DHL rozdział I

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • zbyszekjan
    Początki nałogu
    • 2007
    • 348

    #46
    Za paczke o wadze 0,5kg którą otrzymałem DHL musiałem zapłacić 40 zł ( nadana z miejsca odległego około 120 km). Pani na infolini poinformowała mnie że po godzinie 15:00 kurierzy nie dostarczają przesyłek, pozostał jedynie odbiór własny. ( siedziba DHL okolo 5 km poza miastem).
    pozdrawiam

    Komentarz

    • addie
      Dopiero zaczyna
      • 2007
      • 24

      #47
      Mi natomiast jeszce nigdy nie zdażyło się aby kurier wyrobił się w deklarowane 24h prócz DPD. UPS jak i GLS zawsze docierają po 3 dniach.
      Kiedyś wysłalem paczke " płatne przy odbiorze" firmą P.M. Nie dość, że paczka szła równy tydzień to jeszcze jeszce prawie miesiąc ubiegałem się o pieniądze . Dopiero jak przyszedlem do oddziału i powiedziałem, że nie wyjde stąd dopóki nie dostane kasy poskutkowało. Nagle się kasa znalazła i momentalnie zrobił przelew.
      Miło zaskoczony jestem firmą DPD. Rano wysyłają smsa iż " w dniu dzisiejszym zostanie doręczona paczka " to jeszcze kierowca dzwoni kiedy by mi pasowało " on się dostosuje" .
      Pocztex również nigdy mnie nie zawiódł . W 90% korzystam z PP od dobrych 6 lat i nigdy nic nie miłego się nie zdażyło , co najlepsze prawie zawsze dostaje paczki w 24h.

      Komentarz

      • jac+
        Uzależniony
        • 2006
        • 842

        #48
        Ja do niedawna nie mogłem narzekać na DHL. Wszystko było w najlepszym porządku. Do czasu... Umówiłem się telefonicznie z kurierem, że będzie u mnie na pewno między 12.00, a 13.00. Czekałem, nikt się nie zjawił - pobiegłem więc "w teren". Jest godzina 16.15 - dzwoni do mnie kurier z pretensjami :"mam dla Pana przesyłkę, a Pana nie ma w domu". Mówię mu, że mogę być w domu za pół godziny. Ten mi na to: "a może podjedzie Pan na ulicę X bo jestem akurat u Pana Y, to odbierze Pan swoją paczkę". Szczegół, że ulica X jest na drugim końcu miasta, a ja akurat na rowerze śmigałem. Powiedziałem mu krótko: "JA ZAPŁACIŁEM za to, żeby pan mi to dowiózł, a nie za to, że będę pana szukał tam, gdzie akurat Panu wygodnie". W końcu się spotkaliśmy. I co się okazało? Zupełnie obcy gość (nie ten kurier co zwykle), w zardzewiałym, ufajdanym, nieoflagowanym przez DHL busie. Gdyby paczka nie miała taśm znajomego sklepu foto i gdyby gościu nie miał papierów DHLa w życiu bym nie odebrał tej przesyłki. Chyba "regularni" kurierzy DHL w momentach dużej ilości przesyłek podnajmują sobie miejscowych "przeszczepów". A może same usługi DHL zeszły na psy...

        Co do innych przewoźników:

        PP - nieterminowość dostaw, uszkodzone i przepakowywane przesyłki.
        Siódemka - mylenie przesyłek i adresatów, chaos w sposobach płatności za przesyłki.
        UPS - poza tym, że kurier pracujący na moim terenie do cham i dureń - bez zastrzeżeń.
        Schenker - raz miałem do czynienia i z tego co pamiętam - bezawaryjnie.
        DPD - szybko, solidnie, bezpiecznie. Korzystałem z ich usług wielokrotnie. Do tej pory nie zawiedli.
        OPEK -jedna wielka trauma - PP jest przy nich firmą za znakiem jakości Q.
        Inni - brak danych.
        Ostatnio edytowany przez jac+; 5797.
        Mała spiżarnia: duża puszka, mniejsza puszka, pudełko sardynek, 5 słoików i naleśnik na deser

        Komentarz

        • brunovis
          Coś już napisał
          • 2008
          • 62

          #49
          Ciąg dalszy postu pierwszego. W piątek rano dzwoniłem do DHL co z moją przesyłką. Miła Pani powiedziała mi, że jest w magazynie. Na moje pytanie co to znaczy brak zapłaty na stronie DHL dot. przesyłki Pani powiedziała mi, że odbiorca nie miał gotówki . Jeżeli taki wpis w bazie DHL jest równoznaczny z tym co pani mi powiedziała wniosek jest prosty - kurier nie raczył się pojawić i wpisuje pier... do ich bazy.
          Przesyłkę odebrałem w ten piątek w spedycji - minął tydzień - to po cholerę kurier .

          Dzisiaj dzwoni facet - kurier firmy na M. - sobota mam wolne
          "Pan Jan"
          Tak
          "przesyłka do Pana"
          Przesyłka jest na firmę proszę przesłać w poniedziałek
          "OK"
          Chciał do domu ale nie miałem tyle kasy :-D

          I to jest kultura.

          I to nie było DHL

          Składam pisemną reklamacje
          Co dalej napiszę :-D.

          Komentarz

          • ags
            Bywalec
            • 2005
            • 185

            #50
            Mnie dhl przylepił w klatce naklejkę, że był. Szczęśliwie udało mi się wybębnić od kobiety na infolinii numer przesyłki (bo ani jego, ani adresu na naklejce nie było), ale już nie mogła powiedzieć mi, na jaki adres przesyłka była adresowana. Zadzwoniłem więc drugi raz i u innej kobiety dowiedziałem się, że do mnie
            Potem tylko 3 dni zabawy z kurierem w "byłem, nikogo nie było" i już paczka, która w 3 dni przyleciała zza wielkiej wody po kolejnych 4 dniach w Polsce była w moich rękach. DHL ssie!
            puszka, szkieko i błyskotka

            Komentarz

            • Thunder
              Początki nałogu
              • 2005
              • 307

              #51
              No to jeszcze dorzuca moją świerzutką histore z DHL'em.

              Dosłownie na dniach sprzedawałem sporo sprzętu Canona między innymi body 30D. Dość szybko znalazł sie chętny z tym że paczka musiała dotrzeć na następny dzień do klienta (później z powodu wyjazdu nie miał możliwości odbioru).

              Wszystko zaczęło rozgrywać się w czwartek po południu. Uzgodniliśmy wszystkie szczegóły i po kilku telefonach do DHL okazało się że paczka bez problemu może zostać odebrana w piątek i dostarczona w sobote. Wszystko wyglądało dość ładnie i kolorowo, aż nie nastał piątek.

              O godzinie 12:00 wykonuje pierwszy telefon do DHL'a czy kierowca na pewno dojedzie. Oczywiście odpowiedz twierdząca. Godzina 14:30 wykonuje 2 telefon i prosze o kontakt z kurierem. Jako że DHL nie moze mi podac tego numeru czekam az sie z nim skontaktuja. Po 10 min oczekiwania i rozmowy otrzymuje informacje ze nie moga sie skontaktowac z kurierem bo ma rozładowany telefon ale na pewno dojedzie. Godzina 16:00 powoli tracę cierpliwość i wykonuje kolejny telefon do DHL i ponownie ta sama procedura i proba skontaktowania sie z kurierem i na nic zdały sie tu moje tłumaczenie ze już się próbowano z nim skontaktować i nie da się tego zrobic z powodu rozładowanego telefonu. Czekam 10 min i co...? Pani mi oznajmia ze nie moze sie skontaktowac z kurierm bo ma rozładowany telefon! Ale nastąpiła mała zmiana w dalszej częsci rozmowy bo teraz Pani nie była wstanie mi zagwarantować że kurier jeszcze dzisiaj dojedzie!

              Czekam kolejna godzine i kolejny telefon do DHL'a. Uprzejmie informuje Pania ze kurier nie dojechał i że chciałbym, reklamować to zlecenie. Pani spisała wszystkie dane i poinformowała mnie że skontaktuje sie ze mna jakiś gosć z DHLa z interwencji. Do dnia dzisiejszego kompletnie nikt się nie odezwał! Paczka nie doszła do klienta (bo nawet nie wyszła ode mnie) i z transakcji nici a więc każda ze stron była delikatnie mowiac mocno poirtyowna a DHL ma to gleboko w d...

              Żeby uzupełnić to historie dodam iż kurier pojawił sie w poniedziałek po paczkę która miała dotrzeć do klienta w sobote !!!

              To najświeższa historia z DHL-em bo sytuacji w których czekam na paczkę w domu cały dzień a na stronie wieczorem pojawia się info że klienta nie było w domu nie da się zliczyć. Oni tak robią nagminnie !
              Ostatnio edytowany przez Thunder; 3666.
              Canon EOS 5D + Canon 400D + Canon EF 17-40/4L + Canon EF 35/2 + Canon EF 50/1.4 + Canon EF 85/1.8 USM + Canon EF 70-300/4-5.6 IS + Canon Speedlite 580EX + Sandisk Extreme III 20GB + Lowepro Stealth Reporter D200AW

              | ...Konica-Minolta D5D, Sony A100...

              Komentarz

              • WaldekA
                Bywalec
                • 2006
                • 246

                #52
                No to ja pojade po UPS-ie. 15 września składam reklamację w ASUSIE. Dostaję nr sprawy ważny 2 tygodnie. 17 września zamawiam kuriera w wałbrzyskim oddziale. I zgadnijcie: doczekałem się czy nie? Do dziś czyli 29 września kurierowi nie udało się pokonać 22 km dzielących mnie od siedziby UPS w Wałbrzychu. Niestety serwis ASUSA preferuje UPS-a.
                Kiedyś tu była stopka:-)

                Komentarz

                • milinet
                  Bywalec
                  • 2006
                  • 215

                  #53
                  Z tego widać że nie ma kuriera idealnego.
                  Np. w Koninie nie mam absolutnie żadnych problemów z DHLem, wszystkie pozostałe porażka z GLSem na czele, zamawiam części z TME i dostarcza je GLS. Terminowość słaba, dwie paczki nadane tego samego - ta później nadana przychodzi wcześniej w piątek, ta wcześniej nadana w poniedziałek ;-) Ale to nic, kiedyś czekając na paczkę kilka dni wkurzony chciałem się dodzwonić do przedstawiciela na mój rejon do Kalisza, niestety centrala GLS nie potrafiła mi podać do nich telefonu, po kilku rozmowach podali mi jakiś numer kom. i powiedzieli że oni też się nie mogą do nich dodzwonić i że mogę próbować.... przez dwa kolejne dni ten tel kom. był albo zajęty albo nikt nie odbierał. Nie dodzwoniłem się, paczka się wreszcie pojawiła... mokra i pogniecona co oczywiste bo mokry karton łatwo się ugina pod ciężarem innych paczek.

                  Reasumując, jakość usług zależy od przedstawiciela który Cie obsługuje i ludzi którzy tam pracują a ludzie są różni i w każdej firmie zdarzają się rodzynki przez których są problemy. W danym rejonie jedna firma się lepiej wyrabia w drugim gorzej. Wpisywanie że się było pod jakimś adresem ale faktycznie kurier już się nie wyrobił jest chyba praktykowane przez każdą firmę kurierską. W którejś sortowni UPS koleś rozdziela paczki kopiąc nogą w paczki wgapiony w kartę z listami przewozowymi ale myślę że wielu jest takich w różnych firmach, zawsze się taki znajdzie niestety.

                  Najlepiej jeśli się czeka na paczkę zadzwonić z samego rana do kuriera tak kontrolnie wtedy nawet jeśli trafimy na cwaniaka to raczej nie będzie nam próbował wmówić że nas nie było kiedy byliśmy A najlepiej zaprzyjaźnić się z kurierem do mnie przyjeżdża zawsze ten sam i nie ma mowy że kiedykolwiek było coś nie tak

                  Komentarz

                  • dj_zibi
                    Uzależniony
                    • 2007
                    • 541

                    #54
                    Kolejny etap walki z debilami TAK DEBILAMI z DHL. Zakupiłem radiatory z firmy, zostały wysłane DHLem "bo maja umowe". Dziś dostaje informacje:
                    "Witam

                    Paczka wróciła do nas. Pod wskazanym przez Pana adresem nikt jej nie chciał
                    odebrać."

                    Oczywiście w przeciągu 4 dni byłem 24/dobre w domu.
                    Moja strona

                    Komentarz

                    • Tomek_P
                      Bywalec
                      • 2008
                      • 106

                      #55
                      to ja może coś na +

                      wszystkie większe paczki wysyłam DHL'em. Sprawa wygląda tak, że kuriera zamawiam przez internet wybierając przedział czasowy kiedy kurier ma się pojawić po towar. Bardzo mi to na rękę bo wiem kiedy urwać się ze szkoły albo na którą godzinę szykować paczki. Wysyłałem i rowery i sprzęt foto i inne duperele i w 90% przypadków paczka była u adresata na następny dzień. Wyjątek stanowiła wysyłka poznań - białystok gdzie paczka jechała przez prawie tydzień. Co ciekawe kiedy DHL dostarcza przesyłkę do mnie to zawsze godzinę/dwie przed przyjazdem informuje mnie o tym telefonicznie. Raz nawet poprosiłem o spotkanie w innym miejscu i nie było z tym żadnego problemu. Nie ważne czy są to dokumenty czy karton z towarem. Co innego GLS, który ostatnio dostarczył mi późnym wieczorem dokumenty z tpsa bo biedak za nic nie mógł znaleźć adresu.

                      Tak czy inaczej mnie osobiście DHL nigdy nie zawiódł. Tylko cenowo nie wypada najlepiej...

                      Komentarz

                      • bartmika
                        Coś już napisał
                        • 2007
                        • 59

                        #56
                        A oto moja historia z UPS-em.

                        Kupilem obiektyw, zaplacilem z gory przelewem, paczka nadana w firmie UPS. Po 24h od wyslania sprawdzam sobie status w internecie bo juz zaczynam sie niecierpliwic - a tam widnieje opis - Odebrano - godz. ....w dniu....i moje nazwisko w podpisie Dzwonie do infolinii UPS-a, oczywiscie za kazdym razem trzeba opowiadac cala historyjke od poczatku co i jak...Okazalo sie ze kurier nie pofatygowal sie do mnie tylko sobie sam podpisal ze doreczyl paczuszke zeby sie zmiescic w terminie. Dopiero pod koniec nastepnego dnia pojawil sie u mnie i jeszcze najlepsze jest to, ze sciemnial ze dzwonil Uwielbiam takich kretaczy.

                        Komentarz

                        • mjastrzebski
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 450

                          #57
                          A ja mialem dla odmiany historie z Poczta Polska ostatnio.
                          Mala paczka z cienka ksiazka w srodku.
                          Po dluzyszym okresie oczekiwania na paczke, kontakt od sprzedajacego ze wrocila do nadawcy, z informacja ze pomimo dwukrotnego awizowania, nie odebrano. Oczywiscie zadnego awiza nie bylo. Zabulilem raz jeszcze za przesylke, i tym razem listonosz po prostu wcisnal ja do skrzynki (czyli pewnie podpisal sie za mnie, ze odebrano).
                          W sumie to lepsze, niz takie wirtualne awizowanie :-)

                          Marcin
                          Chciałbym mieć więcej czasu na fotografowanie.

                          Komentarz

                          • axk
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 2027

                            #58
                            Zamieszczone przez bartmika
                            Okazalo sie ze kurier nie pofatygowal sie do mnie tylko sobie sam podpisal ze doreczyl paczuszke ...
                            Podrabianie cudzego podpisu według KK Art. 270. to przestępstwo, tak więc mógłbyś spokojnie "założyć" kurierowi sprawę z powództwa cywilnego którą zapewne bez problemu byś wygrał. Zapewniam iż po takiej "akcji" z Twojej strony kurier zapewne nigdy by już nawet nie pomyślał o tym iż zamiast zostawić awizo może się za kogoś podpisać.
                            EOS + Speedlite

                            Komentarz

                            • C80
                              Uzależniony
                              • 2007
                              • 855

                              #59
                              W przypadku Poczty gdy wiadomo, że przyjdzie paczka lepiej co kilka dni dopytywać się na poczcie. U mnie było podobnie, nie było żadnego awiza a po zapytaniu na poczcie okazało się że paczka leży od kilku dni.
                              [Strona] [Sportowy fotodziennik]

                              Komentarz

                              Pracuję...