Z tymi BF-ami i resztą to jakaś...paranoja?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Roqfort
    Bywalec
    • 2005
    • 149

    #1

    Z tymi BF-ami i resztą to jakaś...paranoja?

    Wątek samochodowy. Kiedy kupowałem samochód, najpierw odwiedziłem krajowe fora miłośników danej marki. I co? Hondziarze narzekali że to szmelc bo komuś pojawiła sie kropka rdzy gdzieś w bagażniku, toyociarze że skrzynie biegów robią w Corolli takie małem "cyk" przy 2345 obrotach :wink: na trzecim biegu itd. :grin:
    A to przecież najbardziej niezawodne auta.
    W końcu pomyślałem że szukanie dziury w całym i ciągłe narzekanie to polska przypadłość, wybrałem auto X, które powinno się było rozsypać przy wyjeździe z salonu, a ono cholera....jeździ trzeci rok i...zero awarii!
    Z tymi BF-ami to samo. Wcześniej zanim trafiłem na to forum wychodziły mi ostre zdjęcia. Moja radość była nieziemska. Z czasem kiedy poczytałem niektóre posty stwierdziłem że to niemożliwe żeby moje zdjęcia były ostre, bo skoro tyle osób mam te FF-y i BF-y to ja tez muszę jej mieć :-P
    No i wtedy zauważyłem że ja też je mam To nic że żona i znajomi twierdzą że zdjęcia są żyleciarskie, bo TO PRZECIEŻ NIEMOŻLIWE! :razz:
    A tak btw, owszem, zdarzają się mniej ostre fotki na różnych szkłach, ale stwierdziłem że gdy robię zdjęcia z fleszem mam 100% trafienia z ostrością. To może nie BF-FF-y tylko kwestia gorszego światła? :razz:
    Ale ja się nie znam...
    Pozdrawiam
  • Golibroda
    Coś już napisał
    • 2005
    • 99

    #2
    Zamieszczone przez Roqfort
    Z czasem kiedy poczytałem niektóre posty stwierdziłem że to niemożliwe żeby moje zdjęcia były ostre, bo skoro tyle osób mam te FF-y i BF-y to ja tez muszę jej mieć :-P
    Ja jeszcze nie mam lustrzanki, a już się boję,że jak przyjdzie paczka to będzie w niej brud zza paznoki ogladaczy, zakichana matryca cała w kropki a każde zdjęcie będie mnie straszyło BF/FF.
    I już myślę gdzie tu skombinować sztywne pudełko z bąbelkami w środku, abym mógł natychmiast odesłać sprzęt na Żytnią

    A tak na poważnie: myslę sobie czy tą lustrzanką zamiast zrobić sobie przyjemność to nie zrobię sobie psychicznej krzywdy
    Pozdrowienia
    Piotr

    Komentarz

    • mcdenko
      Bywalec
      • 2005
      • 144

      #3
      Kiedys mialem EOS 300 i bylem zachwycony jakoscia zdjec! Do momentu, kiedy przeczytalem, ze obiektyw 35-80 ktory byl w zestawie to jedno z najslabszych szkiel Od razu zdjecia zaczely wygladac mdlo i nieostro! Teraz mam 10D i tez po przykreceniu do niego 50/1,8 bylem zachwycony zdjeciami! Przeczytalem o syfach na matrycy, zrobilem testy i okazalo sie ze matryca i u mnie zasyfiona. Kupilem Pady, eclipsy gruszki i zaczela sie walka! (zamiast jak dotad robic zdjecia) Aparat byl juz dwa razy w serwisie (raz czyszczenie matrycy, raz bo sam czyscilem odkurzaczem i uwalilem migawke! ) Testy na BF/FF juz mam za soba Teraz boje sie kupic jakis obiektyw, bo to, ze ostrzy dobrze przy mojej 50-tce nie oznacza ze na Tamronie nie bedzie BF/FF Poza tym wymiana obiektywow to jednak zawsze dodatkowe prochy w puszce... Szukam dobrego psychiatry

      Szczesliwy (naprawde!) posiadacz DSLR

      Komentarz

      • Alv
        Bywalec
        • 2005
        • 122

        #4
        Zamieszczone przez Golibroda
        A tak na poważnie: myslę sobie czy tą lustrzanką zamiast zrobić sobie przyjemność to nie zrobię sobie psychicznej krzywdy
        Pozwole sobie podzielic sie opinia Od niedawna mam lustro i kupilem je z pelna swiadomoscia opisywanych tu i tam "niedogodności". Aparat kupiłem dla zdjec, a nie testów.I tego sie bede trzymał. Podzielam postawe Roqforta. Nie daj sie złapać w tą spiralę absurdu - rob foty i sie nimi ciesz.
        Ostatnio edytowany przez Alv; 1853.
        skromny dorobek...www.pbase.com/alv32

        Komentarz

        • akustyk
          gajowy
          • 2004
          • 12226

          #5
          normalka. jak sie nie umie robic zdjec, to sie zawsze szuka winy w sprzecie.

          jakby to byla jakas nowosc ;-) onanizm sprzetowy ma sie od wiekow znakomicie ;-)


          dodam, ze robie zdjecia rowniez obiektywami manualnymi M42. w zgodnych opiniiach ogolu na wszelkiej masci forum onanistycznych, uzyskanie ostrego obrazu takimi szklami w korpusach cyfrowych jest niemozliwe. no to kurde jestem jakis inny, bo nie mam z tym problemu. i nie narzekam na FF/BF. w zwyklych szklach tez

          prawda jest taka, ze jak sie robi normalne zdjeci i czerpie z nich radosc, to problemow nie ma. problemy pojawiaja sie wtedy, gdy wychuchany sprzet za kosmiczne pieniadze trzyma sie w szafie i wyciaga co jakis czas zeby zrobic zdjecia kart testowych...


