R6 wyrabia jest cudnie,
potrzebuje drugiego tylko i wyłącznie po to żeby obiektywów nie wymieniać.
Bardzo mnie to wkurza, bo każdy wyjęty z body trzeba zaślepić, a w RF trafić kreseczką na kreseczkę, żeby zaskoczyło jest marudne.
Odpowiadając Robertowi nie interesuje mnie oglądanie zdjęć na ekranie monitora, to co na papierze jest dla mnie ważne.
R6 robię 3200 czy 6400 bez bólu, na papierze zero szumu, i co ważne mam zdjęcia robione 3 sek z ręki, nieporuszone.
Jeżeli R7 da podobne wyniki to biorę w ciemno.