Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3

Wątek: Czy da się tak oszukać świat

  1. #1
    Awatar SebaSeba
    Dołączył
    Mar 2022
    Miasto
    Gocław
    Posty
    2

    Domyślnie Czy da się tak oszukać świat

    Siemanko, proste pytanie.
    Jestem zielony z fotografii analogowej, stąd moje pytanie:
    mam dwa aparaty na statywie, jeden analog, drugi cyfra z ustawioną wartością iso odpowiadającej tej na filmie.
    Oba body mają te same obiektywy, te same wartości przysłon, czas naświetlania.
    Czy w ten sposób uda mi się testować na cyfrówce, czy ustawienia na manualnym są dobrze dobrane?

  2. #2
    Pełne uzależnienie Awatar marfot
    Dołączył
    Nov 2007
    Miasto
    zg
    Posty
    3 928

    Domyślnie Odp: Czy da się tak oszukać świat

    Pomijając indywidualne cechy założonego filmu, co do zasady, możesz potraktować fotkę cyfrową jako "podgląd" zdjęcia analogowego.
    Na ile wierny to się zorientujesz po pierwszych próbach.
    Poczytaj
    https://aows.co/blog/6-reasons-why-y...ur-film-photos
    Ostatnio edytowane przez marfot ; 22-04-2022 o 21:34
    https://500px.com/p/m_kowalczyk?view=galleries
    EOS R, RF 24-105/4L, C16-35/4L IS, C35/2 IS, C70-300L IS, M6II, M11-22, M22, M32, S56/1.4, M55-200

  3. #3
    Pełne uzależnienie
    Dołączył
    Jul 2007
    Miasto
    Lublin
    Posty
    1 493

    Domyślnie Odp: Czy da się tak oszukać świat

    Do pewnego stopnia to będzie działało, ale nie zawsze, bo fotografia analogowa mocno się różni od cyfrowej po względem tego, co rozumiemy jako prawidłową ekspozycję.

    Film negatywowy ma szeroką rozpiętość tonalną rzędu 12 EV, przy czym odcinek prostoliniowy charakterystyki tonalnej może mieć nawet 10 EV, a zdolność reprodukcji na papierze zawęża się do 5 EV, i taką rozpiętość ma histogram w podglądzie aparatu cyfrowego, co mniej- więcej odpowiada rozpiętości tonalnej obrazu z materiału odwracalnego (slajdu) rzucanego na ekran.

    Zdjęcia aparatem cyfrowym wykonujemy tak, jakbyśmy używali aparatu analogowego ze slajdem.

    W podglądzie ekspozycji musimy się zmieścić z rozpiętością tonalną zdjęcia w histogramie, to znaczy musimy dążyć do tego, aby dociągnąć wykres histogramu maksymalnie do prawej strony, ale nie poza nią, by uniknąć zarówno przepalenia świateł, jak i znacznego niedoświetlenia cieni. Czasami się nie da, bo ważniejsze są dla nas albo cienie, albo światła, więc ciągniemy ekspozycję w bardziej pożądaną stronę, np. fotografując chmury będziemy unikać przepałów na nich, ale krajobraz wyjdzie ciemny, lub odwrotnie- krajobraz wyjdzie fajnie, ale niebo i chmury będą miały przepały, i te niedoskonałości obrazu końcowego mogą być bardzo trudne, lub niemożliwe, do skorygowania w post-procesie.

    Czasem scena w ogóle nie zawiera skrajnych półtonów, czyli brakuje w niej albo zdecydowanych cieni, albo zdecydowanych świateł, więc dobrze jest zrobić kilka zdjęć z różnym umiejscowieniem wykresu histogramu w jego zakresie, bo to z kolei wpłynie na ISO.

    Z negatywem jest tak, że najważniejszą rzeczą do ustalenia jest rozpiętość tonalna sceny. Jeżeli ona nie przekracza 5 EV, to możemy sobie ekspozycję przesuwać po prostoliniowym odcinku charakterystyki dowolnie od dużych niedoświetleń do dużych prześwietleń (prawidłowa ekspozycje jest pośrodku tego odcinka) o +/- 2,5 EV, na przykład świadomie nie doświetlać, aby użyć krótszego czasu migawki, a reprodukcja z tak naświetlonej klatki na papier będzie prawidłowa, i praktycznie taka sama, jak ze zdjęcia prześwietlonego, oraz bez większego- a praktycznie bez żadnego- wpływu na ziarno obrazu. Tego komfortu nie ma w fotografii cyfrowej, gdzie wyciąganie cieni powoduje wyciągnięcie szumu, jakby zdjęcie zostało wykonane przy zacznie większym ISO.

    Aparaty cyfrowe na ogół mają możliwość punktowego pomiaru światła, w związku z czym niezależnie od podglądu ekspozycji, należy dokonać tego punktowego pomiaru w obrębie tonów całego kadru, aby ustalić rzeczywistą rozpiętość tonalną sceny. Jeśli pomiary punktowe zawrą się w 5 EV, to mamy możliwość do korygowania nastaw w aparacie analogowym w pożądanym kierunku, czego aparat cyfrowy nam nie da.

    --- Kolejny post ---

    Oglądając zdjęcia na LCD aparatu należy pamiętać o akomodacji oka, czyli jego zdolności dostosowywania się do jaskrawości obrazu, przez co wyraźnie widzimy zarówno obrazy niedoświetlone, jak i prześwietlone. Oprócz oceny wzrokowej należy więc kontrolować histogram i rozważać, który zakres półtonów jest dla nas najbardziej istotny.
    Ostatnio edytowane przez atsf ; 23-04-2022 o 20:29
    EOS 550D, 6D, M2, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1, Sigma 4-5,6/70-300 DL, Sigma 3,8-5,6/28-135, Vivitar 3,5/100 Macro, EOS 620 i 650 + EF-M, Yongnuo YNEX600-RT, Olympusy OM-2N, OM-4 stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •