Koncerty w Sali Kongresowej a focenie?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Costus
    Bywalec
    • 2005
    • 145

    #1

    Koncerty w Sali Kongresowej a focenie?

    Zbliża się już powoli termin koncertu jednego z moich ulubionych wykonawców Chrisa Rea w Sali Kongresowej (17.03.). Pomyślałem sobie że byłaby to świetna okazja do zrobienia kilku ciekawych zdjeć tym bardziej że mam świetne miejsce w 4 rzedzie. Aż się prosi ale ... obejrzałem tył biletu i pozbyłem się złudzeń :sad:
    Ostatnio w Kongresowej byłem na Dianie Krall (koncert cudo!!! :smile: )i wtedy bardzo mocno był ten temat nagłośniony przed koncertem więc nawet nie pomyślałem o więciu aparatu. Chociaż w tej chwili już nie pamiętam czy faktycznie przy wejsciu ktoś to kontrolował. Czy macie może jakieś swoje doświadczenia z tym związane?
    ...kto w sercu nosi zieloną gałązkę, może być pewny,
    że wcześniej czy później siądzie na niej ptak śpiewający...
  • Jerry99
    Bywalec
    • 2005
    • 225

    #2
    To chyba zależy od organizatora koncertu i ochrony którą wynajmuje.
    Jesli uda Ci sie przemycić body z ulubionym jasnym obiektywem (bez flesza!) pod kurtką to z pewnością zrobisz kilka fajnych fotek.
    Ja na beszczelnego próbowałem wnieść plecak z aparatem na koncert Vaya Con Dios i niestety pan na bramce zajrzał do środka i powiedział coś w stylu "to profesjonalny sprzęt - do depozytu!"...
    A też specjalnie z Zielonej Góry jechałem na ten koncert... :-)
    == Jerry99 ==
    aparat, p-5000, jabłka i aperture...
    http://www.jwroblewski.com

    Komentarz

    • gietrzy
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 5727

      #3
      Zamieszczone przez Costus
      Czy macie może jakieś swoje doświadczenia z tym związane?
      Myślę (czysto teoretycznie), że musisz postawić na coś b. małego typu 350d plus 85/1.8, żeby cię wpuścili i potem w razie draki wypuścili. Sławek Jankowski kiedyś pisał o horrorze jaki przeżył z ochroną na koncercie Peter'a Gabriel'a w Berlinie.
      Z drugiej strony extremalny przykład egzekwowania zakazu foto masz już za sobą (Diana Krall). Swoją drogą bardzo, baaardzo ci zazdroszczę koncertu tej pani... mniam mniam i dla oczu i dla uszu. Słyszałem, że bilety na allegro chodziły w cenie 35L
      Przygotuj sobie wcześniej drugą kartę, którą możesz poświęcić oddając ochronie w razie draki. I przećwicz podmiankę ;-)
      the silence is deafening

      Komentarz

      • Costus
        Bywalec
        • 2005
        • 145

        #4
        Zamieszczone przez gietrzy
        Z drugiej strony extremalny przykład egzekwowania zakazu foto masz już za sobą (Diana Krall). Swoją drogą bardzo, baaardzo ci zazdroszczę koncertu tej pani... mniam mniam i dla oczu i dla uszu. Słyszałem, że bilety na allegro chodziły w cenie 35L
        Miałem na tym koncercie równie rewelacyjne miejsce w 5 rzędzie - dosłownie naprzeciw wspaniałej Diany. Spijałem wręcz z jej usta każde wyśpiewane słowo, każde skinienie, dzwięk Tym bardziej że mam jej prawie wszystkie płytki - dla mnie po tylu latach pasjonowania się jej twórczością było to wielkie święto (niestety bez zdjęć )
        Extermalnie to chyba było na koncercie Jarra w ubiegłym roku-też mi nawet do głowy nie przyszło żeby cokolwiek brać ze sobą
        ...kto w sercu nosi zieloną gałązkę, może być pewny,
        że wcześniej czy później siądzie na niej ptak śpiewający...

        Komentarz

        • Costus
          Bywalec
          • 2005
          • 145

          #5
          Zamieszczone przez Jerry99
          Ja na beszczelnego próbowałem wnieść plecak z aparatem na koncert Vaya Con Dios i niestety pan na bramce zajrzał do środka i powiedział coś w stylu "to profesjonalny sprzęt - do depozytu!"...
          A też specjalnie z Zielonej Góry jechałem na ten koncert... :-)
          Właśnie tak z ciekawości - jak wyglada ten depozyt? Czy to jest w obrębie Kongresowej?
          ...kto w sercu nosi zieloną gałązkę, może być pewny,
          że wcześniej czy później siądzie na niej ptak śpiewający...

          Komentarz

          • Jerry99
            Bywalec
            • 2005
            • 225

            #6
            Tak, jest to jedno z pomieszczeń Kongresowej - po prostu pomieszczenie ochrony. Z prawdziwym depozytem ma to mało wspólnego (nie są to zamykane metalowe sejfy...).
            Szczerze pisząc to miałem lekkiego stracha zostawiać tam prawie nową 20-tkę, ale okazało się, że po koncercie odebrałem całość bez śladów "grzebania".
            == Jerry99 ==
            aparat, p-5000, jabłka i aperture...
            http://www.jwroblewski.com

            Komentarz

            • gietrzy
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 5727

              #7
              Zamieszczone przez Costus
              Extermalnie to chyba było na koncercie Jarra w ubiegłym roku-też mi nawet do głowy nie przyszło żeby cokolwiek brać ze sobą
              Miałem, na myśli fakt, że podobno D miała w kontrakcie zapis, że jeśli ktokolwiek na koncercie pstryknie jej fotkę to ona wstaje i kończy show! Dlatego tak rygorystycznie podchodzili do tego organizatorzy.
              the silence is deafening

              Komentarz

              • Costus
                Bywalec
                • 2005
                • 145

                #8
                Zamieszczone przez gietrzy
                Miałem, na myśli fakt, że podobno D miała w kontrakcie zapis, że jeśli ktokolwiek na koncercie pstryknie jej fotkę to ona wstaje i kończy show! Dlatego tak rygorystycznie podchodzili do tego organizatorzy.
                Dokładnie tak było - kilka razy było to powtarzane przed koncertem.
                ...kto w sercu nosi zieloną gałązkę, może być pewny,
                że wcześniej czy później siądzie na niej ptak śpiewający...

                Komentarz

                • KMV10
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2320

                  #9
                  Na koncercie Pata Methenego w SK również na biletach były zapisy dotyczące braku możliwości fotografowania. Zapytałem przemiłą Panią od Adamiaka jak to jest faktycznie. I ona powiedziała mi, że mimo tego zapisu będzie moment (drugi utwór w koncercie) w trakcie którego będzie można robić zdjęcia z fleszem, bo to o jego wpływ na artystę chodziło w pierwszej kolejności. I publiczność powiadomiona o tym przez Adamiaka w trakcie zapowiedzi Pata dostosowała się do tego w 99%. Zdażały się później incydentalne strzały fleszami, co powodowało reakcję ochrony. Natomiast osoby nie były przeszukiwane przed wejściem na salę. Można było fotografować scenę, lecz bez flesza...

                  Komentarz

                  • jadeit
                    Początki nałogu
                    • 2004
                    • 466

                    #10
                    na koncercie Patricii Kaas w kongresowej, bodajże w lutym ubiegłego roku
                    zabierali aparaty, wydzierali klisze ludziom...

                    z innych doświadczeń to np: na Castle Party można wnieść aparat bez problemu, zaglądają do torby ale nie robią problemów

                    miałem podobny dylemat przed koncertem w paryżu tydzień temu
                    miałem bilet na jeden więc nie zaryzykowałem, przez ochronę bym przelazł
                    jakbym schował aparat za 'pazuchą' bo torby rewidowali,
                    dziś wiem że następnym razem kupie bilet na 2 koncerty

                    to tyle z doświadczeń

                    także polecam jedno jasne szkło i zadnych lamp

                    pozdrawiam

                    p.s. miło widzieć aktywnego użytkownika z mojej okolicy zapraszam do galerii na foty okolic
                    Ostatnio edytowany przez jadeit; 816.
                    un point c'est toi
                    fotki są tu: http://www.asfalt.net.pl/main.aspx?page=3&uid=10

                    Komentarz

                    • Pikczer
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 2578

                      #11
                      W zeszlym roku bylem na kilku koncertach na Warsaw Summer Jazz Days 2005. Takie teksty rowniez widnialy na karnetach. Malo tego - na drzwiach wejsciowych do sali byla kartka ZAKAZ FOTOGRAFOWANIA zgodnie z art ble ble ble...

                      Sprawa wyglada tak.
                      Mozesz wniesc na sale co Ci sie podoba np. 1Ds z 600L. Ochrona nie robi problemow. A jesli chodzi o fotografowanie, to zapowiadajacy mowi przez jaki czas mozna fotografowac. Najczesciej jest to pierwsze 5 min (czyli pierwszy utwor). Mozesz sie ustawic pod scena (i to Ci radze), bo nie wazne czy jestes zawodowcem czy amatorem ochrona nie ma nic do tego - nie wygonia Cie choc stoisz przed pierwszym rzedem siedzacych (i nic nie widzacych) ludzi
                      Natomiast po tym czasie - wyganiaja na miejsce i juz. Ale w czasie koncertu zawsze znajda sie jeszcze tacy, co z miejsc probuja focic (nawet z lampa ). Ochrona tylko do nich podchodzi i zwraca uwage - najczesciej na tym sie konczy.

                      Pozdrawiam i zycze udanej sesji :razz:
                      Ostatnio edytowany przez Pikczer; 2878.

                      Komentarz

                      • Costus
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 145

                        #12
                        Zamieszczone przez jadeit
                        p.s. miło widzieć aktywnego użytkownika z mojej okolicy zapraszam do galerii na foty okolic
                        Nawet widzę że bywamy nawet w tych samych miejscach :smile: - skansen w Ochli to jedno z moich ulubionych miejsc plenerowych
                        ...kto w sercu nosi zieloną gałązkę, może być pewny,
                        że wcześniej czy później siądzie na niej ptak śpiewający...

                        Komentarz

                        • snowboarder
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 1358

                          #13
                          Niestety ograniczanie fotografii na wszelkiego typu
                          wydarzeniach sportowych czy koncertach wpienia mnie
                          maksymalnie. Przypomina mi walke wytworni plytowych z mp3.
                          Ogolnie dochodzi juz do takich paranoi, ze np robiac reklame
                          czegokolwiek z Nowym Jorkiem w tle trzeba sie zastanawiac,
                          ktory budynek moze byc pokazany, a ktory nie, bo Chrysler
                          czy Empire State odpada (kaza sobie placic od reki bajonskie
                          sumy za "prawo" uzycia).

                          Komentarz

                          • b'Art
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 370

                            #14
                            Byłem na DM w Pradze (Sazka Arena) no i oczywiście nie brałem ze soba aparatu. Na miejscu załamałem się - można było spokojnie wnieść sprzęt, np. rozmontowany, kurde przeszły mi foty koło nosa.
                            _______________________________________________
                            taaaaa... Fed, Zorka 5, Zuch Digital, Smena 16:9 ha!

                            Komentarz

                            • Costus
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 145

                              #15
                              Odnalazłem ten wątek i tak tutułem podsumowania - nawet nie próbowałem brać ze sobą jakiegokolwiek sprzętu. Kontrola była bardzo drobiazgowa - myślę że "przeszedłby" jakiś mały aparacik ale mnie coś takiego nie interesuje.
                              Natomiast sam koncert - CUUUDOOOOOO!!!
                              Na początku przeżyłem mały szok jak pojawił się Chris Rea - nie sądziłem że piętno choroby wywrze na nim tak zauważalne zmiany. Biedny, wychudzony dosłownie cząstka dawnego Chrisa. Aż na moment zakręciła się łza w oku. Ale jak zaczął się koncert i po raz pierwszy otworzył usta i zaśpiewał to aż miekko zrobiło się w kolanach. Piękny, soczysty, głęboki, gardłowy, bardzo charakterystyczny tembr głosu. Wielkie pożegnalne show. Gdzieś w okolicach 2/3 koncertu "On the beach" poderwało całą Kongresową na nogi. Wiele bisów na koniec. I na koniec wielka kilkuminutowa owacja - to podziękowanie dla Chrisa. Myślę ze przez wiele wiele lat będę pamiętał ten koncert.
                              ...kto w sercu nosi zieloną gałązkę, może być pewny,
                              że wcześniej czy później siądzie na niej ptak śpiewający...

                              Komentarz

                              Pracuję...