Amazon - moja historia zwrotu towaru na gwarancji, ku przestrodze

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tupungato
    Dopiero zaczyna
    • 2008
    • 41

    #1

    Amazon - moja historia zwrotu towaru na gwarancji, ku przestrodze

    Konto na Amazon mam mniej więcej od 18 lat. Przez ostatnie kilka lat wydałem u nich ponad 3000zł.

    W 2023 kupiłem kartę pamięci na Amazon za około 120zł. Po kilku miesiącach przestała działać. Była na gwarancji producenta, więc do zwrotu / wymiany. Po kontakcie z obsługą Amazon dowiedziałem się, że wygenerują mi zwrot Paczkomatem. Żaden kod zwrotu nie przyszedł. Skontaktowałem się drugi raz, tym razem przyszedł kod.

    Mam porządek w produktach i niektóre rodzaje opakowań zachowuję. Miałem więc do karty oryginalne opakowanie. Spakowałem, wysłałem z Paczkomatu. Trochę o sprawie zapomniałem. Minęły 2 miesiące, klikam przy zamówieniu Status Zwrotu. Link donikąd nie prowadzi, nie ma żadnego statusu. W banku pieniędzy za zwrot nie ma.

    Skontaktowałem się więc z Obsługą Klienta Amazon na ich czacie. Opisałem sprawę. Pani kilka razy poprosiła o cierpliwość, po czym poinformowała o ustaleniach. Rzekomo odesłałem do Amazon nieprawidłowy produkt. Co Amazon robi w takiej sytuacji? Utylizuje produkt nie informując o tym nikogo, bez żadnych dowodów, bez powiadomienia, bez możliwości odzyskania produktu, bez zwrotu pieniędzy.

    "Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?"
    : )
  • zdebik
    Pełne uzależnienie
    • 2013
    • 4087

    #2
    Odp: Amazon - moja historia zwrotu towaru na gwarancji, ku przestrodze

    Ze zwrotami robią się jaja gdy to towar sprzedawany przez amazon. Jesli towar nie nalezy do nich, nawet nie pytają co wróciło do sprzedawcy.
    https://500px.com/Rafal_S

    Komentarz

    • marfot
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 4605

      #3
      Odp: Amazon - moja historia zwrotu towaru na gwarancji, ku przestrodze

      Oglądałem kiedyś wywiad z Bezosem, który twierdził, że zbudował perfekcyjnie działające przedsiębiorstwo i już nie ma co doskonalić. Przystępuje teraz do zagospodarowania innych planet i ogólnie Kosmosu. No to mamy ideał.

      Zwroty działają bardzo dobrze w okresie prawa do zwrotu. Naprawy gwarancyjnej jeszcze nie testowałem.
      https://500px.com/p/m_kowalczyk?view=galleries
      EOS R5, RF 14-35/4L, RF 24-105/4L, RF 70-200/4L, RF100-500L, C35/2 IS, C70-300L IS, M6II, M11-22, M22, M32, S56/1.4, M55-200

      Komentarz

      • atsf
        Pełne uzależnienie
        • 2007
        • 5119

        #4
        Odp: Amazon - moja historia zwrotu towaru na gwarancji, ku przestrodze

        Nie miałem jeszcze potrzeby zwracania zakupu z Amazon, ale z Aliexpress już parę razy, nawet ostatnio, i tam są różne pierepałki, ale nie takie.

        Na przykład zwróciłem teraz statyw do wiertarki, bo mi Chińczyk przysłał plastikowy zamiast metalowy, ale za cenę metalowego, i takie miał zdjęcia w ofercie. Nie było opcji bezpłatnego zwrotu, więc oparło się o wydanie werdyktu przez serwis, który uznał moje racje, i nakazał zwrot towaru na koszt sprzedawcy. Trochę się Chińczyk zdziwi, że przesyłka z Polski kosztuje 54 PLN

        Z drugiej mańki, kupiłem ostatnio dwie latarki rowerowe, bardzo fajne, ale się okazało, że są za małe do naszych uchwytów na kierownicach, więc kupiłem dwie pary uchwytów z regulacją (sprzedawali parami, a poza tym chciałem zrobić prezent wnukom), no i się okazało, że jedną parę przysłali mi trochę innego typu, niż zamówiona, a poza tym montaż i demontaż latarek jest dość upierdliwy, żona stwierdziła, że nie będzie się z tym mordować, dzieci też, ja- po namyśle- że też to chromolę, bo jak mi się nie zechce odkręcać śrubki, to złodziejowi się może zechcieć, a już jedną super latarkę mi z roweru skradziono, czyli postanowiłem skorzystać z bezpłatnego zwrotu, i odesłać te graty.

        Ponieważ to były dwie odrębne oferty ze względu na kolor, to najpierw zgłosiłem jedną parę, i w minutę dostałem zwrotne info, że ze względu na moją pozytywną reputację w serwisie dostanę kasę bez potrzeby zwracania towaru

        No dobra, zgłaszam drugą parę, ale tutaj serwis trochę myśli, i dostaję info, że muszą przeanalizować ten przypadek. Następnego dnia dostaję 3 propozycje:
        -zwrot towaru i zwrot pieniedzy,
        - nie zwracam towaru i dostaję połowę kasy,
        - nic mi się z tego nie podoba.

        Wybrałem opcję zwrotu towaru i pełną refundację. Za godzinę, zamiast dostać kod do zwrotu, dostałem info, że nie muszę towaru zwracać, a kasę dostanę w całości .

        No i teraz mam całą forsę z powrotem i 4 uchwyty do latarek, które mi są potrzebne, jak zającowi dzwonek w czasie polowania
        EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

        Komentarz

        • totamten
          Początki nałogu
          • 2013
          • 338

          #5
          Odp: Amazon - moja historia zwrotu towaru na gwarancji, ku przestrodze

          Zamieszczone przez atsf
          Nie miałem jeszcze potrzeby zwracania zakupu z Amazon, ale z Aliexpress już parę razy, nawet ostatnio, i tam są różne pierepałki, ale nie takie.

          Na przykład zwróciłem teraz statyw do wiertarki, bo mi Chińczyk przysłał plastikowy zamiast metalowy, ale za cenę metalowego, i takie miał zdjęcia w ofercie. Nie było opcji bezpłatnego zwrotu, więc oparło się o wydanie werdyktu przez serwis, który uznał moje racje, i nakazał zwrot towaru na koszt sprzedawcy. Trochę się Chińczyk zdziwi, że przesyłka z Polski kosztuje 54 PLN

          Z drugiej mańki, kupiłem ostatnio dwie latarki rowerowe, bardzo fajne, ale się okazało, że są za małe do naszych uchwytów na kierownicach, więc kupiłem dwie pary uchwytów z regulacją (sprzedawali parami, a poza tym chciałem zrobić prezent wnukom), no i się okazało, że jedną parę przysłali mi trochę innego typu, niż zamówiona, a poza tym montaż i demontaż latarek jest dość upierdliwy, żona stwierdziła, że nie będzie się z tym mordować, dzieci też, ja- po namyśle- że też to chromolę, bo jak mi się nie zechce odkręcać śrubki, to złodziejowi się może zechcieć, a już jedną super latarkę mi z roweru skradziono, czyli postanowiłem skorzystać z bezpłatnego zwrotu, i odesłać te graty.

          Ponieważ to były dwie odrębne oferty ze względu na kolor, to najpierw zgłosiłem jedną parę, i w minutę dostałem zwrotne info, że ze względu na moją pozytywną reputację w serwisie dostanę kasę bez potrzeby zwracania towaru

          No dobra, zgłaszam drugą parę, ale tutaj serwis trochę myśli, i dostaję info, że muszą przeanalizować ten przypadek. Następnego dnia dostaję 3 propozycje:
          -zwrot towaru i zwrot pieniedzy,
          - nie zwracam towaru i dostaję połowę kasy,
          - nic mi się z tego nie podoba.

          Wybrałem opcję zwrotu towaru i pełną refundację. Za godzinę, zamiast dostać kod do zwrotu, dostałem info, że nie muszę towaru zwracać, a kasę dostanę w całości .

          No i teraz mam całą forsę z powrotem i 4 uchwyty do latarek, które mi są potrzebne, jak zającowi dzwonek w czasie polowania
          Nic nowego, to już było w Polsce w latach osiemdziesiątych minionego wieku: "To jest tak, że jeżeli by ktoś na przykład porwał nam naszą furę i by go złapały, to nam muszą oddać samolot, rozumiesz? To jest właśnie tradycja. Że nam muszą oddać!
          – Samolot?
          – No!
          – A po jakiego wała nam samolot? A furę?
          – Furę też!"

          Komentarz

          Pracuję...