PDA

Zobacz pełną wersję : System 4/3 Olympusa - sens, czy tylko zabieg marketingowy?



Jurek Plieth
12-12-2004, 11:43
Z dużym zainteresowaniem czytam sobie w ostatnim numerze Foto artykuł na temat tego systemu. Mam nadzieję, że wszyscy wiedzą w czym rzecz, toteż nie mam zamiaru zamęczać Was znanymi szczegółam, piszę natomiast , bo nurtuje mnie pytanie jak w tytule.
Oczywiście, że wiadomo iż z różnych powodów matryce 'lubią' jeśli promienie świetlne padają nań pod kątem prostym, co stało się rzekomo podstawą dla skonstruowania tego systemu. Pytanie moje brzmi tak - na ile jest to istotne?. Bo że jest istotne, to mur, ale jak bardzo?
Zauważcie, że jeśli system 4/3 gwarantuje dużą różnicę w jakości odtwarzania obrazu na skrajach matrycy, stawia to pod znakiem zapytania sens używania nawet najlepszych i najdroższych szkieł z systemu 24x36 w systemach dSLR, niezależnie od cropu! Uzyskanie obiektywnej odpowiedzi jest o tyle trudne, że nie ma fizycznej możliwości podpięcia szkła systemu 4/3 w jakimkolwiek innym systemie dSLR, jak i odwrotnie :cry: Powodem jest oczywiście znaczna różnica w średnicy bagnetu. Troszkę przypomina to sytuację sprzed lat, kiedy to pojawiło się mocowanie bagnetowe zastępujące gwint M42. Chociaż oczywiście z zupełnie innego powodu...
Krótko mówiąc - intryguje mnie pytanie, czy przypadkiem, jeśli Olympus/Kodak mają słuszność co do systemu 4/3, pozostali producenci dSLR nie zabrnęli w ślepą uliczkę z forsowaniem starej, choćby nawet najlepszej optyki, w swoich systemach dSLR.
Ciekaw jestem Waszego zdania, choć wiem, że trudno tutaj o pełen obiektywizm.

Krzychu
12-12-2004, 11:54
Pomijąc istotność tego równoległego biegu promieni, widzę że z góry zakładasz że obecnie istniejąca optyka ma zupełnie odmienną konstrukcję, a przecież wcale tak nie musi być...
Być może przynajmniej w jej części różnice w stosunku do tych szkieł Olympusa są na tyle małe że nawet gdyby ta równoległość dla matryc była wyjatkowo istotna, to nie będzie to robiło żadnej różnicy...
A poza tym - nawet jeżeli tak jest to co z tego ? To jest biznes a nie mistrzostwa świata w konstruowaniu obiektywów, liczy się kto więcej towaru opchnie i w te (jedynej !) konkurencji Olympus na razie przegrywa sromotnie i nie widać żeby się to miało zmienić...
A prawda leży pewnie po środku.

Jurek Plieth
12-12-2004, 12:01
Pomijąc istotność tego równoległego biegu promieni, widzę że z góry zakładasz że obecnie istniejąca optyka ma zupełnie odmienną konstrukcję, a przecież wcale tak nie musi być...
Nie musi, ale jest :wink: W systemie 4/3 od strony mocowania obiektywu zastosowany jest zespół soczewek zaginający tor promieni tym bardziej, im bardziej sa one skrajne. Tenże zespół soczewek istotnie zwiększa średnicę mocowania.

Krzychu
12-12-2004, 12:26
Pomijąc istotność tego równoległego biegu promieni, widzę że z góry zakładasz że obecnie istniejąca optyka ma zupełnie odmienną konstrukcję, a przecież wcale tak nie musi być...
Nie musi, ale jest :wink: W systemie 4/3 od strony mocowania obiektywu zastosowany jest zespół soczewek zaginający tor promieni tym bardziej, im bardziej sa one skrajne. Tenże zespół soczewek istotnie zwiększa średnicę mocowania.

Whatever. Po obecnych cenach tych szkieł nikt tego nie kupuje i pewnie nie zamierza...
A dla większości kupujących zaginanie promieni przez ostatni zespół soczewek jest zbyt abstrakcyjne żeby mógło stanowić jakikolwiek argument za...

Jurek Plieth
12-12-2004, 12:36
Po obecnych cenach tych szkieł nikt tego nie kupuje i pewnie nie zamierza...
A dla większości kupujących zaginanie promieni przez ostatni zespół soczewek jest zbyt abstrakcyjne żeby mógło stanowić jakikolwiek argument za...
Bardziej interesujące byłyby IMHO argumenty czysto techniczne.

Tomasz Golinski
12-12-2004, 14:47
Zacząłem grzebać po sieci i przyszły mi trzy myśli do głowy:

1. Obiektywy EF-S mają/mogą mieć tylną soczewkę bliżej matrycy. Czy nie można z tego powodu spodziewać się, że światło pada mniej prostopadle?
2. Matryca Olympusowa jest 2x mniejsza niż klatka. To jest jakieś ograniczenie, czy sensowne?
3. Czy rozwiązań konstrukcyjnych tych obiektywów nie da się zastosować w EF-S?

muflon
12-12-2004, 18:43
Ja osobiście (i bynajmniej nie obiektywnie, jako posiadacz małej kupki szkła firmy C :-)) uważam że 4/3 to, przynajmniej chwilowo, ślepa uliczka. Nawet nie dlatego, że jest z gruntu złe - no bo w sumie, niechby tam: skoro nie da się chwilowo zrobić dużego sensora za sensowne pieniądze, to można dostosować obiektywy, poświęcić trochę GO itp. Ale problem polega na tym że w tradycyjnych systemach są do wyboru dziesiątki (setki?) obiektywów - dla każdego coś miłego. A u Olympusa - kilka, i to w cenach cokolwiek hmm... śmiesznych :)

Gdyby te wszystkie lensy kosztowały w porywach do kilkuset $ (ale to już za najlepsze) i matryca dużo nie szumiała, to to mogłaby być tańsza alternatywa tradycyjnych DSLR.

Jurek Plieth
12-12-2004, 21:17
Ja osobiście (i bynajmniej nie obiektywnie, jako posiadacz małej kupki szkła firmy C :-)) uważam że 4/3 to, przynajmniej chwilowo, ślepa uliczka...
Koledzy, nie gniewajcie się, ale mam wrazenie, że nie do końca wyczytaliście na czym polega system 4/3 :cry: Jeśli nie chce się Wam poszperać w sieci :wink: , to prezentuję niniejszym bryk własnego autorstwa:
1. Olympus/Kodak twierdzą, że podstawowym źródłem ograniczeń jakości w dotychczasowych systemach dSLR jest stosowanie szkieł analogowych z systemu 24x36,
2. Dokładnie - o ile błona filmowa jest idealnie płaska i w związku z tym kąt padania nań promieni nie ma znaczenia, o tyle matryca wyposażona jest w 'soczewki' nad każdym pikselem. W związku z tym skrajne, czyli najbardziej odbiegające od osi optycznej promienie są częściowo, lub całkowicie przesłonięte przez wypukłość sąsiadujących soczewek,
3. Jedyną metodą uniknięcia tego zjawiska jest zastosowanie w miejscu mocowania obiektywu dodatkowego zespołu soczewek zaginających bieg promieni; tym bardziej im bardziej odległe są one od osi optycznej,
4. Ten zespół soczewek ma niestety dość dużą średnicę; istotnie większą od funkcjonujących obecnie mocowań bagnetowych,
5. W takim wypadku powierzchnia matrycy musi całkowicie mieścić się w powierzchni tylnej (ostatniej) soczewki!,
8. Tylko z tego powodu trzeba było ograniczyć powierzchnię matrycy. Akurat Olympus przyjął przekątną 4/3 " - stąd nazwa systemu.

Krzychu
12-12-2004, 22:32
Ja osobiście (i bynajmniej nie obiektywnie, jako posiadacz małej kupki szkła firmy C :-)) uważam że 4/3 to, przynajmniej chwilowo, ślepa uliczka...
Koledzy, nie gniewajcie się, ale mam wrazenie, że nie do końca wyczytaliście na czym polega system 4/3 :cry: Jeśli nie chce się Wam poszperać w sieci :wink: , to prezentuję niniejszym bryk własnego autorstwa:
1. Olympus/Kodak twierdzą, że podstawowym źródłem ograniczeń jakości w dotychczasowych systemach dSLR jest stosowanie szkieł analogowych z systemu 24x36,


Jakoś to skonkretyzowali czy to wszystko co podali ? Czego konkretnie ? Ostrości ? Kontrastu ? Bo jakość to dość ogólne stwierdzenie...
Interesujące jest też to że Kodak równocześnie ze swoimi ogólnymi stwierdzeniami wypuszcza korpusy z bagnetami Canona i Nikona do tej brzydkiej i kiepskiej jakościowo optyki...

[ Dodano: 12-12-2004 ]


5. W takim wypadku powierzchnia matrycy musi całkowicie mieścić się w powierzchni tylnej (ostatniej) soczewki!,
8. Tylko z tego powodu trzeba było ograniczyć powierzchnię matrycy. Akurat Olympus przyjął przekątną 4/3 " - stąd nazwa systemu.

A nie mogli po prostu zwiększyć rozmiaru mocowania, szczególnie że konstruowali je zupełnie od nowa i nie potrzebowali kompatybilności z czymkolwiek ?

Poza tym znowu wracamy do punktu wyjścia - co z tego że one są świetne jak nikt ich nie kupuje bo mają chore ceny ? Konstruując cokolwiek (jestem pewien że o tym wiesz) bierze się pod uwagę cenę końcową i to jest znaczący czynnik - no chyba że aż tyle chcą na tym zarobić ale w takim razie zarabiają głównie dwóje z marketingu...

Vitez
13-12-2004, 08:27
Wydaje mi sie ze serie EF-S Canona, Di Tamrona i DG Sigmy sa wlasnie tak skonstruowane by unikac tego typu 'psucia jakosci' jak szkla stricte analogowe. A i tez ciezko zauwazyc znaczacy spadek jakosci zdjec przy uzyciu szkiel stricte analogowych (niektorzy, o zgrozo! szkiel M42 w dSLR uzywaja).
Wg mnie marketing dla tych co wola ogladac zdjecia tabelek niz np zrobione w plenerze... bo gdy nie widac roznicy, to po co przeplacac? 8)

Jurek Plieth
13-12-2004, 09:08
Interesujące jest też to że Kodak równocześnie ze swoimi ogólnymi stwierdzeniami wypuszcza korpusy z bagnetami Canona i Nikona do tej brzydkiej i kiepskiej jakościowo optyki...
Co to jest biznes, chyba nie muszę Ci tłumaczyć?


A nie mogli po prostu zwiększyć rozmiaru mocowania, szczególnie że konstruowali je zupełnie od nowa i nie potrzebowali kompatybilności z czymkolwiek ?
Na pewno mogli, ale pewnie chodziło o koszty. Potrafisz sobie przecież wyobrazić jakie są koszty soczewek o takich średnicach. A poza tym niewykluczone, że przy tych dużych średnicach pojawia się znowu problem zniekształceń...


Poza tym znowu wracamy do punktu wyjścia - co z tego że one są świetne jak nikt ich nie kupuje bo mają chore ceny ?...
Po pierwsze nie masz podstaw, aby mówić, że nikt nie kupuje, bo między Bogiem a prawdą, system dopiero wchodzi na rynek. Po drugie zaś zadajesz pytania tego rodzaju jakbym był rzecznikiem prasowym Olympusa. A tak ani nie jest, ani nawet nie mam żadnego produktu tej niezłej IMHO firmy, toteż trudno byłoby nazwać mnie jej fanem. Po prostu 'myślę na głos' na forum, bo temat jest moim zdaniem ciekawy z technicznego punktu widzenia.

[ Dodano: 13-12-04, 09:13 ]

...A i tez ciezko zauwazyc znaczacy spadek jakosci zdjec przy uzyciu szkiel stricte analogowych (niektorzy, o zgrozo! szkiel M42 w dSLR uzywaja).
Dokładnie tak jest!!! Toteż właśnie zastanawiam się na głos, czy nawet najlepsze szkło czysto 'analogowe' w klasycznej lustrzance dSLR nie będzie gorsze z powodów powyżej przedstawionych od szkła w systemie 4/3?

muflon
13-12-2004, 09:15
Sorry, faktycznie nie do końca dokładnie wczytałem się w pierwszego posta :) A o problemie rzeczywiście, czytałem już chyba przed premierą E10 :mrgreen:


1. Olympus/Kodak twierdzą, że podstawowym źródłem ograniczeń jakości w dotychczasowych systemach dSLR jest stosowanie szkieł analogowych z systemu 24x36,
A Canon i parę innych firm twierdzi, że mają sposoby na eliminację tego problemu niezależnie od optyki (microlenses i inne takie wynalazki).

A ja się pytam: i co z tego? :) Weźmy najlepsze aktualnie szkła/body w jednym i drugim systemie i zróbmy kilka fotek testowych przy takich samych ustawieniach (f,czas,ISO(!)). Dopóki zdjęcia z 35mm będą lepsze niż z 3/4 (pomijając GO oczywiście), będę nadal twierdził, że całe to gadanie to bull***, wynikający z tego, że Olympus już nie widzi innych sposobów na przeskoczenie C/N :)

[ Dodano: 13-12-2004, 09:16 ]



...A i tez ciezko zauwazyc znaczacy spadek jakosci zdjec przy uzyciu szkiel stricte analogowych (niektorzy, o zgrozo! szkiel M42 w dSLR uzywaja).
Dokładnie tak jest!!! Toteż właśnie zastanawiam się na głos, czy nawet najlepsze szkło czysto 'analogowe' w klasycznej lustrzance dSLR nie będzie gorsze z powodów powyżej przedstawionych od szkła w systemie 4/3?
No i mi się właśnie wydaje, że nie :)

Jurek Plieth
13-12-2004, 09:21
A Canon i parę innych firm twierdzi, że mają sposoby na eliminację tego problemu niezależnie od optyki (microlenses i inne takie wynalazki).
Przecież wiesz, że oni muszą tak twierdzić :wink:
To jest dla producenta/marketingu cholerny dylemat - iść w nowy typ szkieł pozostawiając na przysłowiowym lodzie wszystkich dotychczasowych użytkowników, czy też póść niczym Jakubowska w zaparte i uprzeć się, że te dotychczasowe są całkiem OK :wink:

muflon
13-12-2004, 09:26
To jest dla producenta/marketingu cholerny dylemat - iść w nowy typ szkieł pozostawiając na przysłowiowym lodzie wszystkich dotychczasowych użytkowników
No i Canon już raz tak zrobił - raz a dobrze ;-)


czy też póść niczym Jakubowska w zaparte i uprzeć się, że te dotychczasowe są całkiem OK :wink:
.. i potem wychodzić z więzienia ze spuszczoną głową :mrgreen: