Cytat Zamieszczone przez Tezet-gdynia Zobacz posta
Skoro twierdzisz ze to wplyw srodowiska, to powiedz mi w takim razie jedno. Od lat u mnie wszyscy (ojciec, bracia) jezdzili niemieckimi samochodami. Znajomi jezdzili tez niemieckimi samochodami. A ja bez wiekszego namyslu wybralem samochod... japonski!
No ale skądś wiedziałeś o tych japońskich samochodach. Z forum, z reklam, miał znajomy. Nie było przecież tak, że nawet nie wiedziałeś, że takie samochody istnieją i pewnego dnia obudziłeś się z objawieniem.
Sam podjąłeś decyzję, ale na bazie informacji którą znalazłeś w swoim środowisku. Wpływ środowiska to nie jest taka prosta sprawa, że wybieram zawsze to o czym się mówi najwięcej.
Cytat Zamieszczone przez Tezet-gdynia Zobacz posta
Skoro twierdzisz ze to wplyw srodowiska, to wytlumacz mi w takim razie druga sytuacje. Dlaczego jestem/bylem (bo zamkneli) odporny na dopalacze, gdy wiele osob w moim srodowisku je bralo ?
Bo miałeś przykłady i wzorce. Bo masz zaszczepiony taki a nie inny system wartości. Ale nie urodziłeś się z odpornością na wpływ otoczenia.

Odporność na wpływ społeczny jak i podatność na ten wpływ, to też efekty otoczenia w jakim dorastałeś.
Cytat Zamieszczone przez Tezet-gdynia Zobacz posta
I mozna by tak wymieniac dlugo. To nie nazywa sie wplyw srodowiska. To nazywa sie wolna wola, wlasny rozum, i troche odwagi publicznej. Tak ten swiat jest stworzony ze jedni sa podatni na rozne rzeczy, a inni sa odporni. Twierdzisz ze to wplyw srodowiska ?
Ale dlaczego jedni są podatni, a drudzy odporni? Bo zostali poddani różnym wpływom. Wolna wola, owszem, ale tylko na bazie informacji i wzorców do jakich miałeś dostęp. Gdybyś nie wiedział o istnieniu japońskich samochodów, na co byłaby Ci ta wolna wola?

Cytat Zamieszczone przez bandit
Za nim dokonuje wyboru sam musze spróbować i ocenić , w tedy wiem że mi sie coś podoba albo nie
Dziecko w dzieciństwie karmione tylko herbatnikami i Coca Cola, będzie tylko to lubiło. Nie będzie smakowało mu nic innego, bez względu na cenę, pochodzenie itd.

Inny przykład, jeśli dziecko dostaje do pica głównie wodę, nie przepada za sokami i napojami gazowanymi, które inne dzieci kochają.

Ja się pytam, czy te dzieci miały wybór i same tak zdecydowały co im smakuje? Czy może za sprawą zewnętrznej siły zostały przyzwyczajone do pewnych wzorców i tak im zostało?

Przyczyna: dziecko karmione tylko herbatnikami --> skutek: dziecko lubi najbardziej herbatniki przez resztę życia.

Małe kurczaki "wychowane" przez puszkę ciąganą na sznurku, gdakają naśladując trzeszczenie puszki. Nie umieją robić ko ko.

Wychodzi na to, że sami wybieramy co na smakuje, ale o tym co nam smakuje, zdecydował ktoś inny

To co podałem, przykłady z dziećmi, to nie teoretyczne rozważania, tylko faktyczne przykłady prawdziwych dzieci. Z kurczakami to był eksperyment przeprowadzony, można sobie wygooglować.