A czy ja napisałem że na podstawie tego testu można przyjąć jakiekolwiek założenie? Napisałem tylko że dla mnie te dwa ujęcia się różnią.
Być może była to pierwsza reakcja i śmiało mogę się przyznać, że mogłem siedzieć cicho, bo uległem pokusie spontanicznej (zaraz dodasz - nie przemyślanej) wypowiedzi.
Przyznaję - masz rację w kontekście bezsensowności takiego porównania. Wystarczy wziąć pod uwagę zmianę sily wiatru (nie wspominając o błędach fotografującego). OK - biję się w piersi. - Czy to wystarczy? Czy może mam jeszcze przysięgać, że każda moja następna wypowiedź będzie dogłębnie przemyślana i nigdy już nie ulegnę pokusie spontaniczności? ;-)