PDA

Zobacz pełną wersję : Ubiór - co zwykle nosicie?



ezzo
04-04-2017, 09:00
Jak zwykle się ubieracie na śluby, wesela, chrzty, komunie i inne tego typu wydarzenia?

zdebik
04-04-2017, 09:04
T-shirt khaki i spodnie z camo.

r_m
04-04-2017, 09:20
Pół żartem, pół serio - przy okazji takich pytań przestaję się dziwić powodom wydania "zaleceń Komisji Episkopatu dla..." i rygorystycznemu sprawdzaniu zaświadczeń przez niektórych księży ;)
Odpowiednio do charakteru uroczystości i pory roku.

Fotosz
04-04-2017, 09:49
Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać :D


https://canon-board.info/imgimported/2017/04/comment_IXvrWsKDRD2AJwyuiA8Oc2ufnmtQ2BVO-2.jpg
źródło (http://x3.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_IXvrWsKDRD2AJwyuiA8Oc2ufnmtQ2BVO.jpg)

majk
04-04-2017, 10:25
Ogólnie drażni mnie moda wśród niektórych kamerzystów. Goście eleganccy a oni sobie śmigają w czarnych koszulkach z żarówiastym logo własnej firmy Niezbyt to eleganckie.

Jesli chodzi o mnie to preferuję proste czarne spodnie plus koszulkę slim w tym typie:
https://gomez.pl/pl/product/strellson-odziez-30004204-1

globus
04-04-2017, 11:25
Niestety zdazylo mi sie wielokrotnie widziec jak koledzy fotografowie przychodza na sluby ubrani jak lachudry. Mysle, ze jezeli juz sie bierze niemale pieniadze za usluge, to mozna sobie jakies schludne i adekwatne ubranko kupic. Malo tego, nawet ze zwyklego szacunku dla innych ludzi. Kupilem sobie na sluby niedrogi i swobodny garnitur i nie potrzebuje spodni z wielkimi kieszeniami. Jak sa upaly, mam czarne spodnie i koszule. Jak ktos potrzebuje wiecej uwagi, moze sie ubrac tak, zeby sie wyrozniac w towarzystwie gosci.

Macios
04-04-2017, 12:17
Czy to ślub, czy koncert w filharmonii - niestety widuje się buraków obranych jakby szli na ryby... Nie wiem skąd się tacy biorą i co się dzieje w ich głowach. Jak już koledzy pisali, elegancki strój, to przecież normalne świadectwo kultury i szacunku dla innych ludzi:)

Tom77
04-04-2017, 18:13
Czy to ślub, czy koncert w filharmonii - niestety widuje się buraków obranych jakby szli na ryby... Nie wiem skąd się tacy biorą i co się dzieje w ich głowach. Jak już koledzy pisali, elegancki strój, to przecież normalne świadectwo kultury i szacunku dla innych ludzi:)

Strój ma być schludny i czysty. Dla mnie fotograf może być i w kąpielówkach. Ma nie przeszkadzać i zrobić dobre zdjęcia. Co do filharmoni to jak jest ciepło to chodzę w krótkich spodenkach i koszulce, zresztą chodzę tam przez cały rok tak jak do pracy na luzie - dzinsy i bluza. Od razu widać że ci odstawieni w garnitury raz na 10 lat idą na koncert.

r_m
04-04-2017, 18:42
Chciałbym to widzieć - tzn. chyba nie chciałbym tego widzieć - fotograf w kąpielówkach na przeciętnym naszym ślubie kościelnym, reakcja księdza i gości musiałaby być warta uwiecznienia.

Macios
04-04-2017, 18:44
Tom - oczywiście, nikt Cie do więzienia nie wsadzi za krótkie spodenki w filharmonii;) To świadczy tylko o Tobie, twojej kulturze osobistej i ogładzie...

Tom77
04-04-2017, 19:02
Tom - oczywiście, nikt Cie do więzienia nie wsadzi za krótkie spodenki w filharmonii;) To świadczy tylko o Tobie, twojej kulturze osobistej i ogładzie...

Duzo osób się tak ubiera. Chyba nie bywasz tam najczęściej. W filharmoni muzycy mają elegancko wygladać, widownia ma się ubrać wygodnie, tak aby nie przeszkadzać innym słuchaczom i muzykom - to jest kultura a nie krawat i szeptanie podczas koncertu

rafels3
04-04-2017, 20:49
Coś w tym jest. Zaobserwowałem kiedyś, jak po skorzystaniu z toalety w antrakcie gość w drogim garniturze po prostu wyszedł bez umycia rąk. Ręce opadają...

Macios
04-04-2017, 21:14
Tylko na to, czy ktoś myje ręce, czy nie - wpływu nie mamy, ale mamy wpływ na to jak się ubieramy idąc gdzieś z aparatem - o czym jest ten wątek:)

leszek_c
04-04-2017, 21:17
Ja się tak ubieram, znaczy żona mnie tak ubiera;)
https://canon-board.info/imgimported/2017/04/7c19c5c4d7922c36e60d32e80e6245f5-2.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170404/7c19c5c4d7922c36e60d32e80e6245f5.jpg)

Sent from my SM-G920F using Tapatalk

tomfoot
04-04-2017, 21:30
Ja lubię bokserki sloggi. Są nadzwyczaj wygodne.

Kolekcjoner
04-04-2017, 21:43
Coś w tym jest. Zaobserwowałem kiedyś, jak po skorzystaniu z toalety w antrakcie gość w drogim garniturze po prostu wyszedł bez umycia rąk. Ręce opadają...

Może myje przed, a tam ma czysto :lol:.

rafels3
05-04-2017, 05:55
Macios zasygnalizowałem tylko problem: jeżeli w podstawowych sprawach "dżentelmeni" sobie nie radzą, to takie wyzwania, jak odpowiedni ubiór na imprezę ich kompletnie już przerastają...

aptur
05-04-2017, 07:47
Dla mnie fotograf może być i w kąpielówkach

Jeszcze w krawacie. Bo klient w krawacie jest mniej awanturujący się.

globus
05-04-2017, 10:26
Mowa jest o uroczystosciach, gdzie wiadomo, ze goscie przyjda odswietnie ubrani. Dlaczego fotograf nie? Oczywiscie, mozna pokazac ubiorem " mam was wszystkich gdzies ", bo ja zawsze sie tak ubieram. Dlaczego szofer limuzyny, nie ubiera sie jak lajza, kelner nie obsluguje w kapielowkach, itd? Kto chce miec na slubie wlasnego dziecka, fotografa co wyglada jak lachudra? Przeciez wszyscy goscie razem z para mloda, codziennie ubieraja sie inaczej, a to jest niecodzienne i nie przychodza w t-shirtach.

MC_
05-04-2017, 10:50
Ubranie powinno być stosowne do okoliczności.
W związku z tym, że fotograf jednak będzie biegał i musi mieć w jakimś zakresie swobodę ruchu, to nie powinno się wymagać smokingu i muszki, ale eleganckie długie spodnie i marynarka (przynajmniej w kościele) to już*tak.

Co do filharmonii. Ostatnio w teatrze widziałem kilka osób w dresie. Oczywiście można i tak, ale wnioski nasuwają się same.

briho
05-04-2017, 11:50
Mowa jest o uroczystosciach, gdzie wiadomo, ze goscie przyjda odswietnie ubrani. Dlaczego fotograf nie? Oczywiscie, mozna pokazac ubiorem " mam was wszystkich gdzies ", bo ja zawsze sie tak ubieram. Dlaczego szofer limuzyny, nie ubiera sie jak lajza, kelner nie obsluguje w kapielowkach, itd? Kto chce miec na slubie wlasnego dziecka, fotografa co wyglada jak lachudra? Przeciez wszyscy goscie razem z para mloda, codziennie ubieraja sie inaczej, a to jest niecodzienne i nie przychodza w t-shirtach.

Zgadzam się. Niestety coraz częściej zauważam, że koledzy po fachu, zwłaszcza ci młodsi, przychodzą ubrani na ślub w dżinsy, trampki i t-shirt z oczojebnym logo na plecach. W zeszłym roku spotkałem kamerzystę w bluzie z kapturem i wytartych sztruksach. Oczywiście też z logo na plecach na tej bluzie. Moim zdaniem taki ubiór jest delikatnie mówiąc nieprzystający do okoliczności. Co też nie znaczy, że trzeba się od razu odziewać w garnitur.

Kolekcjoner
05-04-2017, 12:02
Ostatnio w teatrze widziałem kilka osób w dresie. Oczywiście można i tak, ale wnioski nasuwają się same.

Jakie?

igor58
05-04-2017, 12:43
mieli zakłócić przedstawienie (z gołą babą)

michalab
05-04-2017, 13:35
Jeśli teatr nie ma dress code'u (niektóre mają i nie wejdzie się w dresie), to ktoś kto ma gdzieś konwenanse, może sobie przyjść w dresie, a innym widzom może się to co najwyżej nie podobać.

Osobiście gdybym organizował ślub w jakiejś konwencji (np. klasycznej) to nie zatrudniłbym fotografa, kelnera, szofera ani nikogo z obsługi kto nie chce się dostosować do tej konwencji.

Pewnie mało który klient, by wyprosił fotografa z tego powodu, ale ksiądz z kościoła już mógłby gdyby ktoś przyszedł w krótkich spodniach. Wtedy taki fotograf miałby spory problem.

Tom77
05-04-2017, 15:09
Może myje przed, a tam ma czysto :lol:.

Czyli nie dość że dobrze ubrany to jeszcze czysty :)

--- Kolejny post ---


Zgadzam się. Niestety coraz częściej zauważam, że koledzy po fachu, zwłaszcza ci młodsi, przychodzą ubrani na ślub w dżinsy, trampki i t-shirt z oczojebnym logo na plecach. W zeszłym roku spotkałem kamerzystę w bluzie z kapturem i wytartych sztruksach. Oczywiście też z logo na plecach na tej bluzie. Moim zdaniem taki ubiór jest delikatnie mówiąc nieprzystający do okoliczności. Co też nie znaczy, że trzeba się od razu odziewać w garnitur.

Fotograf ma się ubrać tak aby mu było wygodnie i ma nie patrzeć czy eleganckie spodnie sobie ubrudzi.

--- Kolejny post ---


Macios zasygnalizowałem tylko problem: jeżeli w podstawowych sprawach "dżentelmeni" sobie nie radzą, to takie wyzwania, jak odpowiedni ubiór na imprezę ich kompletnie już przerastają...

Szata nie zdobi człowieka, ale niestety to się wpaja dzieciom od urodzenia.

--- Kolejny post ---


Jeszcze w krawacie. Bo klient w krawacie jest mniej awanturujący się.

Jak w krawacie to kąpielowki nie są wymagane

horak
05-04-2017, 18:14
Na ślubie i weselu goście są przeważnie elegancko ubrani i czułbym się głupio wchodząc do kościoła czy sali weselnej w t shircie czy jakiejś bluzie tylko dlatego że jest mi w tym wygodnie. Jeśli dla kolegi Tom77 priorytetem jest wygoda to niech idzie na ślub z małpką bo jest mała i poręczna i do tego nie obciąża nadgarstka. Nikt nie każe Ci chodzić w garniturze ale poczucie dobrego smaku jest mile widziane. Jakby na mój ślub przyszedł fotograf ubrany na sportowo tak jak łazi przed swoim blokiem to nawet jak byłby mistrzem w swoim fachu to i tak jedyne co bym zapamiętał z jego pięknych zdjęć to niestosowny ubiór. Kolega, który pokazał swoje zdjęcie - super - tak powinno to wyglądać, oczywiście na sali weselnej nic nie stoi na przeszkodzie w zdjęciu marynarki czy krawatu. Sam staram się dobrze wyglądać i jak widzę kamerzystę w butach traktorach i starych jeansach to nic tylko chce mi się śmiać i nie jestem w tym wcale odosobniony.

MC_
05-04-2017, 18:41
Jakie?

Takie, ze w trakcie sztuki zachowywali sie adekwatnie do stroju.

Tringa
06-04-2017, 09:10
Czarna koszula, czarne spodnie, płaskie buty :)

Kolekcjoner
06-04-2017, 10:22
Takie, ze w trakcie sztuki zachowywali sie adekwatnie do stroju.

Ja widuje w teatrze ludzi w gangach którzy się nie umieją zachować i co wtedy..... Moim zdaniem nie ma co uogólniać.

tomfoot
06-04-2017, 14:05
Czarna koszula, czarne spodnie, płaskie buty :)

I białe skarpetki koniecznie.

aptur
06-04-2017, 14:26
I białe skarpetki koniecznie.

Jeżeli jest też biała eLka to OK.

Tom77
06-04-2017, 16:18
Na ślubie i weselu goście są przeważnie elegancko ubrani i czułbym się głupio wchodząc do kościoła czy sali weselnej w t shircie czy jakiejś bluzie tylko dlatego że jest mi w tym wygodnie. Jeśli dla kolegi Tom77 priorytetem jest wygoda to niech idzie na ślub z małpką bo jest mała i poręczna i do tego nie obciąża nadgarstka. Nikt nie każe Ci chodzić w garniturze ale poczucie dobrego smaku jest mile widziane. Jakby na mój ślub przyszedł fotograf ubrany na sportowo tak jak łazi przed swoim blokiem to nawet jak byłby mistrzem w swoim fachu to i tak jedyne co bym zapamiętał z jego pięknych zdjęć to niestosowny ubiór. Kolega, który pokazał swoje zdjęcie - super - tak powinno to wyglądać, oczywiście na sali weselnej nic nie stoi na przeszkodzie w zdjęciu marynarki czy krawatu. Sam staram się dobrze wyglądać i jak widzę kamerzystę w butach traktorach i starych jeansach to nic tylko chce mi się śmiać i nie jestem w tym wcale odosobniony.

Ja się nie śmieję z ludzi tylko dlatego ze są inaczej ubrani. Powodów innego ubrania się niż jedynie słusznego może być wiele.

horak
06-04-2017, 20:12
No widzisz a ja mam banana na twarzy gdy widzę takiego amanta o którym wspomniałem. Skoro ksiądz jest w stanie się posunąć do tego żeby zwrócić takiemu uwagę to coś jest na rzeczy. Na rozmowę o pracę chodzisz w krótkich spodenkach jeśli nie jest to czyszczenie basenów i koszenie trawników ?

Tom77
06-04-2017, 20:23
No widzisz a ja mam banana na twarzy gdy widzę takiego amanta o którym wspomniałem. Skoro ksiądz jest w stanie się posunąć do tego żeby zwrócić takiemu uwagę to coś jest na rzeczy. Na rozmowę o pracę chodzisz w krótkich spodenkach jeśli nie jest to czyszczenie basenów i koszenie trawników ?

Kultura to też traktowanie z szacunkiem innych osób, niezależnie od tego jak są ubrani czy jaki zawód wykonują. Jestem po drugiej stronie i dla mnie nie ma róznicy w czym przyjdzie czlowiek starający się o pracę

--- Kolejny post ---


No widzisz a ja mam banana na twarzy gdy widzę takiego amanta o którym wspomniałem. Skoro ksiądz jest w stanie się posunąć do tego żeby zwrócić takiemu uwagę to coś jest na rzeczy. Na rozmowę o pracę chodzisz w krótkich spodenkach jeśli nie jest to czyszczenie basenów i koszenie trawników ?

A jeżeli księdza stawiasz jako wzór to nie mamy o czym rozmawiać :)

rafels3
06-04-2017, 20:39
Kultura to też traktowanie z szacunkiem innych osób, niezależnie od tego jak są ubrani czy jaki zawód wykonują.
Sam sobie przeczysz: jako fotograf (ubrany niestosownie do uroczystości) nie szanujesz innych osób (np. pary młodej).

Tom77
06-04-2017, 20:51
Sam sobie przeczysz: jako fotograf (ubrany niestosownie do uroczystości) nie szanujesz innych osób (np. pary młodej).

Tyle, że szacunku nie powinno zdobywać się ubraniem. Odpowiedni strój to tylko to co zostało nam wpojone za młodu, praktycznie na każdym kontynencie czy kraju bedzie to inny strój. No i pytanie co lepsze - nowe eleganckie krotkie spodenki czy wyswiechtany, brudny garnitur.
Uwazam ze czysta koszulka z krótkim rękawem jest jak najbardziej na wyjście do kościoła i dla fotografa ślubnego

bejzbol
06-04-2017, 21:18
Kolega Tom77 na siłę próbuje usprawiedliwiać swój niestosowny strój dopisując do tego całą ideologię czy mi się wydaje? Dla mnie fotograf w tshircie na ślubie to nie jest profesjonalista choćby robił nie wiadomo jak dobre zdjęcia bo okazuje brak szacunku dla wszystkich obecnych. Koszula i eleganckie spodnie to minimum, oczywiście w stonowanych kolorach bo to nie on powinien być w centrum uwagi w tym dniu.

globus
07-04-2017, 10:18
Tyle, że szacunku nie powinno zdobywać się ubraniem.
Zgadza sie, ale brak szacunku mozna ubraniem pokazac.

Tringa
07-04-2017, 10:46
Zamieszczone przez Tringa Czarna koszula, czarne spodnie, płaskie buty I białe skarpetki koniecznie.

A te płaskie buty to sandały :D Polska moda musi być! xD

--- Kolejny post ---

Nie umiem edytować, więc wrzucam jeszcze raz:


I białe skarpetki koniecznie.

A te płaskie buty to sandały :D Polska moda musi być! xD

Tom77
07-04-2017, 16:36
Kolega Tom77 na siłę próbuje usprawiedliwiać swój niestosowny strój dopisując do tego całą ideologię czy mi się wydaje? Dla mnie fotograf w tshircie na ślubie to nie jest profesjonalista choćby robił nie wiadomo jak dobre zdjęcia bo okazuje brak szacunku dla wszystkich obecnych. Koszula i eleganckie spodnie to minimum, oczywiście w stonowanych kolorach bo to nie on powinien być w centrum uwagi w tym dniu.

Tak jak napisałem wcześniej, strój jest stosowny tylko dlatego że ktoś o tym zadecydował i tak się przyjęło. Strój nie ma nic wspólnego z szacunkiem do innych osób. Niestety większość osób krzywo spojrzy się uczciwego, dobrego człowieka w krótkich spodenkach a z podziwem popatrzy na złodzieja w garniturze. W takich czasach żyjemy. Jeszcze kilkaset lat temu bez peruki i wielkich sukni nie weszłoby się na salony. To, że dla pokazania się ludzie w garniturach są skłonni spędzić kilka godzin w upale jest dla mnie niezrozumiałe.

--- Kolejny post ---


A te płaskie buty to sandały :D Polska moda musi być! xD

--- Kolejny post ---

Nie umiem edytować, więc wrzucam jeszcze raz:



A te płaskie buty to sandały :D Polska moda musi być! xD

A byłem już w kilku krajach gdzie nikt się nie przejmował skarpetkami w sandałach. W Polsce lepiej nogi obetrzeć niż skarpetki założyć :)

pan.kolega
07-04-2017, 18:25
Tyle, że szacunku nie powinno zdobywać się ubraniem. Odpowiedni strój to tylko to co zostało nam wpojone za młodu, praktycznie na każdym kontynencie czy kraju bedzie to inny strój. No i pytanie co lepsze - nowe eleganckie krotkie spodenki czy wyswiechtany, brudny garnitur.
Uwazam ze czysta koszulka z krótkim rękawem jest jak najbardziej na wyjście do kościoła i dla fotografa ślubnego

To raczej wpojone nam zostało i weszło do kultury właśnie w dawnych czasach, że "nie strój zdobi człowieka" i że osoba niedostatecznie czy nieodpowiednio odziana zasługuje tym niemniej na szacunek, bo nie można potępiać ubóstwa. To pochodzi z czasów kiedy nawet najbardziej podstawowe tekstylia były nieosiągalne dla mniej lub więcej biednych osób i opłacało się wielokrotnie przerabiać ubrania i naprawiać buty. To czasy Charliego Chaplina.

Jednak od tego czasu zdarzyła się rewolucja w produkcji odzieży i obuwia. Nie ma porównania między cenami przyzwoitej odzieży i butów na wszelkie okazje dzisiaj i sto lat temu. Każdy kto okaże najmniejszą chęć, zapewni sobie te artykuły w dobraj jakości praktycznie za darmo. Koszt pozbycia się nowych lub prawie nowych ciuchów przewyższa ich wartość, która wynosi praktycznie zero (o ile nie są to bardzo drogo kupione designerskie artykuły z odpowiednimi tagami).

Dzisiaj chodzenie w T-shircie w pracy to nie powód do proletariackiej dumy, tylko dowód lenistwa i olewactwa.
W Stanach jest cała klasa ludzi, którzy uważają, że T shirt bez względu na porę roku i miejsce to podstawowe prawo człowieka zagwarantowane przez Konstytucję razem z obowiązkiem ogrzewania wnętrz do temperatur kompatybilnych z tymi t shirtami.

Żeby nie było wątpliwości, mieszkając na szerokości geograficznej północnej Afryki, a na wakacje udając się z reguły jeszcze głębiej na południe, kiedy tylko mogę chodzę w bardzo nieformalnym stroju czyli szortach, krótkich rękawach, sandałach (bez skarpet). W sandałach chodziłem tuziny kilometrów dziennie bez problemu.

Nie na co się łudzić, kto chce cokolwiek sprzedać nieznajomym musi się ubrać, wie to każdy salesman. Dlatego mormońscy misjonarze pedałują na rowerach w garniturach i białych koszulach nawet w Brazylii.

Tom77
07-04-2017, 18:48
To raczej wpojone nam zostało i weszło do kultury właśnie w dawnych czasach, że "nie strój zdobi człowieka" i że osoba niedostatecznie czy nieodpowiednio odziana zasługuje tym niemniej na szacunek, bo nie można potępiać ubóstwa. To pochodzi z czasów kiedy nawet najbardziej podstawowe tekstylia były nieosiągalne dla mniej lub więcej biednych osób i opłacało się wielokrotnie przerabiać ubrania i naprawiać buty. To czasy Charliego Chaplina.

Jednak od tego czasu zdarzyła się rewolucja w produkcji odzieży i obuwia. Nie ma porównania między cenami przyzwoitej odzieży i butów na wszelkie okazje dzisiaj i sto lat temu. Każdy kto okaże najmniejszą chęć, zapewni sobie te artykuły w dobraj jakości praktycznie za darmo. Koszt pozbycia się nowych lub prawie nowych ciuchów przewyższa ich wartość, która wynosi praktycznie zero (o ile nie są to bardzo drogo kupione designerskie artykuły z odpowiednimi tagami).

Dzisiaj chodzenie w T-shircie w pracy to nie powód do proletariackiej dumy, tylko dowód lenistwa i olewactwa.
W Stanach jest cała klasa ludzi, którzy uważają, że T shirt bez względu na porę roku i miejsce to podstawowe prawo człowieka zagwarantowane przez Konstytucję razem z obowiązkiem ogrzewania wnętrz do temperatur kompatybilnych z tymi t shirtami.

Żeby nie było wątpliwości, mieszkając na szerokości geograficznej północnej Afryki, a na wakacje udając się z reguły jeszcze głębiej na południe, kiedy tylko mogę chodzę w bardzo nieformalnym stroju czyli szortach, krótkich rękawach, sandałach (bez skarpet). W sandałach chodziłem tuziny kilometrów dziennie bez problemu.

Nie na co się łudzić, kto chce cokolwiek sprzedać nieznajomym musi się ubrać, wie to każdy salesman. Dlatego mormońscy misjonarze pedałują na rowerach w garniturach i białych koszulach nawet w Brazylii.

Gdyby strój mormonów dawał efekty to już dawno nie musieliby po domach łazić i nawoływać. T-shirt jak każdy inny strój służy tylko jednemu - zakryciu tego czego się wstydzimy. A wstydzimy się bo tak jak kwestię ubioru kwestię wstydu przekazali nam rodzice i społeczeństwo. Chodzisz w Afryce w szortach bo ci ludzie nie przesiąkli tym "szacunkiem" i akceptują ciebie takim jaki jesteś. Ja należę do ludzi którzy maja gdzieś opinię innych, mi ma być wygodnie. Spędziłem w garniturze kilka lat i nigdy więcej, za żadne pieniądze do tego nie wrócę, jestem na takim etapie ze mogę się ubrać jak chcę, pomimo tego że jestem na wyższym stanowisku. Szanuję tez ludzi którzy przychodzą do mnie na rozmowę na luzie. Może to jakieś skrzywienie zawodowe ale z góry jestem sceptycznie nastawiony na człowieka w garniturze, nie ufam takim ludziom. I tak za 2 tygodnie po zatrudnieniu będą u mnie po zakładzie chodzić w t-shirtach i polarach.

briho
07-04-2017, 23:07
Ja należę do ludzi którzy maja gdzieś opinię innych, mi ma być wygodnie. Spędziłem w garniturze kilka lat i nigdy więcej, za żadne pieniądze do tego nie wrócę, jestem na takim etapie ze mogę się ubrać jak chcę, pomimo tego że jestem na wyższym stanowisku. Szanuję tez ludzi którzy przychodzą do mnie na rozmowę na luzie. Może to jakieś skrzywienie zawodowe ale z góry jestem sceptycznie nastawiony na człowieka w garniturze, nie ufam takim ludziom. I tak za 2 tygodnie po zatrudnieniu będą u mnie po zakładzie chodzić w t-shirtach i polarach.

Nie wiem o jakim wyższym stanowisku piszesz, ale dla mnie sprawa jest prosta - jeśli idę do pracy wśród ludzi, którzy są ubrani elegancko, to nie włożę na siebie t-shirta i jeansów, bo uważam, że tak nie wypada. A elegancko nie oznacza też, że koniecznie trzeba zakładać garnitur, krawat i lakierki. Można przykładowo ubrać się tak (http://www.wolczanka.pl/product_picture/fill_396x619/625081a78f53004a440f91aa63229b8d.jpg) i będzie jednocześnie elegancko i wygodnie. No ale co kto lubi.

horak
08-04-2017, 03:38
Gdyby strój mormonów dawał efekty to już dawno nie musieliby po domach łazić i nawoływać. T-shirt jak każdy inny strój służy tylko jednemu - zakryciu tego czego się wstydzimy. A wstydzimy się bo tak jak kwestię ubioru kwestię wstydu przekazali nam rodzice i społeczeństwo. Chodzisz w Afryce w szortach bo ci ludzie nie przesiąkli tym "szacunkiem" i akceptują ciebie takim jaki jesteś. Ja należę do ludzi którzy maja gdzieś opinię innych, mi ma być wygodnie. Spędziłem w garniturze kilka lat i nigdy więcej, za żadne pieniądze do tego nie wrócę, jestem na takim etapie ze mogę się ubrać jak chcę, pomimo tego że jestem na wyższym stanowisku. Szanuję tez ludzi którzy przychodzą do mnie na rozmowę na luzie. Może to jakieś skrzywienie zawodowe ale z góry jestem sceptycznie nastawiony na człowieka w garniturze, nie ufam takim ludziom. I tak za 2 tygodnie po zatrudnieniu będą u mnie po zakładzie chodzić w t-shirtach i polarach.
Pewnie inni też Ci nie ufali kiedy byłeś już w tym garniturze i być może również z tego powodu jest on dla ciebie takim złem. Przecież sam powiedziałeś że nie szata zdobi człowieka, to jak z tym w końcu jest skoro sam jesteś sceptycznie nastawiony do ludzi w garniturze i z góry im nie ufasz. Szanowny kolego, widzę że masz własną ideologię w której sam się zaczynasz gubić.

globus
08-04-2017, 06:34
Ja należę do ludzi którzy maja gdzieś opinię innych, mi ma być wygodnie.

To co Ty robisz na tym forum? Znajdz sobie jakies dla ludzi skoncentrowanych na wlasnej osobie i nie trwon tutaj czasu innych. Naprawde jestes dumny z siebie, ze piszesz takie zdanie, czy tylko malo bystry?Mysle, ze mozna zamknac ten watek, bo kto chcial to zrozumial, co inni koledzy pisali w sprawie ubioru.

Tom77
08-04-2017, 20:38
To co Ty robisz na tym forum? Znajdz sobie jakies dla ludzi skoncentrowanych na wlasnej osobie i nie trwon tutaj czasu innych. Naprawde jestes dumny z siebie, ze piszesz takie zdanie, czy tylko malo bystry?Mysle, ze mozna zamknac ten watek, bo kto chcial to zrozumial, co inni koledzy pisali w sprawie ubioru.

Spokojnie, to tylko dyskusja, ja wyrażam swoje zdanie a ty swoje. Możesz to zrobić z kulturą jak pan Kolega

--- Kolejny post ---


Pewnie inni też Ci nie ufali kiedy byłeś już w tym garniturze i być może również z tego powodu jest on dla ciebie takim złem. Przecież sam powiedziałeś że nie szata zdobi człowieka, to jak z tym w końcu jest skoro sam jesteś sceptycznie nastawiony do ludzi w garniturze i z góry im nie ufasz. Szanowny kolego, widzę że masz własną ideologię w której sam się zaczynasz gubić.

Nie zawsze można wyrazić siebie poprzez strój, korporacja ma swoje zasady

pawko
13-04-2017, 09:08
w dniu ślubu zawsze mam białą koszulę i ciemny krawat, do tego ciemne (z reguły czarne ) spodnie. Marynarkę zakładam tylko w chłodne dni. zimą na ślubny mam czarną kurtko-marynarkę.... obuwie raczej wyjściowe lecz na weselu często zmieniam na jakieś czarne ale bardziej wygodne bo mnie kręgosłup nawala od twardego obuwia.... kiedyś nie zakładałem krawata ale koszula od pasków aparatów mi się źle układała - kiedyś nawet trafiłem na miłego księdza (św. pamięci z resztą - bardzo był miły ten proboszcz) który poprawił mi kołnierzyk,.. od tego czasu mam krawat - wygląda to zdecydowanie lepiej i lepiej się w nim czuję... zawsze mam taki zestaw zdublowany... widziałem, jak kiedyś kamerzyście "strzeliły" spodnie podczas uklęku.... więc ja mam ze sobą zapasowe w razie "W".... koszulę zmieniam podczas wesela bo jak jest upał to nie wygląda fajnie pod wieczór jak pracuję od południa.... Miło jest usłyszeć od np. obsługi lokalu jak wchodzę: "no fotograf to jest dzisiaj ładnie ubrany... bo czasami to.... :-) ".....
Fotografowałem w zeszłym roku wielką uroczystość na stadionie i przyjechali goście z ekipy telewizyjnej w szortach , t-shirtach i kamizelkach rybackich.... powiem wam tylko tyle, że goście zebrani na uroczystości czasami bardziej skupiali wzrok na tych operatorów niż na uroczystości w momencie kiedy się przemieszczali.... czy jesteście pewni że chcieli byście być takimi obiektami zainteresowania???? pytam was poważnie....
pozdrawiam i życzę miłego dnia!!!

michalg
25-05-2017, 17:39
Ja przez wiele lat na śluby ubierałem białą koszulę, spodnie garniturowe, czarny krawat i eleganckie buty, a w chłodne dni marynarkę - jednak taki strój nie jest zbyt wygodny do fotografowania. Teraz ubieram się*nieco luźniej, choć nadal stosownie do okazji - czarne spodnie, eleganckie buty i dopasowana koszula. Nie ubieram się*tak tylko dla gości, ale też dla własnego dobrego samopoczucia. Pamiętam jak pracując jako fotoreporter często robiłem zdjęcia w teatrach lub na bardzo uroczystych wydarzeniach. Raz przyjechałem na spektakl ubrany w codzienne ciuchy i czułem się*bardzo nieswojo w otoczeniu ludzi w strojach wieczorowych i garniturach.

Fakt jest taki, że często na ślubach spotykam kamerzystów, którzy ubierają t-shirty z logo swojej firmy i bojówki bądź inne niestosowne ciuchy - do tego sportowe buty uwalone z błota... raz byłem na weselu gdzie 2 osobowy zespół ubrał się*w koszule, krótkie spodenki, sandałki i długie skarpety.... rodzina młodej pary była zażenowana tą sytuacją...

7four
25-05-2017, 20:13
w dniu ślubu zawsze mam białą koszulę i ciemny krawat, do tego ciemne (z reguły czarne ) spodnie. Marynarkę zakładam tylko w chłodne dni.


Ja przez wiele lat na śluby ubierałem białą koszulę, spodnie garniturowe, czarny krawat i eleganckie buty, a w chłodne dni marynarkę ...

Przez chwilę zwątpiłem :shock: :p

kuba123
25-05-2017, 20:47
zawsze garnitur staram sie nie wyróżniać

marcin_g
11-08-2017, 13:41
A ja tam jestem zawsze ubrany schludnie, moja pomoc nadrabia. :D

https://zapodaj.net/b310d1dcb4b9e.jpg.html

marcin_g
11-08-2017, 15:52
A ja tam jestem zawsze ubrany schludnie, moja pomoc nadrabia. :D

https://zapodaj.net/b310d1dcb4b9e.jpg.html

I zapomniałem dodać że zawsze zakładam nowiusieńką koszuline.

splice
14-08-2017, 15:44
Nie wiem o jakim wyższym stanowisku piszesz, ale dla mnie sprawa jest prosta - jeśli idę do pracy wśród ludzi, którzy są ubrani elegancko, to nie włożę na siebie t-shirta i jeansów, bo uważam, że tak nie wypada. A elegancko nie oznacza też, że koniecznie trzeba zakładać garnitur, krawat i lakierki. Można przykładowo ubrać się tak (http://www.wolczanka.pl/product_picture/fill_396x619/625081a78f53004a440f91aa63229b8d.jpg) i będzie jednocześnie elegancko i wygodnie. No ale co kto lubi.

Popieram. To też mój strój. Elegancko, na ciemno żeby nie rzucać się w oczy i nie wyróżniać w tłumie. W upały pozwolę sobie na krótki rękaw ;) Całego garnituru bym nie założył, raz że nie lubię, dwa że nie widzę w tym sensu i trzy - utrudniał by pracę. Czasem zdaza mi się być na weselu czysto towarzysko i niestety spotyka się rodzynkow w bluzie i brudnych adidasach - to nieporozumienie, napewno mu wygodnie, ale po gościach widać że często jest obiektem zainteresowania i szeptania na ucho. Młodzi płacą, często nie mało i zarówno im jak i gościom wypada okazać szacunek, a ubiór jest jedną z jego form.

MC_
14-08-2017, 17:41
Akurat koszule z krotkim rekawem nie sa eleganckie. Jesli juz to koszula z podwinietymi rekawami.

salas
14-08-2017, 17:47
Akurat koszule z krotkim rekawem nie sa eleganckie. Jesli juz to koszula z podwinietymi rekawami.

jak to nie są eleganckie?!?!?!?!?!? :lol: jak na weselach śmigają i do krótkiego rękawa jeszcze krawat zakładają :lol:

MC_
14-08-2017, 18:05
Ja widzialem kiedys na weselu goscia w sandalach i skarpetkach i wcale to o elegancji nie swiadczylo.

Tom77
14-08-2017, 18:59
Akurat koszule z krotkim rekawem nie sa eleganckie. Jesli juz to koszula z podwinietymi rekawami.

Jakie podwiniete, marynarki nie mozna zdjąc ot tak sobie

MC_
14-08-2017, 19:06
Ja nigdy nie zdejmuje, ale jesli juz, to tylko podwijanie rekawow. Zadnych krotkich.

tlustyx
15-08-2017, 14:19
A mnie jest żal takich ludzi, którzy uważają, że marynarki ściągać nie należy. Upał, pot ciurkiem płynie, ale marynarka i krawat zaciśnięty pod szyją musi być.
Osobiście garnituru nawet nie posiadam :) Chodzę w dżinsach, koszuli (gdy upał to krótki rękaw), a gdy chłodniej to marynarka (w zimie kurtka) i wygodne skórzane buty. Ubranie w neutralnych ciemnych kolorach (szare).

MC_
15-08-2017, 14:22
W garniturze dobrej jakosci upal nie jest problemem.

Tom77
15-08-2017, 18:39
A mnie jest żal takich ludzi, którzy uważają, że marynarki ściągać nie należy. Upał, pot ciurkiem płynie, ale marynarka i krawat zaciśnięty pod szyją musi być.
Osobiście garnituru nawet nie posiadam :) Chodzę w dżinsach, koszuli (gdy upał to krótki rękaw), a gdy chłodniej to marynarka (w zimie kurtka) i wygodne skórzane buty. Ubranie w neutralnych ciemnych kolorach (szare).

Mi też jest żal

MC_
15-08-2017, 18:48
Jak to mawial moj wykladowca z protokoku dyplomatycznego "klase albo sie ma albo nie".

;)

Tom77
15-08-2017, 19:00
Żeby mieć klasę to ubiór nie wystarczy :)

MC_
15-08-2017, 19:01
Oczywiscie, ze nie wystarczy, ale czesto konweniuje z reszta osobnika.

Tom77
15-08-2017, 19:06
Oczywiscie, ze nie wystarczy, ale czesto konweniuje z reszta osobnika.

Powiedziałbym, ze w obecnych czasach bardzo żadko

--- Kolejny post ---

rzadko, zmęczony jestem :)

pan.kolega
16-08-2017, 04:21
Nie ma to jak klasa, ale bez przesady.:roll: Wyżej pewnych części ciała i tak się nie podskoczy podobno.;)

Jeżeli prezydent jakiegoś ambitnego kraiku przemawiając oficjalnie w czasie wizyty w innym równie podrzędnym kraju przed kamerami całego świata może zrzucić marynarę to tak mi się "cóś widzi", że i fotograf kotletowy w Polsce też może, nawet w całkiem dużym mieście. Zwłaszcza w świetle dziennym.8-)

Np.: (patrz np. zdjęcie podpisane: "Feeling the heat: O. loses the jacket as temperatures soar in Berlin")

Obama's own Berlin Wall! US President issues warning to austerity Europe from behind bulletproof glass | Daily Mail Online (http://www.dailymail.co.uk/news/article-2344787/Obamas-Berlin-Wall-US-President-issues-warning-austerity-Europe-bulletproof-glass.html)

Byle nie w Oval Office.:!: Bo to święte miejsce:roll: a poza tym jest klimatyzacja:

https://thecaucus.blogs.nytimes.com/2009/02/04/former-chief-of-staff-to-obama-put-your-jacket-on/

Tylko proszę bez rasizmu, że to niby "pół Murzyn więc wiadomo, że nie ma klasy." :x W USA często politykom fruwa marynara, bo wystąpienie bez marynarki z podwiniętymi rękawami komunikuje energię i młodość. To nie sztywna Eu ropa, gdzie nikt nigdy nie złapie np. Emmanuelle M. bez marynarki w czasie oficjalnych występów.:lol:

horak
17-09-2017, 20:41
Sytuacja miała miejsce w dniu wczorajszym w kościele na typowej polskiej wsi podczas fotografowania przeze mnie uroczystości ślubu gdzie ksiądz dał mi wyraźnie do zrozumienia kto jest tu Panem i Władcą. Uważam, że chodzę do pracy ubrany schludnie ot długie spodnie, koszula, krawat, marynarka. W tym roku postanowiłem sobie kupić do pracy trampki granatowe typ converse bo po pierwsze są wygodne, po drugie ciche i po trzecie nie ślizgają się. Zawsze mam w zwyczaju przed ślubem wejść do księdze na zakrystię i się przywitać. Tak zrobiłem i tym razem. Przedstawiłem się, uścisnąłem dłoń, zapytałem o pozwolenie na fotografowanie. Ksiądz z miejsca poprosił o pozwolenie Mówię, że mam i pytam czy pokazać. Ksiądz, oczywiście. Przygląda się owej legitymacji z dwóch stron z odległości 10 cm po czym mówi do mnie, że gdybym miał normalne buty, a nie trampki to pozwoliłby mi wejść dalej do kościoła, domyślam się że chodziło chyba mu bliżej ołtarza. No co ja: rozumiem, że do księdza wszyscy fotografowie i kamerzyści przychodzą w krawacie. Ksiadź: oczywiście. Moje pytanie chyba było konsekwencją dalszych wydarzeń. W kościele poruszam się w zwolnionym tempie, klękam kiedy trzeba, zawsze przechodzę za młodymi, nigdy przed, nie wchodzę na ołtarz, nie błyskam itp. Mimo tego podczas przysięgi gdzie młodzi stoją naprzeciwko siebie, a ja mniej więcej w środku w odległości ok 1,5 metra za nimi, ksiądz nie mógł się powstrzymać i przemówił do mikrofonu: Pan fotograf niech się przesunie na bok bo nie jest Pan dziś najważniejszą osobą. Przesunąłem się więc ciut i dalej robiłem swoje. Taka sympatyczna sytuacja mnie spotkała i jedyne czego żałuję to, że po ceremonii nie miałem czasu pójść do księdza i powiedzieć mu co o tym myślę. Na szczęście nie tylko ja tak myślałem tyko młodzi również.

aptur
17-09-2017, 21:02
Sorry ale w trampkach bym nie poszedł fotografować ślubu. W upalne dni zdarzało mi się fotografować z koszulą na wierzchu (długi rękaw zawsze) ale nigdy w trampkach. Poza tym IMO trampki pasują do koszuli krawata i marynarki jak pięść do nosa. No ale to tylko moje skromne zdanie.

tomfoot
17-09-2017, 21:09
Fajnie musiałeś wyglądać w gajerku i trampkach.

horak
17-09-2017, 22:36
W garniturze nigdy nie fotografuję. Spodnie plus marynarka ale nie garniak. Nie widzę nic złego w żadnych butach jeśli są czyste i zakryte ale najwidoczniej jeste w tym odosobniony

aptur
18-09-2017, 06:36
Mnie tam już nic nie dziwi odkąd część młodych zakłada nawet trampki na swój ślub. Niech każdy robi jak chce :)

horak
18-09-2017, 07:22
Wielokrotnie widzę księży w wielkich buciorach pod sutanną i nie widzą w tym nic złego.

smartb
19-09-2017, 21:10
Ubiór należy dostosować do ubioru pozostałych uczestników wydarzenia - dotyczy to wszystkich rodzajów fotografii, bo głupio wygląda fotograf w garniturze na meczu siatkówki, czy w lesie na fotopolowaniu oraz głupio wygląda fotograf w dresie na ślubie w kościele. Efektem takiego niedostosowania jest to, że staje się widoczny, jest bohaterem drugiego planu, a tego pragniemy zwykle uniknąć. Mimikra ponad wszystko ;-)