Witam

W aparacie mojej siostry wystąpił identyczny problem. Aparat zachowywał sie jak by mu sie zacioł obiektyw.
Sprzecik swoje już przeżył i był po gwarancji wiec postanowiłem naprawić go sam.
Rozkręciłem złoma na czynniki pierwsze(łącznie z obiektywem - uwaga na spężynke, żeby nie urwać) skręciłem z powrotem i o dziwo działa jak nowy.
Nie jestem elektronikiem i nie znam sie na aparatach ale ten sprzęt przypominał budowe zegarka elektronicznego wiec zero problemów - no może poza jednym, trzeba uważać na kondensator od lampy gdyż siedzi w nim spory ładunek i potrafi "kopnąć" i to porządnie. Ale można go rozładować np. ja to zrobiłem spinaczem biurowym :wink:
przypuszczam, że wystarczyło dokręcić tylko śrubke mocującą ten silniczek od strojenia ostrosci gdyż jak chciałem ją odkręcić to już była luźna ale całkowita rozbiórka nie zaszkodziła

tak to cudo wygląda w środku


Pozdrawiam!