PDA

Zobacz pełną wersję : Cennik na stronie www



Veox
28-02-2014, 16:06
Drodzy Fotoślubniacy.

Proste pytanie :-)

Czy umieszczacie na swoich stronach internetowych ceny pakietów/usług ślubnych?

Przeglądam sporo stron w branży i łatwo zauważyć że większa część ślubniaków nie umieszcza cenników przy pakietach. Zwykle jest jedynie zdanie "w sprawie aktualnej oferty wraz z cennikiem proszę o kontakt ...".
Czy to nie jest trochę oszukiwanie samego siebie? Przecież i tak koniec końców wysyłamy tą ofertę na zapytanie mailem.
Sam również nie mam cennika na swojej stronie ale właśnie zastanawiam się czy go tam nie umieścić. Odsieje to być może część klientów którzy nie są w moim targecie i skończą się anonimowe zapytania od konkurencji :mrgreen:

Jak to tam u was, bardziej doświadczonych jest?

cobalt
28-02-2014, 17:37
Chyba jakąś podstawę (wiadomość) potencjalny klient powinien mieć. Można oczywiście dopisać coś na kształt - "możliwa modyfikacja pakietu" i wtedy niech zamawiający sobie negocjuje.
Brak cennika kojarzy mi się z czymś w rodzaju "będzie pan zadowolony" albo "jakoś tam się dogadamy" :).

centur
28-02-2014, 18:12
Brak cennika kojarzy mi się z czymś w rodzaju "będzie pan zadowolony" albo "jakoś tam się dogadamy" :).

dokładnie tak, gdy budowałem dom i wykonawca nie był w stanie mi podać ceny z góry tylko rzucał teksty w stylu "no przecież nie zedre z Pana" to takim od razu dziękowałem. Z fotopstrykami jest dokładnie tak samo, nie widzę różnicy między nimi a murarzami...

Veox
28-02-2014, 19:37
Chyba jakąś podstawę (wiadomość) potencjalny klient powinien mieć. Można oczywiście dopisać coś na kształt - "możliwa modyfikacja pakietu" i wtedy niech zamawiający sobie negocjuje.
Brak cennika kojarzy mi się z czymś w rodzaju "będzie pan zadowolony" albo "jakoś tam się dogadamy" :).

No tak ale z drugiej strony niektórzy twierdzą że brak cennika ma wywołać efekt w postaci pierwszego kontaktu. Klient musi przecież wtedy napisać/zadzwonić a fotograf może to wykorzystać żeby się ładnie zaprezentować i postarać się przekonać do siebie kogoś kto jest być może niezdecydowany.

borman
28-02-2014, 19:50
No tak ale z drugiej strony niektórzy twierdzą że brak cennika ma wywołać efekt w postaci pierwszego kontaktu. Klient musi przecież wtedy napisać/zadzwonić a fotograf może to wykorzystać żeby się ładnie zaprezentować i postarać się przekonać do siebie kogoś kto jest być może niezdecydowany.
Uważam , że jest to również dobre podejście, pewien rodzaj niedosytu, który uzupełniamy po kontakcie.

centur
28-02-2014, 20:51
Uważam , że jest to również dobre podejście, pewien rodzaj niedosytu, który uzupełniamy po kontakcie.
to by się nawet sprawdzało gdyby nie było konkurencji i na coś takiego może sobie powolić ktoś wyjątkowy, ktoś kto robi niepowtarzalne i wyjątkowe zdjęcia nieosiągalne dla konkurencji a wg mojej wiedzy takiego fotografa ślubnego raczej w Polsce nie ma... można również zadać pytanie w 2 stronę; ilu potencjalnych klientów oleje taką ofertę skoro cennik to "tajne/poufne" ?... powtarzam, w Polsce ta powszechna maniera ukrywania cen za towar/usługę jest wyjątkowo durna i upierdliwa... w USA nawet jak dostajesz prezent to z ceną i paragonem abyś mógł oddać gdy ci się nie spodoba...

jinks
28-02-2014, 22:46
Podaj przykładową, najbardziej typową ofertę albo widełki - np. najczęściej nasi klienci zamawiają usługi zawierające się w kwocie x-y złotych.

BartasPL
01-03-2014, 02:25
Jak ukrywasz ceny:
+masz możliwość dostosowania cen do poziomu "obłożenia" terminami i potrzeb (taniej w środku tygodnia, zimą itd.),
+nawiązanie pierwszego kontaktu z klientem, który natrafiając na wiele podobnych ofert bez ceny faktycznie przegląda tylko kilka-kilkanaście z nich więc nie szuka tak bardzo i większe są szanse,że podpisze umowę.
+nie głosisz wszem i wobec ile bierzesz za zdjęcia,
+możesz łatwo zmierzyć jak efektywne są twoje działania,

Ale niestety:
-musisz odpisać każdemu klientowi z osobna w sensownym terminie,
-zmuszasz klienta do zapłacenia swoim czasem i danymi osobowymi jeśli chce poznać cenę. Klient musi nam zapłacić swoim czasem, a przecież już to robi - przegląda nasze zdjęcia poświęcając swój czas i uwagę. A w dodatku podobają mu się i jeśli cena mu pasuje to będzie sam dążył do kontaktu bo przecież to jest jego celem. Według mnie takie podejście jest nie fair wobec klientów i zmusza ich do straty czasu i wysyłania swoich danych zwykle bez zabezpieczeń gdzieś w sieć. Ja osobiście omijam takie oferty.

Znowu kiedy pokazujesz ceny:
-nie masz elastyczności w kształtowaniu cen dostosowanych do klienta i w regulowaniu ilości zleceń,
-możliwa jest utrata potencjalnych klientów we względu na nie dostosowaną (głównie cenowo) ofertę.
-trudno zmierzyć ilu klientów było zainteresowanych i jak efektywne są nasze działania,

ale masz:
+więcej czasu bo nie musisz każdemu odpisywać,
+automatycznie segregujesz klientów, trafiasz w określony rynek w którym chcesz działać,
+prawdopodobnie masz mniej klientów, ale bardziej rentownych,
+jeśli dużo czasu inwestujesz w jakość warto jest podać cenę by nie robić za grosze, albo nawet na minusie bo i tak bywa,
+jeśli masz za dużo zleceń po znajomości za niższą stawkę niż godziwa i twoja aktualna warto opublikować cennik. Nawet jakbyś miał to zlecenie zrobić za darmo to i tak wiadomo ile jest warte i ile z siebie dajesz, bo ludzie często nie doceniają czasu i wysiłku. Myślą "że to taki łatwy biznes". Poza tym często zaczynamy "karierę foto" od niskich stawek byle tylko coś zarobić, potem ciężko jest je podnieść zwłaszcza jak działamy na tym samym rynku wśród znających się klientów.

Ja umieszczam ceny wszystkie, nie wiem jak w Europie, ale w Stanach umieszcza się przynajmniej minimum np. $1700+

cobalt
01-03-2014, 06:55
No tak ale z drugiej strony niektórzy twierdzą że brak cennika ma wywołać efekt w postaci pierwszego kontaktu......
Dawno, dawno temu zrobiłem kilka stron WWW profesjonalnym fotografom ślubnym, którzy tylko tym się zajmowali. Nie tyrali w fabryce przy obrabiarce, a śluby robili żeby dorobić do kiepskiej pensji i cennik musiał być na każdej z tych stron.
Paradoks polega na tym, że PRO ma tyle zamówień, że trzeba do niego zapisywać się już minimum pół roku przed ślubem. Ma swój cennik i nie schodzi z ceny, bo jak nie Pan X to Y wstrzeli się w wolny termin.
A odpisywaniem na e-maile "ile opustu dostanę" - to jakieś, takie krępujące :).

Najlepszym wyjściem jest zamieszczenie cennika o treści "co łaska - jednak nie mniej niż 1 500zł". Zapewni nam to kontakt z klientem i uchroni przed kontaktem z urzędem skarbowym.

BartasPL
01-03-2014, 13:05
Właśnie zdecydowana większość PRO cen nie publikuje, z resztą amatorów również. Podobnie jak w branży pogrzebowej, u księdza na plebanii, u pielęgniarki czy lekarza.


uchroni przed kontaktem z urzędem skarbowym.

A co ma cennik na www do kontroli US?

jinks
01-03-2014, 14:16
Podać minimum lub widełki.

Jeśli podamy kwotę minimalną mamy odsiew klientów, którzy i tak nie wydaliby więcej więc i zapytań będzie mniej. W zamian będą bardziej konkretne. Chociaż na dzień dzisiejszy ceny w większości branż są wyrównane, bo jednak jest to ciągle jedno z ważniejszych kryteriów przy wyborze usługi w Polsce. Myślę, że zamieszczenie cennika na stronie ani nie zwiększy ani nie zmniejszy ilości potencjalnych klientów. Co najwyżej będzie mniej roboty z odpisywaniem;)

Mixas
01-03-2014, 23:35
... że trzeba do niego zapisywać się już minimum pół roku przed ślubem....