          "tylko dwie rzeczy wydaja sie nieskonczone: wszechswiat i glupota ludzka. z tym ze co do wszechswiata to nie mam pewnosci" - Albert Einstein
          Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
          www albo tez flickr

          Komentarz

          • marko-wroclaw
            Coś już napisał
            • 2005
            • 62

            #6

            Ale fajnie sie to czyta.. takie śmiechowe... :grin:
            Ale tez należę do grona "szczęśliwców" którzy popadli w chorobe zwaną - aparat za kupę kasy - chce mieć wszystko jak najlepiej... No i w moim przypadku tragedii nie ma puki co.. Aparat pojechał na czyszczenie.. Ale innych problemów puki co nie doszukałem sie...

            Nie uprzedzony, nie rywalizujący, nie szukający FF/BF. Po prostu cieszący się fotografowaniem. Były zenity, Canony analog i dSLR a teraz Nikon w parze z Canonem (Nikon d90+18-105mm VR oraz Canon a610)

            Komentarz

            • Golibroda
              Coś już napisał
              • 2005
              • 99

              #7
              I teraz widać zaletę kompaktów nad lustrzankami tam o BF/FF i brudach na matrycy nikt nigdy nie pisał , ale za to Oni mają syndrom wysoce zaszzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzumionego ISO
              Pozdrowienia
              Piotr

              Komentarz

              • Alv
                Bywalec
                • 2005
                • 122

                #8
                Zamieszczone przez Golibroda
                I teraz widać zaletę kompaktów nad lustrzankami
                hehehehe....no to sobie zerknij na kamikadze
                http://canon-board.info/showthread.php?t=3639
                skromny dorobek...www.pbase.com/alv32

                Komentarz

                • akustyk
                  gajowy
                  • 2004
                  • 12226

                  #9
                  Zamieszczone przez Golibroda
                  I teraz widać zaletę kompaktów nad lustrzankami tam o BF/FF i brudach na matrycy nikt nigdy nie pisał , ale za to Oni mają syndrom wysoce zaszzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzumionego ISO
                  zmartwie Cie...
                  http://www.dpreview.com/reviews/fujifilmf10zoom

                  ten kompleks niedlugo sie skonczy...
                  www albo tez flickr

                  Komentarz

                  • Nemeo
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 1757

                    #10
                    Wątek samochodowy. Kiedy kupowałem samochód, najpierw odwiedziłem krajowe fora miłośników danej marki. I co? Hondziarze narzekali że to szmelc bo komuś pojawiła sie kropka rdzy gdzieś w bagażniku, toyociarze że skrzynie biegów robią w Corolli takie małem "cyk" przy 2345 obrotach na trzecim biegu itd. A to przecież najbardziej niezawodne auta. W końcu pomyślałem że szukanie dziury w całym i ciągłe narzekanie to polska przypadłość, wybrałem auto X, które powinno się było rozsypać przy wyjeździe z salonu, a ono cholera....jeździ trzeci rok i...zero awarii! Z tymi BF-ami to samo. Wcześniej zanim trafiłem na to forum wychodziły mi ostre zdjęcia. Moja radość była nieziemska. Z czasem kiedy poczytałem niektóre posty stwierdziłem że to niemożliwe żeby moje zdjęcia były ostre, bo skoro tyle osób mam te FF-y i BF-y to ja tez muszę jej mieć No i wtedy zauważyłem że ja też je mam To nic że żona i znajomi twierdzą że zdjęcia są żyleciarskie, bo TO PRZECIEŻ NIEMOŻLIWE! A tak btw, owszem, zdarzają się mniej ostre fotki na różnych szkłach, ale stwierdziłem że gdy robię zdjęcia z fleszem mam 100% trafienia z ostrością. To może nie BF-FF-y tylko kwestia gorszego światła?
                    Siła sugesti jest potężna.

                    Komentarz

                    • Tomasz Golinski
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 8623

                      #11
                      Czy konieczne było cytowanie całej wypowiedzi?
                      30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                      Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                      Komentarz

                      • ziemna
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 117

                        #12
                        Też zawsze z niepokojem czytam posty o FF/BF. I chyba jestem szczęściarzem, bo nic nie widzę u siebie
                        Często zmieniam szkła (właściwie co chwilę) i często używam M42. I mimo że mam 300D od roku, nie zauważyłem żadnych syfów na matrycy, ani gołym okiem a i w teście. Faktem jest, że jak zmieniam obiektywy, to bardzo uważam... ale inni pewnie też uważają.
                        Wpadłem kiedyś na głupi pomysł i zrobiłem fotki testowe swoich obiektywów... Obejrzałem... i wywaliłem do kosza - testy, nie obiektywy
                        A z fotek jestem zadowolony - i o to mi chodziło.
                        EOS 300D, EOS 300, 580EX, gripy, parę szkieł ale bez "L", + nostalgia: Zorkij, Zenit i parę szkieł M42

                        Komentarz

                        • tomi
                          Coś już napisał
                          • 2004
                          • 66

                          #13
                          Tak nie do końca paranoja. Miałem do czynienia z dwoma body, w których BF/FF (w jednym BF w drugim FF) był na tyle duży, że widoczny na matówce (a już bardzo wyraźnie przy 200mm). Teraz mam body które ostrzy tam gdzie chcę, z ręki, niezależnie od "dobrego oświetlenia", "prostopadłego ustawienia", "45 stopni", odpowiedniego ISO, "ONE SHOOT" itp. zalecanych przez niektórych sterylnych warunków do prawidłowego działania AF w Canonach ;-) Poprzednie dwa niezależnie od warunków ostrzyły źle. Jest to pewnie niewielki procent źle skalibrowanych body. Ale też trochę nie w porządku jest jak ktoś, kto trafił od razu na dobre body (a pewnie jest to większość i to spora) zarzuca, tym którzy się z problemem zetknęli, paranoję. Pewnie są tacy, którzy widzą problem, którego nie ma, ale na pewno nie wszyscy. Zobaczcie ostatnią ankietę. Tylu paranoików według Was na tym forum?

                          Komentarz

                          • kocis
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 472

                            #14
                            Moim zdaniem FF i BF to tylko pretekst. Tak sympatycznie jest pomarudzić sobie na temat mankamentów sprzętu. Przecież wydaliśmy xxxx ciężko zarobionej kasy i za to chcemy mieć fotograficzne ferrari w obudowie rolsa. To takie swojskie.
                            Ile tu było zapytań: gdzie kupić taniej body, lens itd... No i co, kupujemy o kilkanście euro taniej, ale za to badziewie.
                            Na wszystkie BF i FF i inne takie przypadłości jest lekarstwo. Kupować tylko tam, gdzie jest do wyboru kilka sztuk produktu. I nigdy wysyłkowo. A jeśli tak to nie marudzić!
                            300D; 17-40/4L; 24-105/4L; 70-200/4L; 430EX

                            Komentarz

                            • Golibroda
                              Coś już napisał
                              • 2005
                              • 99

                              #15
                              Zamieszczone przez kocis
                              Kupować tylko tam, gdzie jest do wyboru kilka sztuk produktu. I nigdy wysyłkowo. A jeśli tak to nie marudzić!
                              Dobrze jest radzić.Mieszkam w dużym mieście a wybór "kilku sztuk" jest jak na lekarstwo. Gdzie pójdę ?, do MM (tam im się nie chce gabloty otworzyć a co dopiero przynieść kilka sztuk).....może Fotojoker (szybko pomacać ale sprzedawcę to stoi i przebiera nogami jakby mu sie siku chciało).........a może Fotokonsorcjum gdzie trudno dopchać się do sprzedawcy aby zapytac sie o jakiekolwiek szczegóły....a może taki "inny" sklep Foto-Mar (autoryzowany dystrybutor Sigmy) gdzie chodziłem dzień po dniu aby choć na żywo dotknąć obiektywu ...codziennie zwodzony......albo hurtownia na Więckowskiego gdzie mają tony albumów a trzy szkiełka w gablocie a telefon urywa się przez co obsługa nie istnieje ?, tylko wywraca oczy na lewą stronę !
                              A na pytanie skierowane do łódzkiego TIPA czy ma więcej niz jedną sztukę (bo głupi klient chciałby wybrać) zostałem posądzony o współpracę z Policją.

                              Jaki z tego wniosek: wpłać kasę, bierz towar i sie ciesz,że masz i nie wracaj do nas z problemami...chyba,że z następnymi banknotami. Zupełny brak nastawienia pro-klientowi !!

                              Do tego ta "pewność" przeobraża się w przesadne ceny oraz oczekiwanie na zamówienie.
                              Więc pozostaje tylko jedno....kupować prawie w ciemno i to wysyłkowo...i modlić się do Foto-Boga aby zesłał sprzęt z którym nie trzeba będzie lecieć od razu do apteki lub serwisu tylko z uśmiechem uczyć się i ogladać coraz bardziej udane fotki.

                              I tego "szczęścia" w zakupach sam sobie życzę i wielu innym klientom bo sam już jestem na krawędzi zamówienia internetowego. :-D

                              P.S.
                              Już mam pierwsze "akcesorium" do foto , gumową gruszkę co pozostała po przedmuchiwaniu pupci mojej córuni jak była malutka .
                              Pozdrowienia
                              Piotr

                              Komentarz

                              Pracuję...