Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 27

Wątek: Canon EOS 33 pytanie amatora

  1. #1
    Uzależniony Awatar Paenka
    Dołączył
    Mar 2008
    Wiek
    37
    Posty
    727

    Domyślnie Canon EOS 33 pytanie amatora

    Witajcie, jestem nowa przeleciałam już chyba z 20 stron wątków i widzę, że zdecydowana większość pracuje na cyfrówkach.
    Ja posiadam analoga i raczej z tytułu braku środków nie zapowiada się ani na przejście na cyfrę ani na zmianę obiektywów.

    Posiadam taki o to sprzęt:
    Canon EOS 33
    Tamron 80-210 1:4,5 - 5,6
    Tamron 28-80 1:3,5 - 5,6

    Tak wiem, że nie są to najjaśniejsze obiektywy no ale cóż to są kity które dodawali w Foto Jokerze a miałam wybór jescze w Media MArkecie z jakimś szerokim canonem ( juz neistety nie pamietam parametrów) dlatego wygrała cena do zakresu ogniskowej.

    Moje pytanie. Czy jeśli chce się uczyć ( pierwsze kroki stawiałam na Zenit 122) to taki zestaw mi wystarczy?

    Robie zdjęcia tym aparatem już jakiś czas, może nie intensywnie ale jednak. Niestety kolory jakie uzyskuje sa beznadziejne. Bure. Po skanie kliszy widać ziarno mimo używania klisz o czułości 200. Przy fotografowaniu kontrastowych przedmiotów, krajobrazów czerń wychodzi bura a nie czarna. Zastanawiam się czy to może być wina laboratorium, w którym wywołuje klisze? Bo czasem takie same klisze mają zdecydowanie różne odwzorowania barw.

    Ręce mi opadają. Uczęszczam na waszrtaty towarzystwa fotograficznego ale niestety zauważam, że raczej porusza się tam tematyke fotografii cyfrowej. Gdy podchodze i pytam o taką maa rzecz jaka mi klisze polecaja to nie ptorafia mi pomoc. No co to sa za profesjonalisci? Fakt zdjecia naprawde robia swietne.
    Zapytalam kiedys pewnego fotografa "reklamowego" czy moglby mi troche pomoc w zakresie techniki a on mi odparl ze on na cyfrze robi i w analogu mi nie pomoze. Czy naprawde czas, przyslona, pomiar tak sie roznia w cyfrze i analogu? Czy ja do tej pory na jakichs introwertykow trafialam?

    Wiem, że może ....może NAPEWNO brzmię jak totalny amator ale po to tu przyszłam aby się czegoś nauczyć. Na razie czytam, notuje i będę wdrażać. Mam nadzieję, że dobrze trafiłam i znajdą się osoby, które będą na tyle życzliwe aby łopatologicznie wyłożyć mi różne tematy z zakresu fotografii analogowej.

    Pozdrawiam i z góry dziękuje za wszelkie rady

  2. #2
    Początki nałogu Awatar maxbmx
    Dołączył
    Jul 2006
    Miasto
    Bielsko-Biała
    Wiek
    37
    Posty
    364

    Domyślnie

    Zapytalam kiedys pewnego fotografa "reklamowego" czy moglby mi troche pomoc w zakresie techniki a on mi odparl ze on na cyfrze robi i w analogu mi nie pomoze.
    Fotografia cyfrowa i analogowa to jednak trochę inna bajka.
    Jeżeli chcesz w prosty sposób uzyskać dobre efekty (oczywiscie mowie o jakosci) polecam przesiąść się na cyfrę. Analog po prostu jest duzo bardziej wymagający, oczywiscie mozna uzyskac dzieki niemu lepsze efekty ale duzo wiekszym kosztem. (slajdy/drogi negatyw, umiejetne wywołanie, obróbka, ew pozniejsze skanowanie jezeli ma być na kompie, edycja itd.)
    Moje zdjęcia
    RIP: Canon 40d, Tokina 10-17 Fisheye, Canon 70-200L f4, Canon 17-40L f4, Canon 50 f1.4, 6x Sunpak 555+2x Quantum Battery Pack, 3x PocketWizard MultiMAX (sprzęt skradziono w Krakowie, numer seryjny Body: 0930516228)

