśli będzie coś wiadomo to będzie to zamieszczone w ogłoszeniach kościelnych.

                            ||Galeria

                            Komentarz

                            • baczek79
                              • 2006
                              • 10

                              #44
                              Witam

                              Czy takie zaświadczenie upoważnia do robiernia zdjęć w całym kraju,czy
                              tylko lokalnie na terenie danego województwa ?

                              jestem ze śląska a najbliższy kurs jest w Krakowie
                              Canon 20D, Tamron 28-75 f2.8, 18-55, 580EX, pożyczone 75-300 USM, Mini Treker Clasic

                              Komentarz

                              • mmw
                                Dopiero zaczyna
                                • 2006
                                • 30

                                #45
                                Teoretycznie upoważnienie wydawane jest przez diecezję z ważnością na terenie diecezji, ale przepisy są w całym kraju takie same.
                                Więc powinny być akceptowane w innych diecezjach. I z tego co wiem tak właśnie jest.

                                Komentarz

                                Pracuję...