Ło pół roku to trzeba mieć farta :) żeby się wstrzelić.
Powiem tak wcześniej nie miałem cen podanych teraz mam. Druga opcja (podanie cen) jest dla mnie dużo lepsza, dzwonią już ci co chcą się umówić i sprawdzić termin. Odpadają pytania a ile to kosztuje.

Kolekcjoner
02-03-2014, 01:16
A co ma cennik na www do kontroli US?

Nic 8-)

centur
02-03-2014, 10:00
a teraz wyobraźcie sobie że idąc do wielkopowierzchniowego hipermarketu na towarach nie ma cen tylko kody kreskowe i z każdym, aby dowiedzieć się ile kosztuje, musicie zaiwaniać do skanera i jeszcze go poprosić, aby był łaskaw podać cenę....

Merde
02-03-2014, 10:33
a teraz wyobraźcie sobie że idąc do wielkopowierzchniowego hipermarketu na towarach nie ma cen tylko kody kreskowe i z każdym, aby dowiedzieć się ile kosztuje, musicie zaiwaniać do skanera i jeszcze go poprosić, aby był łaskaw podać cenę....

A teraz wyobraź sobie, że idziesz do hydraulika i pytasz go: ile kosztuje wymiana ogrzewania w moim mieszkaniu.
A to bezczelny typ, jak on śmie nie podać mi ceny z góry! Idę do konkurencji!

cobalt
02-03-2014, 10:45
a teraz wyobraźcie sobie że idąc do wielkopowierzchniowego hipermarketu na towarach nie ma cen tylko kody kreskowe i z każdym, aby dowiedzieć się ile kosztuje, musicie zaiwaniać do skanera i jeszcze go poprosić, aby był łaskaw podać cenę....
Nie ma takich supermarketów i jest to jasna sprawa. Niestety spotkasz jeszcze w PL "ekskluzywne sklepiki", gdzie siedzi znużona pani i towary nie mają cen. Przeważnie skarpetki Hugo Bossa zawsze są przecenione z 200 na 150zł :).
Dlatego artysta nie ma cennika na stronie, bo czasami rżnie klienta tak, jak ten się daje.

Prawdziwym powodem braku cennika na WWW jest chyba jednak brak klientów :). I zawsze się można nagiąć, żeby coś zarobić.

--- Kolejny post ---


A teraz wyobraź sobie, że idziesz do hydraulika i pytasz go: ile kosztuje wymiana ogrzewania w moim mieszkaniu.
A to bezczelny typ, jak on śmie nie podać mi ceny z góry! Idę do konkurencji!
Tak powinieneś zrobić. Bo fachowiec już na oko oceni zakres robót do wykonania. I ma trudniejszy temat niż zrobienie kilkuset zdjęć.
Jak usłyszysz robocizna 10 dni i koszt materiałów to już jest OK. Na następne spotkanie już powinien po wizji lokalnej podać przybliżony koszt remontu :).

Merde
02-03-2014, 11:01
Tak powinieneś zrobić. Bo fachowiec już na oko oceni zakres robót do wykonania. I ma trudniejszy temat niż zrobienie kilkuset zdjęć.
Jak usłyszysz robocizna 10 dni i koszt materiałów to już jest OK. Na następne spotkanie już powinien po wizji lokalnej podać przybliżony koszt remontu :).

A gdzie tam! Powinien na swojej stronie WWW podać koszt remontu!
Jak nie, to znaczy że oszust i złodziej.

cobalt
02-03-2014, 11:10
A gdzie tam! Powinien na swojej stronie WWW podać koszt remontu!
Jak nie, to znaczy że oszust i złodziej.
Widzę, że jesteś biegły w prowadzeniu inwestycji. Nawet Mostostal Warszawa nie zamieszcza cenników, bo skład się na nie wiele płynnych czynników, które zmieniają się w czasie.
Widzę, że porównujesz gówno do twarogu.

Ciekawe dlaczego ten sam fotograf ma cennik na ścianie w swoim zakładzie za konkretne zdjęcia i usługi. Powinien zapraszać gościa na zdjęcie do paszportu i mówić: "proszę siadać, będzie pan zadowolony, jakoś się dogadamy, nie zedrę z pana skóry" :).

Tylko ukrywanie cennika i partyzanckie zagrywki nie odstraszą przyszłą ofiarę (losu) :).

Merde
02-03-2014, 12:01
Nawet Mostostal Warszawa nie zamieszcza cenników, bo skład się na nie wiele płynnych czynników

Dziwna ta twoja schizofrenia.
Z jednej strony domagasz się zamieszczania sztywnych cenników, z drugiej jednak widać, że co nieco rozumiesz...

cobalt
02-03-2014, 12:09
Dziwna ta twoja schizofrenia.
Z jednej strony domagasz się zamieszczania sztywnych cenników, z drugiej jednak widać, że co nieco rozumiesz...
Nie rozumiesz otaczającego Cię świata i złożoności procesu prowadzenia inwestycji, na który składa się 50 czynników takich jak: projekt wykonawczy, licencje, zakup urządzeń, jakość materiałów i ich cena itd.
Reportaż ślubny nie jest aż tak skomplikowany.

--- Kolejny post ---


Drodzy Fotoślubniacy.

Proste pytanie :-)

Czy umieszczacie na swoich stronach internetowych ceny pakietów/usług ślubnych?

Przeglądam sporo stron w branży i łatwo zauważyć że większa część ślubniaków nie umieszcza cenników przy pakietach. Zwykle jest jedynie zdanie "w sprawie aktualnej oferty wraz z cennikiem proszę o kontakt ...".
Czy to nie jest trochę oszukiwanie samego siebie? Przecież i tak koniec końców wysyłamy tą ofertę na zapytanie mailem.
Sam również nie mam cennika na swojej stronie ale właśnie zastanawiam się czy go tam nie umieścić. Odsieje to być może część klientów którzy nie są w moim targecie i skończą się anonimowe zapytania od konkurencji :mrgreen:

Jak to tam u was, bardziej doświadczonych jest?
Nie ma rady musisz to sprawdzić empirycznie.
Zrób WWW bez cenników i umieść na serwerze na 3 miesiące.
Potem zrób identyczną z cennikami i podmień starą.
Operację powtórz 2x i po roku sam będziesz wiedział czy ma to sens.

Mam nadzieję, że do tej pory nikt nie pozrywa cen produktów w Tesco :).

centur
02-03-2014, 12:21
A teraz wyobraź sobie, że idziesz do hydraulika i pytasz go: ile kosztuje wymiana ogrzewania w moim mieszkaniu.
A to bezczelny typ, jak on śmie nie podać mi ceny z góry! Idę do konkurencji!
gdyby nie był w stanie zrobić mi kosztorysu po wizycie w mieszkaniu to faktycznie, poszedłbym do konkurencji...

edugrafia
02-03-2014, 12:24
Ogólnie mam wrażenie, że właściciele stron www unikają podawania cen na stronie jak ognia. Nie chodzi tu tylko o fotografów ale praktycznie każda usługowa branża tak ma. Szukam grafika do zrobienia logo - 1 na 10 ma podane widełki. Szukam serwisu do przeglądu pieca - cennik po kontakcie telefonicznym. Wchodząc na stronę firmy nie wchodzę tam by przeczytać ich historie i mapkę dojazdu. Zazwyczaj interesuje mnie cena usługi. Gdyby było inaczej to po co są strony www ? W zasadzie wystarczyłby wpis w Google Maps. I teraz by porównać oferty muszę przedzwonić do 10 firm lub wysłać maila...

Veox
02-03-2014, 12:33
Nie rozumiesz otaczającego Cię świata i złożoności procesu prowadzenia inwestycji, na który składa się 50 czynników takich jak: projekt wykonawczy, licencje, zakup urządzeń, jakość materiałów i ich cena itd.
Reportaż ślubny nie jest aż tak skomplikowany.

--- Kolejny post ---


Nie ma rady musisz to sprawdzić empirycznie.
Zrób WWW bez cenników i umieść na serwerze na 3 miesiące.
Potem zrób identyczną z cennikami i podmień starą.
Operację powtórz 2x i po roku sam będziesz wiedział czy ma to sens.

Mam nadzieję, że do tej pory nikt nie pozrywa cen produktów w Tesco :).

Umieściłem info o cenie początkowej za najuboższy pakiet ślubny. Zobaczymy.

cobalt
02-03-2014, 13:48
Umieściłem info o cenie początkowej za najuboższy pakiet ślubny. Zobaczymy.
Teraz tylko martw się o dobre zdjęcia do portfolio, a klienci sami się znajdą. Zrobisz dobrze kilkanaście ślubów i wszystko zacznie się kręcić. Pozytywne wpisy na forach ślubnych i poczta pantoflowa to w PL potęga. A jeden zły wpis na forum o doborze fotografa, orkiestry i żarcia może zrobić wiele złego konkretnemu fotografowi :).
Pozwodzenia.

Veox
02-03-2014, 13:56
Teraz tylko martw się o dobre zdjęcia do portfolio, a klienci sami się znajdą. Zrobisz dobrze kilkanaście ślubów i wszystko zacznie się kręcić. Pozytywne wpisy na forach ślubnych i poczta pantoflowa to w PL potęga. A jeden zły wpis na forum o doborze fotografa, orkiestry i żarcia może zrobić wiele złego konkretnemu fotografowi :).
Pozwodzenia.

Nie dziękuję żeby nie zapeszyć w takim razie ;-)
Coś tam już zrobiłem czego wynikiem jest dużo większa liczba terminów na ten sezon. Będzie okazja dobrze napakować portfolio ;-)

Jeśli chodzi o cennik to i tak odsyłam ofertę na każde zapytanie mailem, chociaż mam wrażenie że duży procent to lokalna konkurencja hehe.

Kolekcjoner
03-03-2014, 02:48
Nie rozumiesz otaczającego Cię świata i złożoności procesu prowadzenia inwestycji, na który składa się 50 czynników takich jak: projekt wykonawczy, licencje, zakup urządzeń, jakość materiałów i ich cena itd.
Reportaż ślubny nie jest aż tak skomplikowany.

Wiesz zrozumieć to jest ciężko wypowiedzi które zaprzeczają same sobie - jak w Twoim przypadku. Truizmy o "złożoności procesu" tych zaprzeczeń w najmniejszym stopniu nie zlikwidują 8-).

Raideur
03-03-2014, 14:48
Wiekszosc "pro slubniakow" nie podaje ceny bo... nie do konca sa tak bardzo "pro" i wola zeby ktos do nich zadzwonil, wtedy jakos sie dogadaja...?
Bo jesli ktos ma zaufanie do siebie i i do swoich mozliwosci fotograficznych, to w wiekszosci przypadkow wie ile chce otrzymac za swoje dzielo i do jakich klientow chce trafic ze swoja oferta?

cobalt
03-03-2014, 15:21
Wiesz zrozumieć to jest ciężko wypowiedzi które zaprzeczają same sobie - jak w Twoim przypadku. Truizmy o "złożoności procesu" tych zaprzeczeń w najmniejszym stopniu nie zlikwidują 8-).Stopka w Twoich postach jest tak samo żałostna jak ich zawartość.

RobertON
03-03-2014, 17:01
Stopka w Twoich postach jest tak samo żałostna jak ich zawartość.

Tylko, czy ta napastliwość jest konieczna i niezbędna.

Na wschodzie kilkadziesiąt milionów ludzo stoi przed widmem wojny i czy trzeba zaraz "warczeć" jeden na drugiego.

Veox
03-03-2014, 19:07
Wiekszosc "pro slubniakow" nie podaje ceny bo... nie do konca sa tak bardzo "pro" i wola zeby ktos do nich zadzwonil, wtedy jakos sie dogadaja...?
Bo jesli ktos ma zaufanie do siebie i i do swoich mozliwosci fotograficznych, to w wiekszosci przypadkow wie ile chce otrzymac za swoje dzielo i do jakich klientow chce trafic ze swoja oferta?

No kurcze nie wiem ale Adam Trzcionka, Kalina Ciesielska, Krzysztof Tkacz czy WhiteSmoke nie mają cenników na stronach a jak na moje oko to są jak najbardziej "pro".


P.S.
Nie żryjcie się :-)

Merde
03-03-2014, 20:21
No kurcze nie wiem ale Adam Trzcionka, Kalina Ciesielska, Krzysztof Tkacz czy WhiteSmoke nie mają cenników na stronach a jak na moje oko to są jak najbardziej "pro".

Widzisz, kolega cobalt nie może przyjąć do wiadomości, że usługa to nie jest towar na półce marketu, gdzie trzeba obok dać wywieszkę z ceną.
To nie jest to może usługa złożona jak prace budowlane i w zasadzie da się zrobić "standardzik" w stylu: "pakiet złoty, pakiet srebrny i pakiet z tombaku".
Ale można też do każdego klienta podchodzić indywidualnie i zrobić wycenę po wysłuchaniu jego wymagań.
Można też nie chcieć zamieszczać cennika, żeby fotoziutki nie zrobiły podobnego o 50 zł taniej.

Ot, wolny rynek.

robertskc7
04-03-2014, 21:09
No kurcze nie wiem ale Adam Trzcionka, Kalina Ciesielska, Krzysztof Tkacz czy WhiteSmoke nie mają cenników na stronach a jak na moje oko to są jak najbardziej "pro".


P.S.
Nie żryjcie się :-)

Moim skromnym zdaniem to whitesmoke jeszcze sporo brakuje w porównaniu do tej PRO trójki.

Tommeck
05-03-2014, 08:26
Widzisz, kolega cobalt nie może przyjąć do wiadomości, że usługa to nie jest towar na półce marketu, gdzie trzeba obok dać wywieszkę z ceną.
To nie jest to może usługa złożona jak prace budowlane i w zasadzie da się zrobić "standardzik" w stylu: "pakiet złoty, pakiet srebrny i pakiet z tombaku".
Jest jeszcze inny problem. Chcesz qpić worek tynku/kleju czy innej zaprawy (pozostańmy może przy budowlance). Sprawdzasz sobie producenta/model i chodzisz po sklepach/hurtowniach i wybierasz TEN SAM PRODUKT tylko z różną marżą sklepu/hurtowni. Przy foto ślubnym (a w sumie nawet odważyłbym się powiedzieć, że i każdym innym) weźmiesz 10ciu ludzi na jakiś reportaż - i każdy zrobi to inaczej. Inne aparaty, szkła, ujęcia, postproces itd.
Choć zawsze można zrobić jak napisał VEOX - cena od X.pln wzwyż. Niestety taka informacja moim zdaniem jest jak koszule na wyprzedażach od 20 PLN. A jak chcesz qpić tą, która się podoba - to 220. :)

RobertON
05-03-2014, 09:13
Czytam ten wątek i czytam, ale spróbuję przedstawić swoje spojrzenie na sprawę.

Zdjęcia ślubne są pamiątką na całe życie młodych ludzi.
Ma to być jedyna w swoim rodzaju indywidualna i jednostkowa praca, jak dzieło artystyczne. Przy której wielu zlecających ma swoje wymagania.
To jak zlecenie przez Borgia (któregoś) namalowania obrazu. Mistrzu ma to być płótno na moją pustą ścianę 6x12 m z moim popiersiem za ile ?
Zastanowię się.

Do każdej tego typu pracy powinno być (musi) osobna kalkulacja - jedni chcą jeszcze foty nad jeziorem, drudzy nad rzeką itd.

Jak piszę indywidualne opinie, każda jest inna i nie ma na to ceny - zależy ile czasu i jakie narzędzia będą użyte.
Moim zdaniem - żadnych cenników, może być jedynie uwaga, że każde zlecenie podlega indywidualnej kalkulacji.
Ceny od ... do nieskończoności.
Można jedynie "z grubsza" określić przedział, ale po uzgodnieniu wymagań.

merida
05-03-2014, 09:48
To i ja dorzucę trzy grosze. Długo zastanawiałem się co będzie lepsze-dać cennik czy go nie dawać. Pierwsze i najważniejsze to dostosowanie cen pakietów i opcji co do własnych umiejętności, klientów oraz obszaru, na którym się działa. Po zbadaniu rynku i konkurencji, oszacowaniu tych kwestii, liczba klientów zwiększyła się, a ja wcale nie biorę mniej niż wcześniej, tylko inaczej przedstawiam, ofertę dając łatwy i swobodny wybór klientom. Na stronie zamieściłem ceny jedynie za wszelkie dodatki-plener całodniowy, ceny albumów, książek, odbitek. Cena bazowa jest jednak ukryta, i może wzrosnąć np.*w przypadku ślubów w znacznej odległości od miejsca zamieszkania. Przeglądając zagraniczne portfolia, stwierdziłem,że najlepszym rozwiązaniem jest wykonywanie usługi kompletnego fotoreportażu za cenę xx i oddawanie zdjęć wyłącznie na dvd, a wszystkie dodatki będą płatne dodatkowo. Jednocześnie możliwość podjęcia decyzji co Młodzi będą chcieli dokupić do standardu, zostawiamy na później, co jest dla nich bardzo dużą zaletą, nie ograniczając się do wyboru konkretnego pakietu w dniu podpisywania umowy. U mnie sprawdza się to znacznie lepiej niż pakiety, a dzięki temu,że nie podaję ceny bazowej za dzieło, jestem w stanie nawiązać kontakt z klientem, a nawet wstępnie go poznać.