Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: #60 Lampa "studyjna" - "home made"

  1. #1
    Dopiero zaczyna
    Dołączył
    Feb 2008
    Miasto
    Łódź
    Wiek
    40
    Posty
    29

    Domyślnie #60 Lampa "studyjna" - "home made"

    Witam,

    Trochę się wahałem czy ten projekcik nadaje się do tego forum, ale widziałem tutaj już różne wynalazki więc i ten pewnie nie zaszkodzi. Projekcik kierowany jest do forumowiczów, którzy dysponują odrobiną zdolności manualnych (lutowanie) i niewielką (ale jednak) wiedzą techniczną w zakresie elektroniki, a przede wszystkim mają nieprzepartą chęć poeksperymentowania z oświetleniem "prawie studyjnym" i fotografią z użyciem światła stroboskopowego, a na profesjonalne rozwiązania niekoniecznie dysponują grubymi tysiącami pln.




    Prezentowane urządzenie to przeróbka stroboskopu zbudowanego przeze mnie w czasach technikum (czyli ok. 10lat temu). Obecnie został on przystosowany do pracy w charakterze lampy "prawie studyjnej" typu slave - wyzwalanej błyskiem dowolnej innej lampy.

    Lampy są cztery, ze wspólnym sterowaniem, na kablach od 5m do 10m z możliwością zmiany energii błysku z 1,5Ws na 6Ws (do energii jeszcze wrócę). Funkcja stroboskopu - oczywiście ze względu na zastosowania w fotografii - została zachowana. Umożliwienie pracy na tak długich kablach to jedna z zalet tego de facto bardzo prostego urządzenia.

    Koszt podzespołów to niecałe 100pln bez palników - których trzeba troszkę poszukać (google: "IFK120 + sklep" daje sporo wyników), oraz obudowy, kabli, złącz itp. W mojej wersji, którą prezentuję na zdjęciach koszt całego urządzenia to max. 400pln. Niemniej urządzenie można sporo uprościć, ale o tym dalej.

    Oto schemacik:


    Ponieważ nie o elektronice jest to forum to oto skondensowana garść niezbędnych informacji co by wiedzieć jak to zmontować:

    - układ ma 4 niezależne tory do 4 palników z czego ten z C1,C2 jest główny, reszta to jego klony.
    - w kondensatorach C1, C2 gromadzona jest energia do błysku poprzez rezystory R1, R2, i diody w mostku D1-D4; R1 i R2 będą się grzały jeśli układ będzie w trybie stroboskopu;
    - R3, R4 - rozładowują kondensatory po wyłączeniu zasilania (względy bezpieczeństwa)
    - R5, R6, C5, C3, C4 oraz tyrystor T1 i transformator wyładowczy to elementy generujące impuls o bardzo wysokim napięciu wyzwalający błysk;
    - wobec powyższego przy konstrukcji należy zachować szczególną ostrożność;
    - S2 i S3 to w rzeczywistości jeden przełącznik dwusegmentowy. Pozwala on przełączać się pomiędzy dwoma poziomami napięć naładowania kondensatorów - od nich zależy miedzy innymi energia błysku E = 0.5* C* U^2, gdzie C = C1*C2/C1+C2; Zmiana napięcia jest dwukrotna czyli zmiana energii będzie czterokrotna.
    - chcąc zwiększyć energię błysku można zastosować większe pojemności C1 i C2, np 800uF/400V, ale wówczas odradzam pracę w trybie stroboskopu - po prostu palniki mogą oddać ograniczoną ilość energii w czasie, a te katalogowe 120Ws lampy ifk 120 można uzyskać z długimi przerwami pomiędzy błyskami. Wówczas zalecałbym zmianę R1 na wyższą wartość (ok. 1kR/10W, R oznacza Ohm )
    - okolice elementów T2-T4 to fotocela, odpowiadająca za wyzwolenie lampy błyskiem innej. Fototranzystory T2 i T3 montujemy na zewnątrz obudowy. Sposobów realizacji fotoceli - "tysiące".
    - okolice złącza J1 to układ kształtujący wyzwalające impulsy zewnętrzne - ze względu na separację obwodu sterowania i generacji impulsu wysokiego napięcia poprzez optotriak MOC3020 można sobie podłączać dowolne źródło wyzwalania bez obawy o uszkodzenie czy porażenie. To również ważna zaleta tego urządzonka.
    - kolorem niebieskim oznaczony jest prosty generator generujący impulsy wyzwalające w przypadku przełączenia układu w tryb stroboskopu. Przełączenia dokonuje się przełącznikami S7,S8.


