rozpaczliwie: POMOCY about fotojoker!!!

Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • gokyu
    Coś już napisał
    • 2007
    • 65

    #1

    rozpaczliwie: POMOCY about fotojoker!!!

    sluchajcie - nietypowa sprawa - kupilem C30D w fotojokerze - po przyjezdzie do domu stwierdzilem ze upierd....na jest matowka (zaskoczenie i wqrf...) - w te pedy do fotojokera po wymiane sprzetu (co wedlug prawidel logiki i praw konsumenckich - czytalem - sie nalezy) i tu niespodzianka... - fotojoker stwierdzil, ze mam im wyslac aparat, oni go podsylaja na zytnia i tam serwis stwierdza czy matowke upierdzielil ciekawski pracownik fotojokera czy tez ja... Jesli nie ja - to owszem wymienia... przy czym dla mnie jest to wrozenie z fusow.... dzwonilem na zytnia i tam panienka sie szczerze usmiala na to co mowie - i potwierdzila - nierealnym jest stwierdzenie KTO zabrudzil matowke... - jestem pelen czarnych mysli ze w najlepszym wypadku matowka zostanie wyczyszczona (owszem - to fotojoker mi zapewni) niemniej - nie po to kupuje w sklepie a nie na allegro - by sie cieszyc przez DLUUUUGI czas bezstresowa praca sprzetu...

    aha - uprzedzam kasliwe uwagi - wydawalo mi sie ze sprawdzalem dobrze sprzet w sklepie, niemniej zawsze cos moze umknac uwadze...

    - pytanie dla was debesciaki - na co sie nastawiac, jak ewentualnie walczyc z fotojokerem badz ogolnie... what now?

    za konstruktywna pomoc szczere podziekowal...
    pozdrawiam
  • Robson01
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1574

    #2
    Jak już zdecydujesz się wysłać na Żytnią do przeczyszczenia matówki to niech Ci sprawdzą migawkę. Może oprócz zabrudzenia matówki "ktoś" sobie też popstrykał wcześniej tym aparatem.
    Canon
    Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

    Komentarz

    • gwozdzt
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 5780

      #3
      Zamieszczone przez gokyu
      sluchajcie - nietypowa sprawa - kupilem C30D w fotojokerze - po przyjezdzie do domu stwierdzilem ze upierd....na jest matowka ...
      nie po to kupuje w sklepie a nie na allegro - by sie cieszyc przez DLUUUUGI czas bezstresowa praca sprzetu...
      zapomnij o bezstresowym użytkowaniu 30D.
      i tak masz szczęście, że Ci nie pęknął...
      http://canon-board.info/showthread.php?t=25356
      Pozdrowienia, Tomek

      Komentarz

      • gokyu
        Coś już napisał
        • 2007
        • 65

        #4
        Zamieszczone przez gwozdzt
        zapomnij o bezstresowym użytkowaniu 30D.
        i tak masz szczęście, że Ci nie pęknął...
        http://canon-board.info/showthread.php?t=25356
        wiem wiem sympatyczny kolego, czytalem twego posta... chyle czola w smutku z Toba ... niemniej (o co Cie nie podejrzewam) ja nie gram aparatem w hokeja i nie podstawiam go pod auto jak wymieniam kolo... - chodzilo mi wlasnie o wytrzymalosc migawki i mozliwosci (stosunek mozliwosci do ceny)... foce rekreacyjnie oraz sluby - niezbyt intensywnie, acz raczej by cieszyc sie niedrogim uzytkowaniem "niemalpkowego" sprzetu... i co? i **** blada... ech...

