no właśnie
5D z USA
Zwiń
X
-
-
Humm.. jakby tak dobrze policzyć, to ciągle mogłoby wyjść na plusbyl kiedys taki sklep jak royalcamera, ktory mial takie ceny ze masakra. chcialem tam kupic 30D bo jak kosztowal normalnie 1299$ wtedy to w royalcamera samo body 699$ tylko ze to body nie mialo nic........ nie bylo neck strapa, akumulatora, ladowarki, muszli ocznej, instrukcji niczego....... tylko aparat bez niezbednych do uruchomienia akcesoriow..
Tyle tylko, że jeśli już trafił się ktoś, kto taką "exclusive"
wersję chciał kupić, to nagle okazywało się, że nie dowieźli, brak w magazynie, a jak ktoś chciał się kłócić, to nagle z drugiej strony robiło się buractwo, rosyjski (albo inny taki) akcent i rzucanie słuchawką 
Ot taki specyficzny sposób robienia biznesu
Bo to jest biznes, i będzie tak długo, jak będą naiwni/chciwi, polujący na "okazje".
Komentarz
-
Ano! Nigdy mi nie szoda ludzi, którzy sie nacięli na "hiper-okazje", "extrrrra-oferty", darmowe wygrane, lokaty na 30% i podobne haczyki.
Chciwość.
Wstrętna cecha.
A najlepsze interesy i tak będą robili zwyczajnie solidni ludzie, tacy jak Towers.
Komentarz
-
Ja bynajmniej przewoziłem troszki sprzętu z USA i jakoś nie miałem problemów z przewiezieniem a jeśli się przyczepia zawsze mówić można że to mój sprzęt. Raz pamiętam sytuacje jak pan się do lapka przywalił i na pytanie że to laptop osoby on mu kazała pokazywać zdjęcia sprzed roku to sie kolega zaśmiał oczywiście nie zapłaciliśmy zadnego cła. Prawda taka że bardziej boli to Polaków że coś przywozimy niż innych, Amerykanów nie interesuje ile sprzętu zostało przez nas zapakowane.
PozdrawiamCANON aikKomentarz
-
Jakby Ci to powiedziec - wszelkie cla i inne limity obowiazja na towary _wwozone_ do danego kraju, a nie wywozone, wiec nic dziwnego ze Amerykanow to nie interesuje (podobnie jak dziesiatek innych panstw, skad wyjezdzamy...)Komentarz
-
Komentarz