Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy ... 345
Pokaż wyniki od 41 do 46 z 46

Wątek: Fotografowanie ślubów zimą. Jak sobie radzicie ze zmianą temperatur?

  1. #41
    Początki nałogu Awatar Marv84
    Dołączył
    Sep 2011
    Miasto
    Gorlice
    Posty
    293

    Domyślnie Odp: Fotografowanie ślubów zimą. Jak sobie radzicie ze zmianą temperatur?

    Cytat Zamieszczone przez ewie Zobacz posta
    To ja przytoczę cytat z instrukcji obsługi 5D ,którąc właśnie studiuję :

    "Szybkie przenoszenie apataru z chłodnego otoczenia do cieplego stwarza warunki do kondensacji paty wodnej na aparacie i wewnątrz niego. Aby uniknać kondensacji, włóż aparat do plastikowego woreczka zanim przeniesiesz go do ciepłego otoczenia. Wyjmij aparat z woreczka gdy temperatura aparatu zrówna się z temperaturą ciepłego otoczenia"
    Ja tak robie jak wracam do domu zimą. Zostawiam tak aparat na jakieś 3h.
    1DX l 5DIII l 2x 1200D +KIT I s14 l 15fish l 24L II l 24L ST-E l 35L l 85L II l 135L l 3x EX580ll l

  2. #42

    Domyślnie Odp: Fotografowanie ślubów zimą. Jak sobie radzicie ze zmianą temperatur?

    Cytat Zamieszczone przez Marv84 Zobacz posta
    Ja tak robie jak wracam do domu zimą. Zostawiam tak aparat na jakieś 3h.
    i działa? w srodku nie zbiera sie wilgoc?

  3. #43
    Pełne uzależnienie Awatar aptur
    Dołączył
    Oct 2005
    Posty
    3 764

    Domyślnie Odp: Fotografowanie ślubów zimą. Jak sobie radzicie ze zmianą temperatur?

    Wystarczy po wejściu do domu zostawić aparat w torbie na jakiś czas. Bez woreczków i innych pierdół.

  4. #44

    Domyślnie Odp: Fotografowanie ślubów zimą. Jak sobie radzicie ze zmianą temperatur?

    Cześć. Trafiłem tutaj przez google i żeby nie zakładać nowego tematu dopiszę się w tym. Mam trochę podobny 'dylemat'. W ten weekend będę focił po raz pierwszy na ślubie zimą. Do ogarnięcia mam kościół i przyjęcie. Wszystko w obrębie jednego niewielkiego miasta i młodzi zażyczyli sobie krótki plener w drodze z kościoła na salę - tak jakby przy okazji, bo jest to jakieś 400 metrów drogi do przejścia. Jak myślicie, czy przy temperaturach +3 st. C (ale pewnie odczuwalne trochę poniżej zera) da się bezproblemowo focić na zewnątrz a potem od razu na sali, bez ryzyka że sprzęt nie podoła / zaparuje itp? Uprzedzając pytanie - mam MKIII i jako zapas MKII. Teoretycznie mógłbym w ogóle nie wyciągać MKII z torby i wyjąć dopiero na sali, no ale wtedy będę ograniczony w tym krótkim plenerze tylko do jednego szkła na MKIII.
    Ostatnio edytowane przez san_chez ; 19-12-2018 o 20:22

  5. #45
    Początki nałogu Awatar rafels3
    Dołączył
    Aug 2008
    Wiek
    46
    Posty
    458

    Domyślnie Odp: Fotografowanie ślubów zimą. Jak sobie radzicie ze zmianą temperatur?

    Po wejściu do pomieszczenia zaparuje na bank. Po 30 min. gdy temp. się wyrówna będzie już ok. Jeżeli w międzyczasie nie wpadniesz na głupi pomysł np. wymiany obiektywu...
    "I love the smell of flames early in the morning..."

  6. #46

    Domyślnie Odp: Fotografowanie ślubów zimą. Jak sobie radzicie ze zmianą temperatur?

    Na szczęście wczoraj było w miarę ciepło, temperatura 6 stopni na plusie, odczuwalna jakieś 1-2 stopnie. Spokojnie udało się zrobić ten krótki plener. Po wejściu na salę sprzęt praktycznie nie zaparował, chociaż był dość mocno wyziębiony. Na wszelki wypadek przez pierwsze 2 godziny na weselu używałem drugiego body, które wcześniej przywiozłem na salę. Misję uznaję za wykonaną

Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy ... 345

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •