Tylko, że można tą ingerencję przeprowadzić dobrze, albo źle. I tego dotyczy ten wątek, o czym byś się przekonał, gdybyś go przeczytał.
Ja akurat wyznaję zdanie, że nawet niech będzie ten wariant, który jest, no trudno.
Tylko nie wierzę, że: (1) jest to najlepszy wariant jaki można było wybrać, (2) że zostanie przeprowadzony poprawnie.
Przy czym poprawnie definiuję jako zgodnie z zapewnieniami o małej ingerencji w czasie budowy i w czasie eksploatacji, aczkolwiek sądzę, że technologicznie dałoby się to przeprowadzić, np. wybrano budowę przeprawy opartej na palach, podczas gdy gdyby wybrano przeprawę wiszącą, można by przeprowadzić ją bez ingerencji w koryto rzeki, jezdnia nie będzie podgrzewana, mimo, że gdyby była uniknięto by spływu soli i innych chemikaliów do koryta rzeki itd. itp.
Co więcej, sądzę, że gdyby nie upór i zaniedbania władz lokalnych, Augustów mógłby więcej zyskać na tej budowie. Na przykład wyremontować drogi lokalne, nawet kosztem przesunięcia oddania obwodnicy w czasie.
Tak de facto, większość dyskutantów w tym wątku raczej wskazuje na to, że przy zadanych warunkach brzegowychinwestycja ta jest realizowana w sposób budzący wątpliwości o jej efektywności, Co gorsza argumenty, którymi posługują się jej zwolennicy w aktualnym kształcie, coraz bardziej urągają inteligencji.