  3. #3
    Bywalec Awatar firley
    Dołączył
    Feb 2006
    Miasto
    Biała Podlaska/Wawa
    Wiek
    33
    Posty
    135

    Domyślnie

    Witajcie
    Witomy :)

    Moje pytanie. Czy jeśli chce się uczyć ( pierwsze kroki stawiałam na Zenit 122) to taki zestaw mi wystarczy?
    Jak najbardziej! Też się uczyłem na 33
    PS przy wkładaniu kliszy nie trzaskaj tylną klapką - mnie to kosztowało 100zł :P
    Niestety kolory jakie uzyskuje sa beznadziejne. Bure. Po skanie kliszy widać ziarno mimo używania klisz o czułości 200. Przy fotografowaniu kontrastowych przedmiotów, krajobrazów czerń wychodzi bura a nie czarna. Zastanawiam się czy to może być wina laboratorium, w którym wywołuje klisze? Bo czasem takie same klisze mają zdecydowanie różne odwzorowania barw.
    Też miałem strasznie ziarniste skany i trochę mnie to denerwowało, ale wywoływałem później 20x30 a po ziarnie ani śladu. Co do kolorów, zdaje się że to już zależy od kliszy, każda firma się nieco różni, więc proponował bym popstrykać na różnych i wybrać najbardziej odpowiadającą.

    Czy naprawde czas, przyslona, pomiar tak sie roznia w cyfrze i analogu
    To się nie różni, ale efekty mogą :P
    Ostatnio edytowane przez firley ; 03-03-2008 o 03:43
    Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć...
    30D, 33, 50 1.8, 28-105 3.5-4.5, 70-210 4.5 [m42], 430ex

  4. #4
    Obertroll Awatar Kolekcjoner
    Dołączył
    Jun 2006
    Miasto
    Pod Tatrami
    Wiek
    49
    Posty
    18 156

    Domyślnie

    Zestaw wystarczy w zupełności. Sam mam jeszcze te szkiełka i są zupełnie przywoite (nie piszę o budowie ).

    Co do kolorów, ziarna, czerni: tutaj bardzo dużo zależy od labu i obróbki, a później skanowania. Efekty potrafią być od skrajnie tragicznych do dobrych (bardzo dobrych mi się nie udało osiągnąć). Ja niestety dość sporo sobie napsułem nerwów przez kiepskie laby.

    Jakbyś napisała skąd jesteś to myślę, że znalazłoby się kilka osób, które mogłyby polecić jakiś dobry (sprawdzony) lab w swojej okolicy.
    Ostatnio edytowane przez Kolekcjoner ; 03-03-2008 o 05:38
    "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
    Kapitan Wagner

  5. #5
    Cenzor Awatar MacGyver
    Dołączył
    Apr 2006
    Miasto
    Wrocław
    Wiek
    43
    Posty
    7 043

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Paenka Zobacz posta
    Witajcie, jestem nowa przeleciałam już chyba z 20 stron wątków i widzę, że zdecydowana większość pracuje na cyfrówkach.
    Ja tam analoga jeszcze całkiem nie odstawiłem
    Posiadam taki o to sprzęt:
    Canon EOS 33
    Tamron 80-210 1:4,5 - 5,6
    Tamron 28-80 1:3,5 - 5,6
    Aparat jest bardzo dobry, też takiego używam i mimo fascynacji Eosem 3 nie będę go prędko wymieniać, bo ma wszytsko co kliszak miec powinien (no, może bez punktowego pomiaru światłą, tzw. spota, ale specjalnie mi to nie przeszkadza, w cyfrze mam i używam sporadycznie.
    Szkiełka do najlepszych nie należą, ale w robieniu zdjęć przeszkadzać Ci nie będą.
    Moje pytanie. Czy jeśli chce się uczyć ( pierwsze kroki stawiałam na Zenit 122) to taki zestaw mi wystarczy?
    W zupełności. Jeśli znajdziesz wolne 300 zł polecam dokupić EF 50/1.8. Jasna 50-tka będzie bardzo dobrym uzupełnieniem Twojego zestawu i pozwolić opanować wykonywanie zdjęć z małą głębią ostrości.
    Robie zdjęcia tym aparatem już jakiś czas, może nie intensywnie ale jednak. Niestety kolory jakie uzyskuje sa beznadziejne. Bure. Po skanie kliszy widać ziarno mimo używania klisz o czułości 200.
    1. Poszukaj dobrego labu, który porządnie wywołuje kolorowe negatywy i oferuje przyzwoita jakość skanowania (jeśli robisz dużo to kalkuluje się kupić własny tani skaner, z możliwością skanowania negatywów, np Epson V200, Canon 4400F za 330 - 350 zł, gdy opanujesz skanowanie jakość będzie lepsza od tej, którą oferuje 95% labów)
    2. Nie kupuj negatywów o czułości 200, bo są to materiały amatorskie o nie najlepszej jakości (z tych popularnych tylko Fuji Superia 200 się do czegoś nadaje, choć skanuje się raczej słabo, niezły jest też ponoć Kodak Elite Color 200). Z tych tańszych proponuję:
    - Kodak Profoto 100: ładne naturalne odwzorowanie barw, łatwy do skanowania, cena ok. 10 zł
    - Fuji Superia Reala 100: genialny do pejzażu, trudny w skanowaniu ale do opanowania, niektóre laby robią to bardzo ładnie, cena ok. 12 zł
    - Fuji X-Tra 400: nie jest to "negatyw marzenie", ale proporcja cena/jakość zdecydowanie za nim przemawia cena ok. 12 zł
    - Kodak Profoto 400 BW: czarno-biały negatyw do wywołania w każdym labie (Proces C41), przyjemne przejścia tonalne i niesamowita wręcz odporność na błędy naświetlania, cena ok. 10 zł
    3. Spróbuj ze swoich zdjęć zrobić klasyczne, analogowe odbitki (są jeszcze takie laby, vide lab naszego moderatora Tomasza1972). Nawet z marnego materiału, który po zeskanowaniu wygląda beznadziejnie, da się zrobić ładne odbitki.
    Przy fotografowaniu kontrastowych przedmiotów, krajobrazów czerń wychodzi bura a nie czarna. Zastanawiam się czy to może być wina laboratorium, w którym wywołuje klisze? Bo czasem takie same klisze mają zdecydowanie różne odwzorowania barw.
    Najprawdopodobniej tak. Winę za taki stan mogą ponosić też zestarzałe negatywy (nie muszą być przeterminowane, wystarczy że poleżały sobie rok w zbyt ciepłym miejscu), lub po prostu różnice pomiędzy partiami materiału, co przy tych najtańszych niestety się zdarza.
    Ręce mi opadają. Uczęszczam na waszrtaty towarzystwa fotograficznego ale niestety zauważam, że raczej porusza się tam tematyke fotografii cyfrowej. Gdy podchodze i pytam o taką maa rzecz jaka mi klisze polecaja to nie ptorafia mi pomoc. No co to sa za profesjonalisci? Fakt zdjecia naprawde robia swietne.
    Takie czasy :-( Nie zmienia to jednak faktu że jeśli ktoś bawi się w fotografię trochę dłużej, 5 - 10 lat i więcej, to na pewno na pracował też w technice analogowej. Niestety, różnej maści "młodzi-gniewni" bezpodstawnie uważają że klisza to zło.
    Zapytalam kiedys pewnego fotografa "reklamowego" czy moglby mi troche pomoc w zakresie techniki a on mi odparl ze on na cyfrze robi i w analogu mi nie pomoze. Czy naprawde czas, przyslona, pomiar tak sie roznia w cyfrze i analogu? Czy ja do tej pory na jakichs introwertykow trafialam?
    Twardy podział na fotografię analogową i cyfrową jest nieco sztuczny, zasady kadrowania i naświetlania są te same. Niemniej, jeśli ktoś od lat nie używa kliszaków, to w doborze materiału i sposobu skanowania raczej Ci nie pomoże. Nieużywanych technik zapomina się dość szybko.
    Cytat Zamieszczone przez maxbmx Zobacz posta
    Analog po prostu jest duzo bardziej wymagający...
    Nieprawda, trzeba tylko wypracować sobie prostą ścieżkę: dobór materiału - wybór laba - skanowanie/odbitkwanie, w zamian otrzymuje się większą rozpiętość tonalną i odporność na błędy naświetlania (kolorowe negatywy) i porządną czarno-biel (negatywy czarno-białe), bez długich godzin spędzonych na dłubaniu w PSie. Slajdy rzeczywiście są trude, ale to już inna bajka
    oczywiscie mozna uzyskac dzieki niemu lepsze efekty...
    A to zależy, przy dzisiejszym stanie techniki cyfrowej nie da się jednoznacznie określić co da zawsze lepsze zdjęcia.
    ...ale duzo wiekszym kosztem. (slajdy/drogi negatyw, umiejetne wywołanie, obróbka, ew pozniejsze skanowanie jezeli ma być na kompie, edycja itd.)
    To niestety prawda. Niemniej, jeśli ktoś fotografuje 5 czy 8 razy w roku to zakup cyfrowej lustrzanki niekoniecznie prędko się zwróci.
    Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

  6. #6
    Pełne uzależnienie Awatar szwayko
    Dołączył
    Jun 2004
    Miasto
    Olsztyn
    Wiek
    43
    Posty
    1 917

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Paenka Zobacz posta
    Zastanawiam się czy to może być wina laboratorium, w którym wywołuje klisze? Bo czasem takie same klisze mają zdecydowanie różne odwzorowania barw.

    Ja do tej pory uzywam 30 i 33, ale wieksza frajde mam uzywajac manualne Canony FD. Tylko komercyjnie jestem zmuszony do kupienia 5D.

    Co do kolorow to zalezy od labu i skanowania. Najlepsze skany mialem zawsze w labow Frontier.
    Po drugie najlepiej kupic sobie skaner dedykowany do 35mm. Prosty w obsludze z wlasnym programem jest BenQ 2750i - koszt okolo 800zl za nowy.
    Albo poszukaj jakis uzywany Nikona czy Minolty.
    Bawilem sie ostanio Epsonem plaskim V750 i mimo ze to taka nowosc, to klisze lepiej wychodza w dedykowanym do 35mm. Nie mowiac o slabej jakosci mocowania paskow klisz.

    Wczesniej czy pozniej bedziesz musiala sie nauczyc ustawiac kontrast, kolory samemu w komputerze, bo tylko wtedy masz pelna kontrole nad uzyskiwanym efektem. I dopiero taki plik zaniesc do labu.
    Dlatego wlasny skaner to dobra inwestycja - nauczenie sie obrobki obrazu zaowocuje gdy kupisz korpus cyfrowy. Zasada jest praktycznie ta sama czy otwierasz skan czy RAWa. Histogram, krzywe, balans koloru czy kolor selektywny - to i tak trzeba opanowac w dzisiejszej fotografii.

    Oddawaj kilsze do labu tylko do wywolania C-41. Jak pisal MacGyver - czarno-biale rob na Kodak Profoto 400, a kolor na Fuji Superii 200. Reszte skanuj samemu - ty decydujesz wtedy o czerni, o kolorze.

  7. #7
    Uzależniony Awatar Paenka
    Dołączył
    Mar 2008
    Wiek
    37
    Posty
    727

    Domyślnie

    Dziękuje ślicznie za wszystkie wasze wypowiedzi.

    Jestem z SIeradza i klisze oddaje to podobno najlepszego labu w miescie...hmmm napewno jednego z najstarszych...no ale moze oni zdazyli sie wlasnie nauczyc jak wycfaniać się W każdym razie w tygodniu na studiach w Łodzi przebywam, więc jeśli ktoś może poradzić lab to...wiadomo dzieki

    Fuji superia 200... no wlasnie na takiej najczesciej robię :/ Ostatnio robiłam zdjęcia na pogrzebie i właśnie jestem przerażona tym co mi z tego wyszło. Po prostu jakaś kiszka jedna wielka. Ziarnistość straszna, jakieś takie niebiesko bure odcienie i w ogóle jedno zdjęcie od drugiego sąsiedniego na kliszy różni się strasznie barwami a przyznam, że cykając na tym pogrzebie zdjęcia szybklo to używałam po prostu automatu wiec tym bardziej się dziwie takiej kolorystyce.( Klisze kupilem tuz przed pogrzebem w labie o ktoym wyzej byla mowa)
    Dodam, że pan w labie przy oddawaniu mi klisze od razu zaznaczył "nooo tu będą różne barwy bo rożne światlo" . No fakt bo polowe kliszy po[traktowalam eksperymentalnie i kombinowalam ale te z pogrzebu to sie zdziwilam, porazka na calej linii.
    Może to wina skanowania to ziarno? Dokladnie wlasnie ogladam się za skanerem. Na ktoryms forum widzialam , ze polecali EPsona 4490, drogi...chyba bede zbierala zeby go na raty kupic..moze macie jakies tansze propozycje?

    Obiektyw. Rowniez rozgladam się za szerokim obiektywem o wiekszej ajsnosci. Mam troszkę dylemat czy lepiej staloogniskowy czy zmiennoogniskowy. No ale to jest kolejny wydatek wiec na rozgladanie sie mam jeszcze troche czasu a najpierw musze nauczyc sie wykorzystywac to co mam.

    Co do tych kolorow to naczytalam sie tutaj u was na forum o flitrach. Obecnie posiadam filtr UV ale mysle o zakupie polaryzacyjnego.

  8. #8
    Pełne uzależnienie
    Dołączył
    Aug 2006
    Miasto
    Kraków
    Wiek
    34
    Posty
    1 344

    Domyślnie

    Dobrze naświetlona Superia 200, nie wyciągana skanerem jest naprawdę przyzwoita. Całkiem wysoka rozdzielczość i drobne, ale kolorowe ziarno. Potrafi za to paskudnie wyglądać, gdy jest niedoświetlona. Wiem, bo odczułem to na własnej skórze :-)

  9. #9
    Pełne uzależnienie Awatar Tomasz1972
    Dołączył
    Mar 2005
    Miasto
    Ząbkowice Śląskie
    Wiek
    48
    Posty
    3 042

    Domyślnie

    Superia 200 na odbitkach w pełni analogowych ( bez skanowania ) , jest b.dobrym materiałem amatorskim do formatu 21x30 , pod warunkiem ze nie jest podróbą i nie jest przeterminowana .

  10. #10
    Cenzor Awatar MacGyver
    Dołączył
    Apr 2006
    Miasto
    Wrocław
    Wiek
    43
    Posty
    7 043

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Paenka Zobacz posta
    ...moze macie jakies tansze propozycje?
    Patrz wyżej :-)
    Co do tych kolorow to naczytalam sie tutaj u was na forum o flitrach. Obecnie posiadam filtr UV ale mysle o zakupie polaryzacyjnego.
    Jeśli zamierzasz na dłużej zostać przy fotografii analogowej to warto się zaopatrzyć w filtry konwersyjne.
    Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •