PDA

Zobacz pełną wersję : Spadł mi aparat na ziemie.Proszę o radę



oloby
26-09-2004, 21:40
Cześć.Mam G5.Wczoraj mi spadł z 1.5 m na parkiet i wgniotła się obudowa na rogu.jednak tak fortunnie,że wgięty jest przedni panel. Pytanie czy jest możliwość dokupienia przedniego panela??? i czy wiecie-czy mogło się coś uszkodzić(aparat działa i robi zdjęcia, na pierwszy rzut oka nic poważniejszego się nie stało,ale czy zaważy to na dalszym poprawnym funkcjonowaniu tego aparatu?)

Tequil
26-09-2004, 21:50
jezeli robi i nic sie nie dzieje to pstrykaj dalej i sie nie przejmuj! nie oplaca sie wymieniac...

eternus
26-09-2004, 22:01
Jesli sie tylko wgniotla, a nie nastapilo pekniecie, a ponadto aprat robi prawidlowo zdjecia, to jakiekolwiek kombinowanie z tym bylo by zbednym wydatkiem pewnie nie malej gotowki.

pejot
27-09-2004, 00:32
No nieźle. Mi kiedyś żona (pozdrawiam, filuje mi właśnie zza pleców w tekst) upuściła na posadzkę canona a60 (aparat wykonał łuk poprzeczny na wysokości 1,5m). Mimo, że był wysunięty obiektyw, aparatu nic się nie stało... Zaskoczony jestem wyjądkową trwałością kompaktów canona, albo też wyjątkowym fartem ich posiadaczy.

Także Oloby- jak działa, to się nie przejmuj niczym, szkoda tylko że te wgniecenie obniży wartość aparatu przy ewentualnej jego sprzedaży...

pozdrawiam

eternus
27-09-2004, 10:21
Zaskoczony jestem wyjądkową trwałością kompaktów canona, albo też wyjątkowym fartem ich posiadaczy.

To moze teraz posiadacze DSLRow potestuja (dla dobra nauki), jak ich sprzet jest wytrzymaly :D

Zaznaczam, ze moja rola ograniczy sie co najwyzej do podsumowania wynikow... nie zebym sie bal o swoj aparat, ale... :D

pejot
27-09-2004, 10:52
Jakiś tydzień temu spadła mi na chodnik lampa 420ex. (Nie to że testy robiłem). Wysokość na szczęście była niewielka, ale zimny pot po plecach spłynął. Co się okazało?
Ma dosłownie mikroskopijne otarcie, ale poza tym wszystko ok. Posiadacze 420- śmiało możecie rzucać tym modelem.

p.s. Jeszcze jeden post tego typu i nikt nie będzie chciał mi dać do ręki żadnego sprzętu :)

krwisty
27-09-2004, 17:16
Moja A40 (tak, to byla Ona ;-) ), ktorej sie pozbylem chwile temu wiele przezyla: mniej wiecej miala ladna ryse glebokosci 1mm, po tym jak spadla na nia moja deska snowboardowa.. pech chcial, ze krawedzia.. Po zbyt udanym sylwestrze niestety (spadla kilkakrotnie na beton) matryca poszla do wymiany. Autoryzowany serwis gwarancyjny nie grymasil i wymienil w ramach gwarancji :mrgreen: G3 nie testowalem jeszcze w tak bojowych warunkach.

muflon
28-09-2004, 07:21
To moze teraz posiadacze DSLRow potestuja (dla dobra nauki), jak ich sprzet jest wytrzymaly :D
Hmm.. jeśli kiedys sprawie sobie 1D to zgłoszę się na ochotnika :)

Rudi
29-09-2004, 11:41
Gdzies czytalem jak typowi spadł 70-200 L na beton z wysokosci 1 metra z głośnym "doink" - obiektyw wyszedł bez szwanku. Ja bym chyba herzklekotu dostał :mrgreen: :mrgreen:

muflon
29-09-2004, 11:42
Gdzies czytalem jak typowi spadł 70-200 L na beton z wysokosci 1 metra z głośnym "doink" - obiektyw wyszedł bez szwanku. Ja bym chyba herzklekotu dostał :mrgreen: :mrgreen:
A kto pamięta historię o kopnięciu przez konia (na p.r.f.)? :)

Rudi
29-09-2004, 11:45
A kto pamięta historię o kopnięciu przez konia (na p.r.f.)?
Pamiętam, nawet na forum była ta historia
Po takich historiach to się można nerwic nabawić :mrgreen:

Sander93
20-05-2008, 18:55
Hej.
Spadł mi dziś na ziemię aparat cyfrowy-jeszcze na gwarancjii.
i nie wiem co się z nim dzieje bo włącza się ale jak chce włączyć robienier zdjęć to nie może złapać ostrości i obiektyw się kręci.I jak go wyłączam to nie do końca zamyka się obiektyw....Pomóżcie proszę bo za tydzień mam wycieczkę.
Czy może stała się jakaś poważna szkoda?
Ikle by kosztowała naprawa.....
Proszęę:"((((

Mellan
20-05-2008, 19:34
Mogło się stać wiele, spróbuj wymienić w ramach gwarancji, ale to mało prawdopodobne. Serwis musi ocenić czy naprawa jest opłacalna.
Na wycieczkę za tydzień będziesz musiał od kogoś pożyczyć raczej.

papuziara
20-05-2008, 20:34
Mi wpadł kiedyś S2 IS do stawu na głębokość ok 1 m. Po wyjęciu i wysuszeniu już przez 1,5 roku chodzi bez zarzutu. :D Model wodoodporny hyhyhy

axk
20-05-2008, 20:41
Hej.
Spadł mi dziś na ziemię aparat cyfrowy-jeszcze na gwarancjii.
i nie wiem co się z nim dzieje bo włącza się ale jak chce włączyć robienier zdjęć to nie może złapać ostrości i obiektyw się kręci.I jak go wyłączam to nie do końca zamyka się obiektyw....Pomóżcie proszę bo za tydzień mam wycieczkę.
Czy może stała się jakaś poważna szkoda?
Ikle by kosztowała naprawa.....
Proszęę:"((((

Niestety w zaistniałej sytuacji jedynym wyjściem jest wizyta w serwisie. W pełni zgadzam się z Mellan-em iż serwis zakwestionuje "wadę wrodzoną" i jednoznacznie wskaże winę użytkownika. Jeżeli chodzi o koszt naprawy to będzie można go ustalić dopiero po diagnozie usterki w serwisie.

janmar
20-05-2008, 21:55
Mju II Olympus .Znalazlem w wiadrze z brudną wapienną wodą.Spadł mi z paska od spodni gdy przebieralem sie do ówczesnych codziennych czynnosci "rekreacyjnych" przy budowie wlasnego domu.Po paru godz. przechodząc zauwazyłem ze z ww.naczynia zwiesza sie całkiem ładny sznureczek,z gałeczką ,[też ładną].No myslę sobie jak juz tam jest to niech sobie leży.Co będę wyciągał.Ale z wrodzonej chciwosci wyciagnąłem [za ten sznureczek z gałeczką] I co? Ano nic ,nawet film ocalał.Mju do dzis działa.[Po opłukaniu z wapna.] Pozdrawiam :smile:

dr11
20-05-2008, 22:00
Hmm.. jeśli kiedys sprawie sobie 1D to zgłoszę się na ochotnika :)
Próbowałeś już? ;)

Mellan
20-05-2008, 22:02
A kto pamięta historię o kopnięciu przez konia (na p.r.f.)? :)

Nie znam, nie pamiętam, chętnie poczytam. Ktoś skieruje na wątek?

muflon
21-05-2008, 19:26
Próbowałeś już? ;)
Eee no, ładnie tak trzymać za słówka sprzed prawie 4 lat? ;-) Konia nie, ale raz sturlałem plecak ze sporej górki, bo uznałem, że tak będzie bezpieczniej - i dla mnie i dla sprzętu :D

Szczur88
23-05-2008, 20:30
Ze 4 miechy temu pobiłem rekord. 30D z trzeciego piętra na płyty chodnikowe, z 50/1,8 nie zostało nic (wydłubywałem pęsetą ostatnie kawałki z body), aparat poza paroma rysami nie ma śladów, działa wszystko ok. Chyba 50-ka wzięła na siebie siłę uderzenia...