    Jeśli komuś nie potrzeba 4 palników może spokojnie wyrzucić wszystkie (lub część) elementy oznaczone kolorem zielonym. Jeśli z kolei nie potrzeba stroboskopu elementy oznaczone kolorem niebieskim nie będą potrzebne.

    Projektów stroboskopów różnej maści jest w sieci jak grzybów po deszczu, a ponieważ w swojej ogólnej zasadzie działania ten układ nie odbiega od reszty nie będę się specjalnie rozpisywał. Dla dociekliwych przedstawiam jak to działa, z uwzględnieniem informacji potrzebnych do adaptacji tego urządzonka do zastosowań stricte fotograficznych:

    Z chwilą włączenia zasilania sieciowego przełącznikiem S1 kondensatory C1 i C2 bardzo szybko ładują się przez rezystory R1 i R2. Ze względu na prawo Ohma ten pierwszy przejmuje większość strat mocy przy przeładowaniu pojemności - im częściej będziemy przeładowywać tym bardziej będzie się grzał (tryb stroboskopu). Jeśli planujemy wykorzystywać układ tylko jako lampę błyskową można sobie zwiększyć wartość rezystancji R1 na ~1kR/10W.
    Przełącznik S3 wybiera sposób prostowania prądu diodami D1-D4 - w układzie mostka Greatza lub w układzie podwajacza napięcia (położenie przełącznika dolne). W mostku Greatza napięcie na C1 i C2 osiąga ~325V a w układzie podwajacza ~650V. Ponieważ w trybie stroboskopu operujemy niskim napięciem a relatywnie dużą pojemnością kondensatory na 400V mają dość bezpieczne warunki pracy - takie trochę inne podejście w stosunku do tego co można znaleźć w sieci. W przypadku lampy błyskowej kiedy operujemy dużym napięciem, a błysk nie następuje 20 razy na sekundę elementy również są bezpieczne.
    Poprzez rezystory R5 i R6 ładują się pojemności C3 C4 C5, które służą do generacji wysokiego napięcia i wyzwolenia błysku w lampach L1-L4. Przełącznikiem S3/S2 wybierana jest dodatkowa pojemność C4 która potrzebna jest aby impuls wysokiego napięcia był wystarczająco wysoki do wyzwolenia lamp przy niższym napięciu zasilającym obwód (~340V). W momencie pojawienia się impulsu na bramce tyrystora zamyka on obwód z C3,C4,C5 i uzwojeniem pierwotnym transformatorka wyładowczego. W rezultacie na uzwojeniu wtórnym powstaje impuls wysokiego napięcia, który należy dostarczyć do lamp. Następuje błysk i ponowne przeładowanie.
    No tak tylko skąd ten impuls: ano poprzez optoelement izolujący U2 podawany jest impulsik z obwodów, których wyboru dokonujemy przełącznikami S7, S8 - czyli: wyzwalanie zewnętrzne lub z generatora strobującego lub detektora błysku - fotoceli.
    Zasilanie powyższych obwodów odbywa się za pomocą obwodu z transformatorkiem Tr2, mostkiem prostowniczym Br1, kondensatorem filtrującym C12 i stabilizatorem U3 - 7805. Układy te są odizolowane galwanicznie od sieci, czyli wejście zewnętrznego wyzwalania J1 jest bezpieczne w przypadku ewentualnego podłączania różnego rodzaju wyzwalaczy.


    Układ można zmontować na płytkach uniwersalnych - ja tak zrobiłem głównie z braku czasu Obudowa również jest już wysłużona i jakąś płytę czołową wypadałoby druknąć...ogólnie wygląda to tak jak wygląda czyli średnio - za to działa w 100%. W zasadzie nie ma się czym chwalić, ale być może pomysł realizacji komuś się przyda jeśli nie w całości to może we fragmentach.


    No to tyle na razie. Na resztę wątpliwości i pytań postaram się odpowiedzieć w dyskusji i pomóc merytorycznie przy ewentualnym uruchamianiu. Z tym urządzonkiem jest jak z Fiatem 126p - w zasadzie wszystko można ulepszyć . Ja w zasadzie zacząłbym od fotoceli, tak aby wyzwalała na drugi błysk. Sposobów realizacji jest wiele - tu może się wypowiedzieć np. użytkownik szymwal









    Zastosowań sporo: ze względu na obecność długich kabli można sobie sporo pokombinować, czy w portretach czy fotografii makro...Do palników można przyłączyć wszelkiego rodzaju dyfuzory, czy żarówki pilotujące wszystko wg. własnej inwencji.


    W zasadzie starałem się opracować układ maksymalnie prosty, bez technicznego wyuzdania, a układy lamp błyskowych można komplikować i ulepszać niemalże w nieskończoność Sposób przedstawienia projektu starałem się dostosować do tematyki forum - czyli w miarę przystępnie, choć na pewno są użytkownicy którzy "w cuglach" mogą wykonać prezentowany układzik, a powyższy opis brzmi dla nich nieco infantylnie.

    Miłej zabawy i powodzenia.

    P.S. Nie pastwcie się nad tymi zdjęciami
    C6D, C24-70D f/4L IS, C70-200 mm f/4L IS, C50mm f/1.8 STM, Tamron 90 mm f/2.8 Di Macro; 430EX i inne,

  2. #2
    Początki nałogu Awatar pawel-foto
    Dołączył
    Feb 2008
    Miasto
    Kielce
    Wiek
    53
    Posty
    342

    Domyślnie

    Nie będziemy się pastwić nad zdjęciami. Ale jakby na elektroda.pl zobaczyli tą plątaninę kabelków(z bądź co bądź sporymi napięciami) tobyś miał za swoje. No i raczej powinnieneś dać ostrzeżenie, że nie należy się za to urządzenie zabierać jednak bez sporego doświadczenia z lutownicą i wiekszej niż minimalna wiedzy elektronicznej. Na kondensatorach jest wysokie napięcie nawet po odcięciu zasilania.
    A co do samego urządzenia wygląda fajnie i można by się pokusić o domontowanie małych softboxów na lampach i ew. małych pilotów w lampach.
    1DIII, 6D, 450D; G10. S 8/3,5(F); S 14/2,8; C15/2,8(F); C 16-35/2,8 II; C 24-70/2,8; 28-105/3,5-4,5; C 50/1,4; C 135/2,0; C 70-200/2,8 IS; C 70-200/4; C Ex.1,4x II; C Ex.2x II, 580Ex II; 430Ex.... Studio w Kielcach (7xELFO)-możliwość wynajęcia ... SPRZEDAM:C 24-70/2,8, C 20/2,8....KUPIĘ obudowę podwodną do G10 (WP-DC28)

  3. #3
    Początki nałogu
    Dołączył
    Dec 2004
    Miasto
    Nowy Sacz
    Wiek
    50
    Posty
    452

    Domyślnie

    A jak długi jest czas ładowania na po pełnym błysku?

  4. #4

    Domyślnie

    mozna poprosic jakies sample zdjec wykonanych przy pomocy tego urzadzenia?

  5. #5
    Coś już napisał Awatar QBUŚ
    Dołączył
    Dec 2007
    Miasto
    Wrocek
    Wiek
    33
    Posty
    78

    Domyślnie

    fajnie by było gdybyś zapodał jeszcze jakieś fotki zrobione z pomocą tego zestawu

  6. #6

    Domyślnie

    fajne - wpisz w przeglądarkę www.elektroda.pl zarejestruj się i wrzuć do działu DIY :P

    ps. nie czytałem zbyt dokładnie (a w zasadzie przejrzałem) i nie widziałem informacji - skąd wziąłeś/jak zrobiłeś obudowy do "lamp błyskowych" i elementy odbijające światło?
    ps2. nie występują przebicia? dość wysokie napięcie jest na tych kablach od wyzwalania (nie wiem jak z prądem)

  7. #7
    Dopiero zaczyna
    Dołączył
    Feb 2008
    Miasto
    Łódź
    Wiek
    40
    Posty
    29

    Domyślnie

    Pawel-foto : urządzenie powstało w oparciu o coś co budowałem w dawnych czasach, z braku czasu na projektowanie nowych płytek PCB wykonałem wszystko na płytkach uniwersalnych, chcąc powyprowadzać nastawy mocy na przedni panel - plątaninka nieunikniona...za to wszystko poizolowane, sprawdzone i działa...

    No i raczej powinnieneś dać ostrzeżenie, że nie należy się za to urządzenie zabierać jednak bez sporego doświadczenia z lutownicą i wiekszej niż minimalna wiedzy elektronicznej
    Wydaje mi się, że ostrzegałem:
    Projekcik kierowany jest do forumowiczów, którzy dysponują odrobiną zdolności manualnych (lutowanie) i niewielką (ale jednak) wiedzą techniczną w zakresie elektroniki...
    oraz
    ...to elementy generujące impuls o bardzo wysokim napięciu wyzwalający błysk;
    - wobec powyższego przy konstrukcji należy zachować szczególną ostrożność...
    Ktoś kto nie czuje się na siłach nie podejmie się budowy, a wiedzę potrzebną do budowy mimo wszystko oceniam jako niewielką - ale pewnie przesadzam (zawód: elektronik).

    Na kondensatorach jest wysokie napięcie nawet po odcięciu zasilania.
    Tu akurat nie masz racji, za rozładowanie kondensatorów odpowiadają rezystory R3, R4;R9, R10 itd. Po odłączeniu zasilania napięcie spada do bezpiecznego poziomu po ok. 5-10 sekundach, pełne wyładowanie trwa nieco dłużej.


    fotna: Ponowny pełny błysk jest możliwy "od zaraz" - ze względu na relatywnie niewielką moc błysku wynikającą z niewielkich pojemności C1C2 i krótkiego czasu ich ładowania (mała rezystancja ładująca R1+R2, niezbędna do trybu stroboskopu). Przy pełnym błysku można popracować b.szybko, np. w trybie stroboskopu, ale szkoda palników. Czasy ładowania zaczną się wydłużać jeśli zechcemy zwiększać moc błysku czyli modyfikować wartości powyższych elementów.

    Patryk_Mirek:
    nie widziałem informacji - skąd wziąłeś/jak zrobiłeś obudowy do "lamp błyskowych" i elementy odbijające światło?
    Obudowy i złącza są typowe i łatwo dostępne w sklepach elektronicznych, co do odbłyśników to kupione zostały ok. 10 lat temu w pobliskim sklepie elektronicznym...może jeszcze uda się gdzieś znaleźć - poszukam...

    nie występują przebicia? dość wysokie napięcie jest na tych kablach od wyzwalania (nie wiem jak z prądem)
    Słusznie kolega zauważył i w tym właśnie cały "wic", że trochę spędziłem czasu aby dobrać impuls wyzwalający wysokiego napięcia aby nie był za silny ani za słaby na tę kupę kabli. Jeśli podłączony jest przynajmniej jeden palnik to nie ma problemu, jeśli nie ma żadnego - nadmiar wygenerowanego ładunku odprowadza się iskrą w/na transformatorku...generalnie zaleca się podłączenie min. jednego palnika
    Co do prądu to zapewne silniejszy błysk byłby gdyby nie wytracać energii na 6m kablach...ale skoro układ na tych samych kablach, złączach i obudowach przepracował te 10lat to zostawiłem co było. Tak naprawdę te "łatwo dostępne" (i względnie tanie) kable i złącza nie mają atestów na kilowoltowe impulsy, i m.in. dlatego urządzenie raczej nie trafi do masowej sprzedaży Oczywiście można poszukać złącz przemysłowych (bezwzględnie drogich)...ale koszta...Jak dotąd nic mnie nie poraziło - ani kable po których stąpam, dotykam, ani obudowy które podtrzymuję sobie do wykonania zdjęcia itp.

    Tak jak napisałem - wszystko można ulepszyć - jak słusznie zasugerował pawel-foto, można by układzik bardziej przemyśleć pod względem bezpieczeństwa. No to zaprojektujmy dedykowaną płytkę: ale czemu zaraz nie dorobić precyzyjniejszej regulacji mocy błysku (np. na tranzystorach IGBT), a może każda lampa powinna mieć swój układ generacji wysokiego napięcia z transformatorkiem wyładowczym (wówczas nie przesyłamy kablami impulsów kilowoltowych)...itd.
    Konstrukcja nie jest w pełni dopracowana - to raczej idea, którą chciałem się podzielić, żeby się przekonać na bazie Waszych doświadczeń czy dalsze prace nad ulepszeniem mają sens i w którym ewentualnie kierunku powinny zmierzać. Tymczasem powstało coś z czym można nieco poeksperymentować - co do wyników proszę jeszcze o odrobinę cierpliwości...

    Dzięki za pierwsze uwagi i spostrzeżenia.
    C6D, C24-70D f/4L IS, C70-200 mm f/4L IS, C50mm f/1.8 STM, Tamron 90 mm f/2.8 Di Macro; 430EX i inne,

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •