APP gratulacje, czyli jednak można
jak się chce a wątek faktycznie nie zamykać .. ku przestrodze na przyszłość.
Ostrzeżenie - ZPK Mastiff i Tom01
Zwiń
X
-
-
Przykład że wizja utraty sporej grypy potencjalnych klientów ma duży wpływ na sferę klient/sprzedawca. Cieszę się, że sprawa dobiegła mimo wszystko do końca, a Tom01 życzę powodzenia w szybkim odzyskiwaniu reputacji.5DmkII 5D C15/2.8 C35L/1.4 C50/1.4 C85/1.8 C70-200L/4IS 580EXII 430EXII SB-28 EIZO/S2433W Dell/E1705Komentarz
-
Tylko zauważ że nie tylko APP w tym wątku opisuje swoje epizody (czy to pozytywne czy negatywne) i nie można wykluczyć że w przyszłości kolejni użytkownicy chcieliby dopisać swoje opinie na temat tego konkretnego sprzedawcy.Komentarz
-
Cóż, rozmawiałem dzisiaj rano z Tom01 na gg o zakupie monitora celem rozwiania ostatnich wątpliwości. Przemyślałem, dudki podliczyłem i zdecydowałem się ostatecznie na nec p221 + kalibracja. Teraz trafiłem na ten wątek....
Szacunek dla Tom01'a za ogromną wiedzę, fachową porade i za to że wyszedł "z twarzą" ze sprawy z APP, grubo po czasie ale wyszedł.
Ja jednak jutro rano znowu zapytam google i porównywarki gdzie kupić mój nowy LCD....Komentarz
-
Informuję, że w dniu dzisiejszym otrzymałem od Tom01 z firmy Mastiff zaległy tablet Bammboo wacom
, jestem bardzo mile zaskoczony i usatysfakcjonowany :-D dotrzymaniem słowa przez pana Tomasza. Tym samym Tom 01 zrehabilitował się w moich oczach i życzę serdecznie aby w przyszłości nie zdarzały się sytuacje wystawiające na szwank dobre imię firmy Mastiff.
Komentarz
-
Absolutna racja !!!
Po opublikowaniu ewidentnych nadużyć, pod presją opinii społecznej, winowajca wspaniałomyślnie raczył oddać należne pieniądze, osoby odzyskujące to, co im się od dawna należało, z zachwytu gotowe są zapomnieć o nadużyciach i tylko patrzeć, jak pojawią się kolejni poszkodowani.
IMHO należy pozostawić ten wątek ku przestrodze potencjalnych kolejnych ofiar nadużyć.
Pozdrówkam_o_b_y
--------------------------------------------------------
Komentarz
-
z całym szacunkiem co do wiedzy powyższego (byłem bliski zamówienia) to musi trochę wody w Wiśle upłynąć zanim wróci zaufanie do cię. Poza tym co to za praktyki że wpłacasz kasę przed otrzymaniem towaru...?? Nigdy u mnie nie było owo praktykowane i nie będzie. Przedpłaty to tylko ci z bloku wschodniego..
Wątku nie zamykać dla bezpieczności dla potomnychKomentarz
-
Moje zdjęcia na forum
7d 17-35 18-135STM 35/2 50/1.8 85/1.8 100/3.5 70-200/4 580EXII
http://jaceklosko.blogspot.com/Komentarz
-
W sumie co mnie to obchodzi, wasza sprawa ale jak tak to wszystko czytam to sie zastanawiam, niby poważni ludzie a czasem zachowują sie jak dzieci, też wyznaje zasadę najpierw towar potem kasa, przelać to można 200-300 zl ja jakieś pierdoły na allegro ale nie 5tys. wiele razy kupowałem drogie sprzęty przez ogólnie powiedzmy internet ale zawsze było to za pobraniem, oczywiście zdarzały się problemy wtedy rezygnacja i po problemie. Nie rozumiem kolegi GhostRider, to co uważasz ze jeśli ktoś stosuje zasadę ograniczonego zaufania, to jest co? zacofany, głupi czy jak? bo tak to odebrałem, jeśli masz za dużo kasy i lubisz ryzykować twoja sprawa.60d + grip, 85mm 1,8, C 17-55/2,8 IS, 70-200 f4, 580 EX II StofenKomentarz
-
Kolego - napisałeś tak jakby wpłata na konto to było największe głupstwo. W tym wypadku zawinił sprzedawca i nie możesz od razu pisać, że wpłata na konto to coś nieodpowiedzialnego.
Nie mam za dużo kasy, ale cały sprzęt foto i rtv kupiłem z wpłatą na konto - trzeba tylko wiedzieć komu się wpłaca i zrobić rozeznanie. Poza tym nie trzymam kasy w domu - boję się.Moje zdjęcia na forum
7d 17-35 18-135STM 35/2 50/1.8 85/1.8 100/3.5 70-200/4 580EXII
http://jaceklosko.blogspot.com/Komentarz
-
tylko ze pewnie jest czasem taki problem ze nie da sie zaplacic za pobraniem ponad 5 tys zl. dla mnie wygodniejszym wyborem jest przedplata na konto, oczywiscie osoba ktorej wplacam takie powazne pieniadze powinna miec dobra opinie i byc zaufana wsrod spolecznosci. dla mnie osoba, ktora sprzedaje takie pro monitory i ktora ma taka ogromna wiedze na ich temat i tysiace nabitych postow na forum powinna byc rzetelna i zalatwiac takie transakcje naprawde na najwyzszym poziomie. czytajac te wszystkie posty bylem bardzo zdziwiony tymi wszystkimi transakcjami. tak naprawde to nie wiadomo jaki to jest ciezki interes sprzedawac takie monitory i jak jest z ich dostepnoscia, gdyz te z matrycami S-IPS pewnie kupuja w polsce jedynie jednostki i napewno nie raz trzeba je sprowadzac z japonii. ja dalbym szanse jeszcze Tomowi, choc bardzo boli fakt takiego zwlekania ze zwrotem pieniedzy i niewyplacalnoscia firmy...Moja CaroinaKomentarz
-
Celowo Pan mnie obraża, czy tak tylko wyszło?
Wpadki się zdarzają. Zawsze i wszędzie, nawet najlepszym i najbardziej zdawałoby się, wiarygodnym. Jeśli ktoś sądzi inaczej, to po prostu o czymś nie wie. Pańska wypowiedź jednak sugeruje, że moja działalność, niemalże polega na naciąganiu ludzi, co jest poważnie krzywdzące.
Dziękuję wszystkim za pozytywne wypowiedzi. Faktycznie jest to cholernie ciężki biznes. Tym bardziej, że profil działania polega w dużej części na popularyzowaniu wiedzy z zakresu zaawansowanych technik z dziedzin związanych z obrazem. Firma wykłada na to furę pieniędzy. Siłą rzeczy od dłuższego czasu przestałem być anonimowy. Jeżdżąc po kraju na rozmaite imprezy promocyjne, targi, warsztaty, praktycznie zawsze spotykam ludzi, którzy mnie skądś kojarzą. Niestety w sytuacji niepowodzenia transakcji, zawiedziony nabywca ma zatem do dyspozycji znacznie bardziej dotkliwe metody działania, jeśli chodzi o "ukaranie" mnie, niż gdyby to był jeden z setek normalnych sklepów. Wynika to również stąd, że wrażenia z kontaktów ze mną opisuje mniej niż 1% ludzi, z czego praktycznie zawsze wypływają opinie negatywne. Obraz który można sobie wykreować na podstawie choćby tego wątku, nie jest do końca oddający rzeczywistość.
Jeśli chodzi o finansową stronę, mało ludzi zdaje sobie sprawę z trudności i ryzyka przedsięwzięcia obrotu profesjonalnym sprzętem. Zresztą, to przecież odbiorcy nie powinno interesować. Człowiek wykazuje zaufanie i ma uzasadnione wymagania bezproblemowej transakcji. Jednak wbrew pozorom to nie sprzedaż bułek. W realizacji tylko 5 monitorów, może być zaangażowanych więcej pieniędzy niż w całej wystawie i magazynku przeciętnej wielkości sklepu komputerowego. Przy czym towar nierzadko sprowadzam z US, JP, Hong-Kongu. Zdarzają się różne rzeczy. Przy małej wartości jednostkowej towaru, zachwianie czegoś, jest łatwo ukryć przed odbiorcami. Co innego jeśli chodzi o dwa zera więcej. Firma ma wyłącznie polski kapitał i nie korzysta z żadnego zewnętrznego finansowania. Z jednym, czy dwoma wyjątkami, wszystkie większe podmioty z tej branży, są w posiadaniu inwestorów zagranicznych, co obrazuje trudności z jakimi trzeba się borykać. Nikt bez powodu firmy nie sprzedaje. Tzw "działalność" znacznie częściej doprowadza ludzi do długów, siwizny i wrzodów niż pomyślności i bogactwa. To uboczne skutki, z którymi większość, w tym ja, musi się mierzyć na codzień. Robię jednak co do mnie należy. Dostarczam kilkaset monitorów zawodowych rocznie na naszym rynku, z reguły bezproblemowo. Wielokrotnie dostarczam kolejne urządzenia ludziom, którzy już mi zaufali w przeszłości, a to bardzo budujące.
Reasumując, przepraszam tych których oczekiwań nie byłem w stanie zapewnić. Chciałbym mieć 100% sukcesów na swoim koncie, ale to jest trudniejsze niż mi się wydawało 20 lat temu, kiedy rozpoczynałem "karierę" w tej branży. Niniejszy wątek pokazał mi kilka elementów, które są z pewnością źle u mnie zorganizowane, i na pewno zostaną poprawione. Zresztą dziękuję za pomoc jednemu z kolegów z forum, który nomen-omen również ode mnie ma monitory, a który w tym wątku się nie udzielił. Tyle z tego dobrego.Ostatnio edytowany przez Tom01; 9315.Masz problem z kolorem, wal śmiało!
e-mail: [email protected]Komentarz
-
ja bym o wiele bardzie powierzyl sprawe kupna monitora Tomowi niz innemu sprzedawcy z nieznanego mi sklepu, bo tak naprawde tych sklepow ktore sa w stanie sprowadzac profesjonalne monitory EIZO i NEC w polsce to mozna pewnie policzyc na palcach u rak i nog. poza tym tez nie wiadomo jaki czas realizacji zamowienia maja inne sklepy i tez nie dowiemy sie nigdy skad sa owe produkty i ile przezyly po drodze, a jakbym mial wydac np. 8tys zl na jakis monitor(i to w dodatku jeszcze z wyselekcjonowaniem) to mysle ze najrozsadniejszym wyborem bylby wlasnie zakup u Toma.
Zreszta monitory to nie lustrzanki. 95% spolecznosci nie wie w ogole ze istnieja monitory z matrycami S-IPS i do czego one sluza i jaki maja cel istnienia. Moze kiedys to sie rozpowszechni, ale jak narazie to napewno nie jest to latwy biznes, a napewno ciezko jest kupic taki monitor i trzeba naprawde szukac sprawdzonego i dobrego sprzedawce. Mysle ze Tom ma ta przewage ze ma miazdzaca wiedze na temat monitorow. Nie wiem czy w ogole w znacznej wiekszosci sklepow sami sprzedawcy maja pojecie i w ogole informacje ze istnieja monitory z matrycami S-IPS !
jesli moge wysnuc od siebie jakas rade to lepiej powiedziec klientowi ze musi na monitor czekac do miesiaca jesli dokladnie nie jest sprecyzowany termin dostawy niz powiedziec ze monitor bedzie za tydzien nie bedac pewnym czy aby napewno tak sie stanie. bo ludzie to ludzie, kazdy czeka niecierpliwie tydzien napalony na nowy monitor po czym jest informacja ze za kolejny tydzien bedzie, pozniej ze znow za kolejny i wtedy juz czlowieka rozstrajaja nerwy i robi sie nie przyjemnie. a tak klient slyszy ze trzeba czekac miesiac a tutaj po tygodniu lub dwoch odbiera telefon ze monitor juz wyslany. wtedy dopiero podnosza sie endorfiny.
mysle ze po tych wszystkich postach Tom zna juz ewentualne wady swojej organizacji i wierze ze bedzie chcial to poprawic. Zycze powodzenia. Pozdrawiam.Ostatnio edytowany przez don; 12256.Moja CaroinaKomentarz
-
Bardzo dobre podsumowanie postu. W pełni się pod nim podpisuję.ja bym o wiele bardzie powierzyl sprawe kupna monitora Tomowi niz innemu sprzedawcy z nieznanego mi sklepu, bo tak naprawde tych sklepow ktore sa w stanie sprowadzac profesjonalne monitory EIZO i NEC w polsce to mozna pewnie policzyc na palcach u rak i nog. poza tym tez nie wiadomo jaki czas realizacji zamowienia maja inne sklepy i tez nie dowiemy sie nigdy skad sa owe produkty i ile przezyly po drodze, a jakbym mial wydac np. 8tys zl na jakis monitor(i to w dodatku jeszcze z wyselekcjonowaniem) to mysle ze najrozsadniejszym wyborem bylby wlasnie zakup u Toma.
jesli moge wysnuc od siebie jakas rade to lepiej powiedziec klientowi ze musi na monitor czekac do miesiaca jesli dokladnie nie jest sprecyzowany termin dostawy niz powiedziec ze monitor bedzie za tydzien nie bedac pewnym czy aby napewno tak sie stanie. bo ludzie to ludzie, kazdy czeka niecierpliwie tydzien napalony na nowy monitor po czym jest informacja ze za kolejny tydzien bedzie, pozniej ze znow za kolejny i wtedy juz czlowieka rozstrajaja nerwy i robi sie nie przyjemnie. a tak klient slyszy ze trzeba czekac miesiac a tutaj po tygodniu lub dwoch odbiera telefon ze monitor juz wyslany. wtedy dopiero podnosza sie endorfiny.
mysle ze po tych wszystkich postach Tom zna juz ewentualne wady swojej organizacji i wierze ze bedzie chcial to poprawic. Zycze powodzenia. Pozdrawiam.
Każdy wie najlepiej czy skorzystałby z usług Toma czy nie.Komentarz
-
i jesli jeszcze moge cos dodac to wiekszosc zlych opinii o Tomie nie wynika z kiepskiej jakosci produktow, ale z czasu realizacji zamowienia i ewentualnego zwrotu pieniedzy, kiedy klient juz straci cierpliwosc czekania i bedzie chcial zrezygnowac z zamowienia. dlatego jesli towary sa w najlepszej jakosci to tylko pogratulowac Tomowi, a jesli chodzi o czas realizacji to trzeba poprostu od poczatku dac klientowi dluzszy okres oczekiwania niz pozniej sie denerwowac i lapac zle opinie. ja sam jakbym byl w podobnej sytuacji jak niektorzy klienci to pewnie tez bym sie denerwowal ze sa takie opoznienia, ale jakbym mial powiedziany o wiele dluzszy termin realizacji od samego poczatku to byloby zupelnie inaczej. Pozdrawiam.Moja CaroinaKomentarz
Komentarz