Cytat Zamieszczone przez MMM Zobacz posta
Najważniejsze jest to co dzieje się w obiektywie od przedniej soczewki do przysłony. Jeśli obiektyw jest całkowicie otworzony to cudów nie ma i zawsze będzie winietował. Rozwiązaniem jest zrobienie takiej konstrukcji, która zbiera znacznie więcej światła niż nominalne f/x obiektywu a następnie ograniczenie jego ilości przez na stałe ustawioną przysłonę.
Zgoda - ale nie do końca - w linku podanym wyżej jest mowa o winiecie, która od przysłony nie zależy (szczęśliwie - jak się okazuje - w SLR nie jest ona taka dokuczliwa).
Cytat Zamieszczone przez MMM Zobacz posta
EDIT: polecam do zabawy wziąć lupkę lub zwykły obiektyw (dolną soczewką do ziemi i ostrość na nieskończoność) i pobawić się na słońcu. Jeśli ustawisz w odległości od ziemi równej długości ogniskowej to promienie słoneczne skupią się w jednym punkcie. Jak zmienisz odległość to z tych samych promieni zacznie robić się kółko :-)
Jeszcze lepiej wziąć żarówkę - bo promienie słoneczne są równoległe.
Można też ramach zabawy wziąć tekturkę i wyciąć w niej gwiazdę, taką w miarę dużą, żeby punkty ramion były na krawędziach oprawy. I zobaczyć co (i czy wiele) dzieje się gdy jest ostro i co gdy nie jest...