Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Zwiń
X
-
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Nie wiem, czy dobrze rozumiem. Zamawiacie fotoksiążki, czy fotoalbumy? Bo jak produkt jest na papierze fotograficznym, to prawdopodobnie karty są sztywne, bo zdjęcia zostały "sklejone plecami" do siebie?
Jeśli tak, to chyba dyskusja przeszła z fotoksiażek na fotoalbumy?
A skoro produkty są zamawiane na papierze fotograficznym, to prawdopodobnie zostały wykonane w labie, w procesie fotochemicznym, a następnie poddane wykończeniu introligatorskiemu (bigowanie, klejenie, itd.)
Nie sądzę, aby były wykonane na wydrukach pigmentowych
Skoro albumy są wykonane z odbitek fotograficznych, to jakościowo nie powinny ustępować innym Waszym odbitkom z fotolabu, a wg szwayko, różnią się jego odbitki od fotoproduktu CEWE.
Jeśli chcecie powiedzieć, że wyjście poza gamut jasnych obszarów, w zupełną biel (czyli w przepalenie?!) nie jest problemem, to nie chciałbym oglądać tych stron, na których są białe suknie ślubne.
Dyskusja zaczęła się od fotoksiażek, czyli albumów na miękkich kartach, drukowanych dwustronnie, najczęściej na cyfrowych maszynach, np. Xerox lub HP Indigo. CEWE ponoć u żywa Indigo choć po jakości tego nie widać
Wiele osób porównuje jakość druku na HP Indigo do druku offsetowego, a o takiej jakości w fotoksiążkach CEWE można jedynie pomarzyć.
Zostaje jeszcze jedna opcja, ale to dla klientów, którzy chcą czegoś wyjątkowego - zrobić fotoksiażkę na dwustronnych wydrukach pigmentowych.
Drogo? Hmmm, może raczej nie tanio. Ale są dużo większe możliwości jeśli chodzi o papiery, i nikt nie powinien narzekać na wyjście poza gamut.Regulamin pkt 8.Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
pytanie z innej beczki ale odnośnie cewe
jak się ma sprawa ze zdjęciami z negatywu. Pytam może nie o jakość chociaż tez jestem ciekaw, bo chodzi mi o wglądówki, a bardziej o poszanowanie dla negatywu tzn czy po zwrocie znaleźliście jakieś rysy załamania itp. itd. I czy ogarniają negatywy w koszulkach pocięte po 6 klatek ???50D+c17-55/2.8+c70-200/2.8+c50/1.8+c28/1.8+c430+2xyn460II+yn560IIIKomentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
WitamNie wiem, czy dobrze rozumiem. Zamawiacie fotoksiążki, czy fotoalbumy? Bo jak produkt jest na papierze fotograficznym, to prawdopodobnie karty są sztywne, bo zdjęcia zostały "sklejone plecami" do siebie?
Jeśli tak, to chyba dyskusja przeszła z fotoksiażek na fotoalbumy?
A skoro produkty są zamawiane na papierze fotograficznym, to prawdopodobnie zostały wykonane w labie, w procesie fotochemicznym, a następnie poddane wykończeniu introligatorskiemu (bigowanie, klejenie, itd.)
Nie sądzę, aby były wykonane na wydrukach pigmentowych
Skoro albumy są wykonane z odbitek fotograficznych, to jakościowo nie powinny ustępować innym Waszym odbitkom z fotolabu, a wg szwayko, różnią się jego odbitki od fotoproduktu CEWE.
Jeśli chcecie powiedzieć, że wyjście poza gamut jasnych obszarów, w zupełną biel (czyli w przepalenie?!) nie jest problemem, to nie chciałbym oglądać tych stron, na których są białe suknie ślubne.
Dyskusja zaczęła się od fotoksiażek, czyli albumów na miękkich kartach, drukowanych dwustronnie, najczęściej na cyfrowych maszynach, np. Xerox lub HP Indigo. CEWE ponoć u żywa Indigo choć po jakości tego nie widać
Wiele osób porównuje jakość druku na HP Indigo do druku offsetowego, a o takiej jakości w fotoksiążkach CEWE można jedynie pomarzyć.
Zostaje jeszcze jedna opcja, ale to dla klientów, którzy chcą czegoś wyjątkowego - zrobić fotoksiażkę na dwustronnych wydrukach pigmentowych.
Drogo? Hmmm, może raczej nie tanio. Ale są dużo większe możliwości jeśli chodzi o papiery, i nikt nie powinien narzekać na wyjście poza gamut.
Czy tak trudno o zrozumienie tekstu.
Na stronie CEWE jest tylko mowa o fotoksiążkach , nie widzę nic o fotoalbumach.
Fakt że w tekście użyłem słowa album nie zmienia tego że zamawiałem fotoksiążki ze sztywnymi okładkami i ze sklejanymi stronami na papierze foto.
Przyznaję że to mogło wprowadzić w błąd czytającego , ale bez przesady .
Jeśli już to przepraszam .
W odpowiedzi na temat .... Tak zamawiałem FOTOKSIĄŻKI w CEWE i jestem z nich zadowolony .
Co do koloru białego ...jest taki jak na zdjęciach wyświetlanych na monitorze , biały jest biały .
Inna sprawa że wywołuję Rawy w Lightroomie , więc powinno być ok.
Jak ktoś wyśle zdjęcia prosto z aparatu lub źle wywoła jego problem.
ps. najlepiej zrobić jedną małą fotoksiążkę na próbę i się przekonać , bo każdy ma inny wzrok i inaczej może odbierać jakość wykonanych prac.
pozdrawiam WojtekOstatnio edytowany przez fancik; 35860.Myśl i oceniaj sprawiedliwie....
Canon 50 D/ 15-85/3.5-5.6......50/1.8 STM...Tamron 70-300VC USD i trochę różnych dodatków,które czasem się przydają.Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Panowie/koledzy/towarzysze - dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Już prawie się zdecydowałem. Sprawdziłem też (tak jak radził jeden z Was) możliwość sporządzenia fotoksiążki w "swoim" zakładzie fotograficznym. Niestety - niby jest taka możliwość, ale nie pozwalają na samodzielne zaprojektowanie (zanosisz zdjęcia a ktoś od nich to projektuje, ja mogę tylko zerknąć na ich propozycje i nanieść poprawki).
Z Waszych niektórych wypowiedzi (szczególnie tych ostatnich) wnoszę, że jesteście zawodowcami. Ja nie. Nie potrzebuję najdroższej możliwej opcji i najwyższe jakości materiałów. Zdążyłem się zorientować, że większość ludzi zamawia chyba druk cyfrowy na papierze o gramaturze ~200. O takie coś chodzi też mnie.
Zdjęcia jakie mam zamiar wykorzystać są różne - od skanów starych (jeszcze czarno-białych) zdjęć poczynając aż do ubiegłorocznych robionych za pomocą 40D. Zdaję sobie sprawę, że to dwa odległe bieguny - technologiczne - co sie przełoży na ostateczna jakość w fotoksiążce (niezależnie od jej ceny). Bardziej chodziło mi o wypowiedzi typu Nie zamawiaj w CEWE, bo nie różni się jakością od "fotoksiążki" z Allegro za 30zł, albo odwrotnie. Weź w CEWE, jakość dla amatora zadowalająca, różni się na plus od "fotoksiążki" z Allegro za 30zł .
Po Waszych wypowiedziach - jak pisałem na wstępie - już prawie zdecydowałem się na CEWE (albo najlepszefoto).Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Epilog historii.
Wczoraj dotarła do mnie przesyłka z najlepszefoto.
Zamówiłem fotoksiążkę - druk cyfrowy. Może nie jest to coś, co zawodowiec poleciłby klientom np. ślubnym, ale ja jestem bardzo zadowolony. Kolory nie różnią się od zdjęć wywołanych w labie, grubość papieru też w porządku. To jest dokładnie to, o co mi chodziło. Cena - dużo niższa niż w CEWE.
Minus - niby intuicyjny, ale jakiś taki toporny program do przygotowywania projektu. Ten z CEWE dużo lepszy.Ostatnio edytowany przez mar_ko; 32146.Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Moim zdanie wybrałeś lepsze rozwiązanie. Sam zamawiałem kiedyś z jednej i z drugiej firmy.
Co do programu. W tej chwili nie jestem pewien, czy obie firmy nie korzystają przypadkiem z tego samego softu?
Przynajmniej tego offline. Dodatkowo najlepszefoto udostępnia aplikację online do zamawiania fotoalbumów / fotoksiążek.
Całkiem fajna aplikacja, stworzona przez polską firmę.
Natomiast soft offline jest stworzony przez izraelczyków.
Sam kiedyś szukałem programu do przygotowywania projektów fotoproduktów, i obie aplikacje z których korzysta m.in. najlepszefoto uważam za bardzo udane.
Jak dla mnie miały jedną wadę - są dość drogie jak dla firmy, która chce dopiero zaistnieć na rynku fotoproduktów.
A co do toporności - te produkty mają być proste i intuicyjne dla "przeciętnego zjadacza chleba".
Jeśli ktoś oczekuje bardziej kreatywnych rozwiązań, to zostaje mu Photoshop, Illustartor, InDesign, albo Corel.Regulamin pkt 8.Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Chyba nie dość precyzyjnie się wyraziłem używając słowa "toporne". Wszak topór to coś tak prostego, że bardziej się nie da. I bardzo dobrze - cenię proste rozwiązania. Wszystko, czego potrzebowałem, aby wykonać swój zamysł mogłem stworzyć w wymienionych przez Ciebie aplikacjach. Tylko po co, skoro możliwości softu udostępnionego przez najlepszefoto pozwoliły mi na osiągnięcie zamierzonego efektu bez problemu (i znając realia - w krótszym czasie).
Narzekając na "toporność", miałem raczej na myśli "design" aplikacji (nie wiem, jak fachowo to nazwać). To tak, jak z Matizem i Citroenem C3 dajmy na to. Dojechać do celu da się jednym i drugim, ale C3 bardziej "cieszy oko".
Ale dość mojego narzekania - gdyby ktoś pytał o najlepszefoto - z czystym sumieniem polecam.Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Cześć... przeczytałem z zainteresowaniem twój post. Zapytam się już dokładnie:
1. czym kleiłeś zdjęcia?
2. Gdzie, na jakim papierze drukowałeś zdjęcia?
3. oddałeś książkę do zakładu fotograficznego, a nie do introligatorni?
PozdrawiamKomentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Ja mam bardzo złe doświadczenia z Media Markt, przysłano mi Fotoksiązke z inaczej wykardowanymi zdjęciami niż to było na podglądzie.
Jak koledzy piszą wszystkie sieciówki chyba korzystają z tego samego "sinika"Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Cześć wszystkim. Odświeżę temat bo przez ostatnie lata sporo się zmieniło i miałam przyjemność przekonać się o tym osobiście korzystając z kreatora przez stronę www.123Drukujty.pl. Trafiłam przez jakiś banerek na facebook z okazji dnia Mamy - przygotowywałam fotoalbum. Właściwie to wystarczyło wybrać gotowy szablon i wstawić zdjęcia. Fotoalbum w twardej błyszczącej oprawie przyszedł po 3 dniach. Papier fajnej jakości, a cena 40 plnów.Piękno wymaga czasu... tak samo jest z fotografią
Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Niesamowite, że aż wymagało założenia konta, by się tą radością podzielić...Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
A jakieś inpsiracje na prezent z okazji ślubu dla znajomych? Jako dodatek do pieniędzy?Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
hmmm.
kilka moich postow (jakies 10 lat wstecz, bym nawet nie pamietal, ale zerknalem se akurat do wiadomosci prywatnych) zostalo skasowanych za niepoprawne ponoc cytowanie (z przyzwyczajenia cytowalem tak jak w poczatkach internetow sie to robilo, czyli z "dziubkiem", a nie przez przycisk "odpowiedz z cytatem"), a niedawno za jakies niegrozne pitu-pitu.
a tu ordynarna reklama wisi od lat i nic.
ot, ciekawostka moderatorska.KONSTYTUCJA RP Art. 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.Komentarz
-
Odp: Fotoksiążka CEWE - ktoś miał do czynienia?
Jak się coś nie podoba to zawsze możesz raportować post (jest taki przycisk). Zakładam, że masz na myśli post z 29.06.2018 - nie pamiętam dokładnie, ale wtedy był chyba mniej restrykcyjny Regulamin, zresztą te linki do niczego nie prowadzą aktualniehmmm.
kilka moich postow (jakies 10 lat wstecz, bym nawet nie pamietal, ale zerknalem se akurat do wiadomosci prywatnych) zostalo skasowanych za niepoprawne ponoc cytowanie (z przyzwyczajenia cytowalem tak jak w poczatkach internetow sie to robilo, czyli z "dziubkiem", a nie przez przycisk "odpowiedz z cytatem"), a niedawno za jakies niegrozne pitu-pitu.
a tu ordynarna reklama wisi od lat i nic.
ot, ciekawostka moderatorska.
Komentarz
Komentarz