PDA

Zobacz pełną wersję : Ile zarabia fotograf ślubny za granicą - własne doświadczenia



Canoniarz1984
19-06-2013, 01:29
Jako, że na forum jest wielu świetnych fotografów z całą pewnością mieliście doświadczenia z zagranicznymi zleceniami. Podzielcie się - interesuje mnie również ile w waszych rodzinnych miastach ustalone jest tzw. minimum stawka za ślubne zlecenie ( czyli niepisana kwota dla początkujących aby nie "psuć rynku". Wiem, że w Płocku jest to bodajże 1300zł ( było bynajmniej w zeszłym roku ).

tombas
19-06-2013, 07:22
w Płocku maja super, na lokalnym portalu ogłoszeniowym w Nowym Saczu widuje ogłoszenia jak to profi fotografowie (pewnie z lustrem wzietym na raty 30x0%) za kwote 400 czy 500zł zrobią nawet 1,5k zdjec i wez tu przekonaj młodych zeby zapłacili 3 razy wiecej za zdjecia na których nie bedzie wyraznie widac osób w 8 czy 9 ławce w kościele, tylko jakies takie "rozmazane" będą:mrgreen:

gervee
19-06-2013, 08:27
w Płocku maja super, na lokalnym portalu ogłoszeniowym w Nowym Saczu widuje ogłoszenia jak to profi fotografowie (pewnie z lustrem wzietym na raty 30x0%) za kwote 400 czy 500zł zrobią nawet 1,5k zdjec i wez tu przekonaj młodych zeby zapłacili 3 razy wiecej za zdjecia na których nie bedzie wyraznie widac osób w 8 czy 9 ławce w kościele, tylko jakies takie "rozmazane" będą:mrgreen:

Uczciwe podejście do sprawy ... potrafię niewiele, daję niskiej jakości produkt ale za niską cenę ;). To jak z wędlinami ... jedni kupują byle co, inni mający większe możliwości, poszukujący lepszych smaków kupują produkty lepszej jakości.

BeatX
19-06-2013, 08:32
Amy Watson Photography | Houston Wedding Photographer & Portraits (http://www.amy-watson.com/)
pierwszy link z googli z hasla "houston wedding photography"
fotki tej pani sa zwykle, najzwyklejsze na swiecie, pospolite - nie ma ani bajeranckiej obrobki, ani strobbingu.
ma gust, owszem - zdjecia sa dobre, ale nic poza tym.
nie widze w jej pf kompletnie nic czego setki razy nie widzialem na forum.
pakiety u niej zaczynaja sie od 2800 baksów (~ 9000 pln):mrgreen:
to pewnie pelny pakiet - czyli calodniowy reportaz, sesja w plenerze, fotoalbum to jakies 4000 $ (~ 13000 pln) :lol:
jedno takie zlecenie i mozna sobie kupic nowego 5DIII
polska kraj mozliwowsci :lol: :lol: :lol:

tombas
19-06-2013, 08:39
Uczciwe podejście do sprawy ... potrafię niewiele, daję niskiej jakości produkt ale za niską cenę ;). To jak z wędlinami ... jedni kupują byle co, inni mający większe możliwości, poszukujący lepszych smaków kupują produkty lepszej jakości.
no nie do końca jak z wedlinami, bo te kupujesz w życiu tysiące razy a jak Ci ktos sp...li foty na slubie to juz inna histria (a nie słuszałes o "podpieraniu" sie zdjęciami innych fotografów zeby tylko zdobić pierwsze zlecenia) jakos nie widze uczciwego podejscia do sprawy funkcjonowania w branży slubnej jak robisz wszystko na czarno (a niestety spora cześc tak własnie działa, niemając dzał.gosp. zusu czy nawet odrobiny uczciwości i opłacania podatku od konkretnej umowy/roboty)
ale dla jasności nie mam zamiaru uzalac sie nad spadajacą ilościa zleceń z powodu "bo tos psuje rynek" wiem jaka jest sytuacja i pozostaje sie z tym pogodzic i dalej robic swoje...

gervee
19-06-2013, 08:59
no nie do końca jak z wedlinami, bo te kupujesz w życiu tysiące razy a jak Ci ktos sp...li foty na slubie to juz inna histria (a nie słuszałes o "podpieraniu" sie zdjęciami innych fotografów zeby tylko zdobić pierwsze zlecenia) jakos nie widze uczciwego podejscia do sprawy funkcjonowania w branży slubnej jak robisz wszystko na czarno (a niestety spora cześc tak własnie działa, niemając dzał.gosp. zusu czy nawet odrobiny uczciwości i opłacania podatku od konkretnej umowy/roboty)
ale dla jasności nie mam zamiaru uzalac sie nad spadajacą ilościa zleceń z powodu "bo tos psuje rynek" wiem jaka jest sytuacja i pozostaje sie z tym pogodzic i dalej robic swoje...

Słyszałem o "podpieraniu się" ... no cóż są ludzie i ludziska. Analogia do wędlin może nie całkiem trafna ale gdyby przenieść to na rynek np. samochodów to już bardziej odpowiada rzeczywistości. Produkt tani - nie można oczekiwać cudów, produkt drogi wcale nie musi być produktem wysokiej jakości. Miernoty potrafią sprzedawać się drogo ... patrz różnej maści celebryci.

underhand
19-06-2013, 09:10
w Płocku maja super, na lokalnym portalu ogłoszeniowym w Nowym Saczu widuje ogłoszenia jak to profi fotografowie (pewnie z lustrem wzietym na raty 30x0%) za kwote 400 czy 500zł zrobią nawet 1,5k zdjec i wez tu przekonaj młodych zeby zapłacili 3 razy wiecej za zdjecia na których nie bedzie wyraznie widac osób w 8 czy 9 ławce w kościele, tylko jakies takie "rozmazane" będą:mrgreen:
Po co ta gadka ;) Kazdy orze jak moze. Jesli "rozmazane" klientowi sie nie podobaja to masz zrobic "nierozmazane" takich chcą i krótka pilka. Tacy zataczają kręgi i trzymają swój poziom za właśnie takie pieniądze....wracając do pytania to u nas na tej wyspie za takie wlasnie zdjecia bierzesz min 800 e, a jak "rozmarzesz" to i 2 razy wiecej.

tombas
19-06-2013, 09:29
Po co ta gadka ;) Kazdy orze jak moze. Jesli "rozmazane" klientowi sie nie podobaja to masz zrobic "nierozmazane" takich chcą i krótka pilka.
wprawdzie jestem człowiekiem do wynajęcia, ale wszystko ma swoje granice...:mrgreen: albo mam swój styl (che wierzyc, że mam :lol:) i tak własnie robię foty, a to co ty mówisz to juz idzie w kierunku fotograficznej prostytucji:p

underhand
19-06-2013, 10:02
wprawdzie jestem człowiekiem do wynajęcia, ale wszystko ma swoje granice...:mrgreen: albo mam swój styl (che wierzyc, że mam :lol:) i tak własnie robię foty, a to co ty mówisz to juz idzie w kierunku fotograficznej prostytucji:p
Najgorsze jest to, że kazdy będzie miał racje i dalej (o prostytucji) chyba się zgodzisz, jesli ktos wynajmuje takiego taniego to i nie oczekuje wspaniałych kadrów (paradoksalnie) chce tego o czym czasem "fotograf wyjadacz" nawet nie pomyśli i cała sztuka bądż twe nabyte umiejętności mogą Cię pogrążyć ;). Wiesz, myślę sobie że granic tu nie ma i jeśli jesteś do wynajęcia to niech Cie juz nic nie smieszy lub dziwi ;). A w ogóle to nie temat gadamy.

akustyk
19-06-2013, 10:30
to moze jeszcze uwzglednijmy jedna rzecz:
w Polsce sporo z tych tanich fuch robia osoby parajace sie kotletem dorywczo, w tygodniu zarabiajace na chleb w inny sposob.

jak sie ma do zaplacenia podatki, hipoteki, itd. itp. - to juz sie nie spedzi 12h (robota na zleceniu + sleczenie przed kompem + dojazdy),
zeby potem za to zawolac 300 PLN. no nie da sie...

"za granica" to szerokie okreslenie, oznacza nie tylko idealizowany "zachod" ale rowniez poludnie Europy (obecnie uwazane za czarna
dziure finansowa) czy wschod. i nie upieralbym sie, ze tam jest wiele lepiej.

z innej beczki - na pewno w panstwach o tak silnej tradycji fotograficznej jak Polska, NRD(*) czy byly Zwiazek, jest znacznie wiecej
hobbystow chetnych do robienia zdjec dla samej przyjemnosci i kilku groszy w kieszeni, wiec ceny sila rzeczy sa windowane w dol...
tam gdzie to jest zwykly biznes - obowiazuje model biznesowy i rachunek zyskow, wiec nie moze byc tanio. jesli malarz w NL za
tygodniowe zlecenie wezmie 1000 EUR na lebka (albo to samo minus VAT jesli robi "zwart") zeby po kosztach i oplatach itd. wyjsc na swoje
2000 EUR netto miesiecznie - to przeciez fotograf, ktory w roku zrobi dajmy na to 50 zlecen, tez musi miec podobna cene. w praktyce
nie ma, bo dorabia na czym sie da w inny sposob ;)

* - w tym wypadku w znaczeniu dzisiejszych landow wschodnich...

Bangi
19-06-2013, 10:55
wprawdzie jestem człowiekiem do wynajęcia, ale wszystko ma swoje granice...:mrgreen: albo mam swój styl (che wierzyc, że mam :lol:) i tak własnie robię foty, a to co ty mówisz to juz idzie w kierunku fotograficznej prostytucji:p

A niby dlaczego? Robisz foty dla kasy, to Klient ma parwo wymagać, fot jakich chce i styl fotoggrafa wg mnie ma tu małe znaczenie...
Jedni lubią fajerwerski, cukierkowe kolory, małą GO, a inni mogą nie lubieć. Upierszasz się przy swoim, a nie tym czego oczekuje Klienta, nie łapiesz zlecenia.
W ostatnim DFV jest wywiad z Bryanem Petersonem i on tam fajnym przykład podaje, nawiązujacy do Twojej wypowiedzi, sesji dla UPS ;)

Nadmieniam, że nie focę zarobkowo i nie zamierzam (nie odważyłbym się ;)), ale wyrażam sowje przemyślenie ;)

jellyeater
19-06-2013, 11:03
fotki tej pani sa zwykle, najzwyklejsze na swiecie, pospolite - nie ma ani bajeranckiej obrobki, ani strobbingu.
Czyli większość fotek jest poniżej pospolitości. :) Bez podpisu nawet daje. I nikt jej nie kradnie. To jest kraj. :)

tombas
19-06-2013, 11:09
A niby dlaczego? Robisz foty dla kasy, to Klient ma parwo wymagać, fot jakich chce i styl fotoggrafa wg mnie ma tu małe znaczenie...

ale to co robie ma sprawiać przyjemnośc, nie mam sie za mistrza w foto slubnym, ale pod materiałem sie podpisuje i nie chce sie go wstydzic, a może nawet kiedys stracic roboty która może prócz kasy dawac radość, bo ktoś zobaczy moje foty z koscioła robione na f/8-11+ lampa na full i na wprost żeby wszystko było widac:evil:

żeby było na temat: w Nowym Saczu srednia stawka to 1,2-1,5K (sa za 500zł i są za 2,5K, ale ok.70% to początkujący profesjonaliści:twisted: za 800-1100zł z lustrem typu XXD lub XXXD i kitem)

jellyeater
19-06-2013, 11:14
Gorzej jak zobaczą takie foty i też będą takie chcieli.

tombas
19-06-2013, 11:23
Gorzej jak zobaczą takie foty i też będą takie chcieli.
to trza będzie takie robić i jakos z tym żyć :lol: ale naraźie nie musze...
u nas powiadają: "jak Ci jeden mówi żeś osioł, to sie nie martw, ale jak Ci dwóch mówi żeś osioł, to kup se siodło na grzbiet"

BeatX
19-06-2013, 11:29
Czyli większość fotek jest poniżej pospolitości. :) Bez podpisu nawet daje. I nikt jej nie kradnie. To jest kraj. :)
No :) jak bylem w Las Vegas to slyszalem, od mieszkancow, ze tam sie nie zamyka samochodow. Bo po co :)
W houston tez (w bogatych dzielnicach)
W San Francisco tez ponoc (nawet w jakis filmach byla o tym mowa)
Jednak cos mi podpowiada intuicja ze u nas lepiej zamykac auta i nie wrzucac zdjecia w net, bez podpisu :lol:

Pikczer
19-06-2013, 12:23
I znowu watek nad ubolewaniem i niskimi cenami fotografii slubnych :twisted:

Co to za jakas tendencja??? Co w tym dziwnego, ze jedni robia tanio, inni drozej a jeszcze inni biora duze pieniadze????

Kazdy ma prawo chciec za swoja prace ile sobie wymysli i nic innym do tego. A to czy robi tanio i dobrze czy drogo i kiepsko, to nie nam oceniac. Jesli z tego zyje i jest zadowolony a klikenci tym bardziej, to o co cho???

BeatX
19-06-2013, 12:46
jak jeden ponarzeka na cokolwiek z branzy foto-slubnego, to zaraz znajdzie sie kolejny, ktory bedzie narzekal, ze ten pierwszy narzeka :lol:

Pikczer
19-06-2013, 14:37
Cos w tym jest.

Z tego co zauwazylem, to najczesciej narzekaja poczatkujacy.
Ci co maja porzadne portfolio i zajmuja sie tym profesjonalnie, dalej robia swoje a fakt zanizania cen przez mlodziakow i amatorow nie robi na nich wrazenia.
Oczywiscie, ze to nie jest tak, ze spadek nie daje sie odczuc, jednak to naturalne kiedy czyms zaczyna sie zajmowac wiecej ludzi.