50/1.8 Canona to porazka. ja wiem, ze glownym kryterium oceny sa dla przecietnego onanisty sprzetowego ostre piksele, ale poza ta ostroscia 50/1.8 lezy na calej linii. nedzna konstrukcja mechaniczna, nedzny, niedokladny AF, beznadziejny bokeh. na plus dobre odwzorowanie kolorow, cena i brak aberracji chromatycznych. tylko co z tego?
Sigma 50/2.8 bawilem sie tylko krotko, ale wrazenia sa duzo lepsze. cena tez wyzsza, ale z zamian ma sie przynajmniej szklo do makro
EDIT: majac Tamrona 28-75 nie widze zadnego powodu, zeby bawic sie w plastikowy 50/1.8. plastyka, uniwersalnoscia i dokladnoscia AF (ktory w 50/1.8 ma potezna bezwladnosc) Tamron bije to szklo Canona na glowe. no fakt, ma drobne aberracje chromatyczne, w konstrukcji jest tylko nieco solidniejszy, nie ma E-TTLa II i tych 4/3 dzialki swiatla... sek w tym, ze mozna sie bez tego czasem obejsc...