        Komentarz

        • tombas
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 2194

          #5
          Wy mnie nawet nie straszcie tą zawodnością 30-stki bo będę miał stres brać moją nową "zabawkę" do ręki.A co do Fotojokera, to też miałem zamiar u nich kupować i odbierać osobiście, ale jeśli dostawę kurierem mają gratis to myśle że lepiej kupowac siedząc w domu (ma się większe prawa konsumenckie, np. zwrot towaru do 10 dni bez podania przyczyny)
          Ostatnio edytowany przez tombas; 6231.
          Do zdjęć mam wszystko, prócz talentu...
          (R6, RP, RF 15-35 f/2.8L, RF 28-70 f/2L, RF 100 f/2.8L, RF 70-200 f/2.8L, EL-1, 470EX-AI)

          Komentarz

          • Janusz Body
            Moderator
            • 2004
            • 5757

            #6
            Zamieszczone przez gokyu
            ... po przyjezdzie do domu stwierdzilem ze upierd....na jest matowka ...
            Jak ta matówka jest brudna? Są paluchy czy kurz? Kurz to nie jest duży problem bo to się dość łatwo czyści. Usunięcie odcisków palców może być wręcz niemożliwe a na pewno jest paskudnie trudne. Na pocieszenie to matówka zdjęć nie robi i właściwie w niczym nie przeszkadza - poza "wrażeniami estetycznymi" i wqu&$#@*(* z powodów wiadomych.

            Poproś serwis na Żytniej o odczytanie licznika - może sprzedali Ci używkę albo aparacik "powystawowy". Jak go wyciągali z kartonika w sklepie to widziałeś to? Był orginalnie zapakowany?

            Masz pecha - ciekawe co na to ludziki w sklepie - pewnie udają zaskoczenie i nic nie wiedzą

            Janusz,
            Old enough to know better - but I do it anyway.

            Komentarz

            • gokyu
              Coś już napisał
              • 2007
              • 65

              #7
              Zamieszczone przez Janusz Body
              Jak ta matówka jest brudna? Są paluchy czy kurz? Kurz to nie jest duży problem bo to się dość łatwo czyści. Usunięcie odcisków palców może być wręcz niemożliwe a na pewno jest paskudnie trudne. Na pocieszenie to matówka zdjęć nie robi i właściwie w niczym nie przeszkadza - poza "wrażeniami estetycznymi" i wqu&$#@*(* z powodów wiadomych.

              Poproś serwis na Żytniej o odczytanie licznika - może sprzedali Ci używkę albo aparacik "powystawowy". Jak go wyciągali z kartonika w sklepie to widziałeś to? Był orginalnie zapakowany?

              Masz pecha - ciekawe co na to ludziki w sklepie - pewnie udają zaskoczenie i nic nie wiedzą


              kolego moge powiedziec "mea culpa" dlaczego? otoz pan w sklepie po przyjsciu z zaplecza stwierdzil, ze ostatni model zostal mu na "wystawce" - ale zarzekal sie na wszelkie swietosci ze to jest "funkiel nowka nie smigany"... - qrfa a ze ufny jestem - po raz kolejny czuje ze jestem przez los dymany bez mydla"... wzialem ow "niesmigana nowke" i teraz mam... - niemniej tak jak mowie - sprzedawca na honor prizzich przysiegal ze aparat dopiero wczoraj wystawil na wystawe, jak zszedl mu ze sklepu ten "przedostatni"... no i wlasnie, czy aby atakowac fotojokera ze zeplacilem za nowke a dostalem "smigielko"? - pewnie zytnia stwierdzi pareset zdjec nastrzelanych....

              aha - matowka wyglada tak: dwa paprochy i jedna mala smuga...

              Komentarz

              • akustyk
                gajowy
                • 2004
                • 12226

                #8
                w sumie dziwna sprawa.

                jak kupowalem swoja puszke w Fotojoke'u to bez problemu sobie ja przez 15 minut pomacalem i posprawdzalem (specjalnie pojechalem poza godzinami szczytu), upewniajac sie, ze wszystko dziala. mila pani (Wroclaw-Oszolom, taka czarnulka) nie miala najmniejszych obiekcji, jeszcze sobie dowcipy strzelala, ze w 3 minuty przepakowalem uzbrojony aparat w swoj plecak

                jak po tygodniu wpadlem do sklepu z pytaniem, gdzie moze byc plyta z softem (nie wiem jak to zrobili, ale nie mialem w pudelku), ta sama pani przejrzala przy mnie pudelka innych 30-tek i nie znalazlszy takze w nich plyt instalacyjnych (byly tylko do cashbacku ) stwierdzila, ze "tak nie moze byc, bo to nie jest aparat za 500zl". obiecala zalatwic kopie plyty z softem na za dwa dni (az wroci kolega, ktory ma nagrywarke w domu, bo w firmie takiej nie ma) albo zalatwic z Canona oryginal. jako ze zgodzilem sie bez wiekszych ceregieli na kopie, to po tych dwoch dniach przyjechalem a pan dal mi plyty... oryginalne. zero problemow, pomowien o oszustwo, tylko bardzo sympatyczna i pomocna obsluga. byc moze oni sami sknocili cos (albo zapomnieli/nie wiedzieli, ze CD z jakiegos powodu przyszly osobno), ale w kazdym momencie probowali pomoc, nie zwalac wine na klienta

                wiec chyba to zalezy od samego sklepu. i tez od podejscia kupujacego. a poza tym, od jego "stanu emocjonalnego" w chwili zakupu i sprawdzenia sprzetu w stopniu chociaz minimalnym syfu na matowce nie da sie zauwazyc przy zakupie. no sorry, ale nie wyobrazam sobie kupowania lustrzanki i nie zrobienia zdjecia testowego, do czego czlowiek odruchowo przyklada oko do celownika. no nie da sie...
                Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
                www albo tez flickr

                Komentarz

                • gokyu
                  Coś już napisał
                  • 2007
                  • 65

                  #9
                  Zamieszczone przez akustyk
                  w sumie dziwna sprawa.

                  syfu na matowce nie da sie zauwazyc przy zakupie. no sorry, ale nie wyobrazam sobie kupowania lustrzanki i nie zrobienia zdjecia testowego, do czego czlowiek odruchowo przyklada oko do celownika. no nie da sie...
                  kolego... owszem - sprawdzalem aparat (najlepiej wydawac by sie moglo jak umialem) i fote strzelilem - 1 na wizjerze, bo bez karty pamieci, zreszta niewazne)... i do owego(ych) strzalow przykladalem oko do wizjera - niemniej bialych scian pozbawionych jakichs wiszacych po*******ek jak na lekarstwo... a strzel zdjecie w pelen detali obiekt i poszukaj syfu na matowce - jesli ci sie uda - szczere wyrazy podziwu...

                  pozdrawiam

                  ps. swoj feler zlokalizowalem jak strzelilem fote w niebo po przyjezdzie do domu... jesli juz mam byc "detaliczny"...

                  Komentarz

                  • towersivy
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 992

                    #10
                    Zamieszczone przez gokyu

                    aha - matowka wyglada tak: dwa paprochy i jedna mala smuga...
                    Wiem że to nowy sprzęt i zasadniczo nie powinno czegoś takiego być.....ale podczas użytkowania z pewnością naleci Ci tego znacznie więcej.....ja mam od dobrych 2 miesięcy spłaszczonego zwierzaczka pod matówką i nie wpływa to negatywnie na moją pracę......choć przebieg warto sprawdzić może faktycznie "pobawili" się nim trochę :smile:

                    Komentarz

                    • bakulik
                      Uzależniony
                      • 2005
                      • 767

                      #11
                      Zamieszczone przez gokyu
                      a strzel zdjecie w pelen detali obiekt i poszukaj syfu na matowce - jesli ci sie uda - szczere wyrazy podziwu...
                      Nie masz przypadkiem na myśli matrycy?
                      Pozdrawiam
                      Łukasz Bakuła
                      „Fotografia – to radość życia. Aparat nie został stworzony dla ludzi smutnych i skwaśniałych”. J. Płażewski

                      Komentarz

                      • akustyk
                        gajowy
                        • 2004
                        • 12226

                        #12
                        Zamieszczone przez gokyu
                        a strzel zdjecie w pelen detali obiekt i poszukaj syfu na matowce - jesli ci sie uda - szczere wyrazy podziwu...
                        no dobra, ja to czesciowo rozumiem. chociaz z perspektywy niegdysiejszego sprzedawcy sprzetu komputerowego, nie raz tlumaczacego klientom, ze "ten lekki osad to po prostu kurz na naszym magazynie, a nie slady uzywania" (zgodnie ze stanem faktycznym) to tez potrafie zrozumiec deklaracje sprzedawcy, ze sprzet jest nowy. choc tez jestem zdania, ze w takiej sytuacji powinien zakladac uczciwosc klienta i mu pomoc. moje doswiadczenia z FotoJoke'iem akurat mowia, ze w tej firmie sprzedawcy maja bardzo dobre podejscie do klienta i na pewno probowalbym zwyczajnie zawiezc sprzet, wyjasnic i poprosic o pomoc co z tym fantem zrobic.

                        zupelnie z innej beczki: probowales chociaz przedmuchac matowke? gruszka za 5,50 PLN z apteki?
                        www albo tez flickr

                        Komentarz

                        • gokyu
                          Coś już napisał
                          • 2007
                          • 65

                          #13
                          ... mam dziwne wrazenie, ze jednak nie
                          !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                          Zamieszczone przez akustyk
                          zupelnie z innej beczki: probowales chociaz przedmuchac matowke? gruszka za 5,50 PLN z apteki?
                          alez sympatyczny kolego... nie po to kupuje pusze za prawie 3 i pol kawalka by w niej grzebac... to nie puzzle czy inne lego... oczywiscie ze nie probowalem i probowal nie bede... w koncu to nie zadne "allegro"... no chyba ze sie myle?
                          Ostatnio edytowany przez gokyu; 10473. Powód: Automerged Doublepost

                          Komentarz

                          • bakulik
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 767

                            #14
                            Zamieszczone przez gokyu
                            ... mam dziwne wrazenie, ze jednak nie
                            Czy to jest odpowiedź do mnie?

                            Dzwina sprawa, bo "ciała obce" na matówce można łatwo stwierdzić, wystarczy spojrzeć w wizjer aparatu z odpiętym obiektywem - wszystko widać. Nie trzeba strzelać zdjęć nieba...
                            Pozdrawiam
                            Łukasz Bakuła
                            „Fotografia – to radość życia. Aparat nie został stworzony dla ludzi smutnych i skwaśniałych”. J. Płażewski

                            Komentarz

                            • Janusz Body
                              Moderator
                              • 2004
                              • 5757

                              #15
                              Jeśli to są paprochy na matówce to... nieśmiało zauważę, że mogło się to przydarzyć już Tobie w domu. Czasem wystarczy jedna zmiana obiektywu i już i matówka i matryca zasyfiona. W nowej puszce nawet bez zmiany obiektywu mogą być jakieś paprochy (chyba C w garażu składa niektóre modele) i wystarczy obrócić aparat parę razy i... wiadomo

                              Gruszka to wydatek nieduży a przydaje się. Naj.... to drogie Giotto Rocket z zaworkiem ssącym z "drugiej" strony ale niedawno w sklepie foto widziałem "podróbki" zupełnie przyzwoite po 10 złociszy za sztukę.

                              Paprochami to bym się zupełnie nie przejmował



                              Zamieszczone przez gokyu
                              ... nie po to kupuje pusze za prawie 3 i pol kawalka by w niej grzebac... to nie puzzle czy inne lego... oczywiscie ze nie probowalem i probowal nie bede...
                              No i tu się mylisz zasadniczo.
                              Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194. Powód: Automerged Doublepost

                              Janusz,
                              Old enough to know better - but I do it anyway.

                              Komentarz

                              Pracuję...