PDA

Zobacz pełną wersję : Nie cieszyłem się długo !!!



grocki
10-02-2004, 19:07
Dzisiaj rano kiedy próbowałem kolejny raz włączyć aparat nie chciał wysunąć się obiektyw a na wyświetlaczu pojawił się komunikat "LENS" (cały czas miałem zdjętą przykrywke !!!) po kilku próbach obiektyw wysunął się ale teraz z kolei nie chce się schować. Nie wiem co jest grane. Mam go dopiero 10 dni. Mogę go włączyć i wszystko działa tylko przy próbie zbliżenia lub oddalenia nie łapie ostrości a kiedy próbuje max zbliżenia - wyłącza się a obiektyw kryje się ale nie do końca. Może ktoś miał podobny przypadek ?

Vitez
11-02-2004, 01:19
przy próbie zbliżenia lub oddalenia nie łapie ostrości a kiedy próbuje max zbliżenia - wyłącza się a obiektyw kryje się ale nie do końca.

Silniczek obiektywu uszkodzony. Niestety tylko serwis ci pomoze.

grocki
12-02-2004, 00:16
Dostanę nowy aparat, zobaczymy jak długo pochodzi :)

durzy
12-02-2004, 01:11
a jaka byla przyczyna powstania usterki (jesli mozna wiedziec)?

Pozdrawiam

Vitez
12-02-2004, 02:00
a jaka byla przyczyna powstania usterki (jesli mozna wiedziec)?


Stawiam na ERR001 : User erroneously dropped camera ;)
ewentualnie ERR002: Camera was being used by small child as a toy ;)

grocki
12-02-2004, 19:08
Żadna z powyższych hipotez nie miała miejsca.
Aparat poprostu w którymś momencie przy załączeniu nie chciał wysunąć obiektywu. Po kilku nieudanych próbach, wyjęciu i włożeniu baterii wysunął obiektyw towarzyszył temu dzwięk sugerujący jakiś problem. Po użyciu zoomu nie łapał ostrości, a kiedy go wyłączyłem obiektyw nie schował się do końca i tak już zostało. Można go było włączyć i robić zdjęcia były ostre tylko po zbliżeniu lub oddaleniu - brak ostrości.
Ciekawe, co ?

Vitez
13-02-2004, 23:25
Wadliwy model albo seria. Jeden na 100 000 jak nie rzadziej . Mozna tylko wspolczuc :?

bdx
14-02-2004, 01:52
Jakiś czas temu miałem dokładnie ten sam problem. Podczas normalnego korzystania z aparatu, dokładnie po sesji zdjęć i wymianie karty po zapełnieniu poprzedniej aparat już nie wystartował... Podobnie jak w przpadku grockiego nie obyło się bez wymiany sprzętu...ale z tego co kiedyś udało mi się wyszperać w internecie ( już po fakcie ) wiem, że jest pewne prawdopodobieństwo poradzenia sobie z tym problemem bez konieczności wysyłania aparatu do serwisu.

Otórz problem polega na tym, że obiektyw "wyskakuje" z prowadnic i można próbować "nastawić" go spowrotem podczas włączania aparatu. Oczywiście jest to ryzykowne ale skoro aparat i tak nie działa....czemu nie spróbować? Nie mam teraz dostępu do linka z opisem całej sytuacji ale wiem że z opisu tamtej osoby jest to możliwe...

w każdym razie info takie znalazłem na forum www.dpreview.com , a dokładniej gdzieś w czeluściach tego działu :) http://forums.dpreview.com/forums/forum.asp?forum=1010

pozdrawiam,
bdx

Vitez
14-02-2004, 04:42
Otórz problem polega na tym, że obiektyw "wyskakuje" z prowadnic i można próbować "nastawić" go spowrotem podczas włączania aparatu. Oczywiście jest to ryzykowne ale skoro aparat i tak nie działa....czemu nie spróbować?

Wiesz czemu nie sprobowac? - GWARANCJA.

Aparat na gwarancji z tym uszkodzeniem wymienia/naprawia ci bez problemu. Gdy sprobojesz sam naprawic i ci sie nie uda mozesz go przez przypadek uszkodzic tak, ze bedzie widac "ingerencje uzytkownika" i gwarancja zostanie ci odmowiona. Tak wiec ten sposob mozna polecic tym ktorym aparat w ten sposob sie zepsuje a nie maja gwarancji. Ci ktorzy maja gwarancje niech lepiej nie kombinuja bo to wada fabryczna i musi byc uznana w serwisie.

bdx
14-02-2004, 08:51
Vitez - jasna sprawa, że własne próby "naprawienia" niosą sporą ilość ryzyka...chyba powinienem napisać ...więc jeżeli masz to czego potrzeba 8), czemu by nie spróbować? Zresztą to nie było najważniejsze przesłanie tego postu. Chciałem tylko zakomunikować, że często jest to uszkodzenie mechaniczne, które przy odrobinie rozsądku i wyczucia oraz sporej ilości szczęścia jest możliwe do usunięcia samemu. Ja muszę się przyznać, że sam trochę próbowałem bo wyrażnie słyszałem, coś blokuje silniczek odpowiedzialny za wysuwanie obiektywu. Niestety nie udało mi się bo nawet nie miałej jak obiektywu dobrze chwycic... ( mój się zaciął w środku - czasami zdarza się, że nie chce się schować ). W każdym razie nikogo nie namawiam absolutnie do ingerencji w "bebechy" aparatu - nawet jak już nie ma gwarancji...

Tutaj link do przypadku o którym wspominałem - G3 spadła...

http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1010&message=5119004

Vitez
14-02-2004, 16:02
więc jeżeli masz to czego potrzeba 8), czemu by nie spróbować?

Nadal bede sie upieral, ze to inaczej powinno brzmiec - jesli NIE masz tego, czego potrzeba w danej sytuacji, czyli gwarancji - to wtedy mozesz probowac. Jak masz gwarancje to szkoda ryzykowac i nalezy po prostu oddac do serwisu.

mroczny
22-02-2004, 20:53
Ja jednak nie przychylam się do zdania moderatora, jak jest gwarancja, a ktoś sam upuścił aparat, to mu tak czy tak gwarancji nie uznają i przybuli niesamowicie za naprawę choćby się nawet nic nie stało, więc rozwiązanie z linka jest jak najbardziej na miejscu. Wszyscy wiemy jak serwisy w Polsce i nie tylko robią "swoje"! Ile to razy pamiętam jak zanosiłem kompa do serwisu, żeby mi odlepili plomby wsadzili add-on'a i zaplombowali spowrotem i tak w nieskończoność, bo coś sknocili, albo perfidnie "zapomnieli, że było w zestawie i nie włożyli spowrotem". "PRÓBA NIE STRZELBA" a zaoszczędzić można wiele, a z tego co czytałem to dużo takich prób wyszło i to na korzyść pokrzywdzonych niezgrabnych użytkowników.
POZDRAWIAM

Vitez
22-02-2004, 22:31
Ja jednak nie przychylam się do zdania moderatora, jak jest gwarancja, a ktoś sam upuścił aparat, to mu tak czy tak gwarancji nie uznają i przybuli niesamowicie za naprawę choćby się nawet nic nie stało, więc rozwiązanie z linka jest jak najbardziej na miejscu.

Chyba nie zrozumiales co pisalem :roll: .
Gdy widac uszkodzenie przez uzytkownika (w tym wlasnie upadek czy wlasnoreczne rozkrecanie) to normalne ze gwarancji nie uznaja. Wiec dopoki masz gwarancje to nie rozkrecaj z premedytacja sam aparatu bo ja stracisz. Natomiast takie uszkodzenie silniczka obiektywu nie powstaje z upadku i nalezy sie naprawa gwarancyjna.
Aha - nie uznanie gwarancji po upadku aparatu zdarza sie tylko w Polsce raczej, w cywilizowanych krajach przyjmuja i naprawiaja albo wymieniaja bez krecenia nosem.

mroczny
24-02-2004, 16:32
Mi się po moich przejściach wydaje jednak, że skorzystaćz takowej opcji można.

Vitez
24-02-2004, 22:32
Mi się po moich przejściach wydaje jednak, że skorzystaćz takowej opcji można.

Naucz sie cytowac by wiadomo bylo do czyjej wypowiedzi i ktorego fragmentu sie odnosic... pare minut sie zastanawialem i nie jestem pewien - jaka opcje masz na mysli?
Jesli zachecasz kogos do wlasnorecznego rozbierania aparatu w razie uszkodzenia i tym samym ryzykowanie utraty gwarancji "bo tobie sie tak udalo" - to niezbyt rozsadna rada, lepiej z takim uszkodzeniem jednak oddac samemu dom serwisu niz zepsuc jeszcze gorzej.
Jak napisalem wyzej (ciekawe czy przeczytales caly watek zanim zabrales glos :roll: ) - owszem, da sie, ale trzeba umiec kalkulowac ryzyko i zwiazane z nim zyski/straty. Uszkodzenie silniczka serwis przyjmie na gwarancje, uszkodzenie aaratu przez probe samonaprawy - tego serwis nie przyjmie, stracisz aparat i gwarancje jesli cos zepsujesz przy wlasnej probie naprawy - to podsumowanie.

mroczny
25-02-2004, 00:17
owszem, da sie, ale trzeba umiec kalkulowac ryzyko i zwiazane z nim zyski/straty. Uszkodzenie silniczka serwis przyjmie na gwarancje, uszkodzenie aaratu przez probe samonaprawy - tego serwis nie przyjmie, stracisz aparat i gwarancje jesli cos zepsujesz przy wlasnej probie naprawy - to podsumowanie.
DOBra, zgadzam się co do tego, że uczestnikowi, który założył ten wątek pomorze serwis, ale jeżeli aparacik spadł z winy noszącego go użytkownika, to w/g mnie na gwarę nie ma co liczyć. Wiadoma sprawa, że silniczek obiektywów to bardzo delikatne urządzenie, ale jeżeli się ktoś do tego zabiera, to przecież nie zakłada rękawić jak do kopalni węgla kamiennego tylko delikatnie i z wyczuciem kobiecej ręki obchodzi się ze swoim "chorym cackiem". Czyż to nie jest prawda??

Vitez
25-02-2004, 15:55
ale jeżeli aparacik spadł z winy noszącego go użytkownika, to w/g mnie na gwarę nie ma co liczyć.

Czy tylko po to schodzisz z tematu watku by koniecznie miec ostatnie slowo?

grocki
01-03-2004, 18:15
Dzisiaj tj. po 2 tyg. otrzymałem nowiutki aparat - pozdrawiam POLUSA.
Przy okazji jakiego koloru macie swoje G5 tzn. czy są jednolicie czarne?
Bo ten który teraz mam posiada pierścień dookoła obiektywu i miejsce na lewo od obiektywu patrząc od przodu aparatu w kolorze ciemnoszarym. Wydaje mi się, że ten poprzedni był zupełnie czarny. Może to tylko złudzenie ?
Pozdrawiam.

bdx
01-03-2004, 18:52
Dzisiaj tj. po 2 tyg. otrzymałem nowiutki aparat - pozdrawiam POLUSA.
Przy okazji jakiego koloru macie swoje G5 tzn. czy są jednolicie czarne?
Bo ten który teraz mam posiada pierścień dookoła obiektywu i miejsce na lewo od obiektywu patrząc od przodu aparatu w kolorze ciemnoszarym. Wydaje mi się, że ten poprzedni był zupełnie czarny. Może to tylko złudzenie ?
Pozdrawiam.

No to gratz! Ja na swojego czekałem 'troche' dłużej :)
Co do kolorku to aparat jest cały czarny właśnie poza tym miejscem o którym mówisz i naklejką :) 'Grip' jest jakby gumowany szarą....gumą :) ( twardą jakąś taką przy okazji :P )